Nowy ciągnik Case IH Puma to znacznie więcej niż odświeżona stylistyka. Producent przeprojektował konstrukcję, wprowadził nową kabinę, zawieszenie, układ jezdny oraz rozwiązania z zakresu rolnictwa precyzyjnego. Sprawdzamy, co zyskali użytkownicy modeli o mocy od 155 do 185 KM.

Ciągnik Case IH Puma zbudowano od podstaw
Choć nazwa Puma pozostała bez zmian, nowa generacja ciągników Case IH została zaprojektowana praktycznie od nowa. Producent przebudował konstrukcję nośną, układ jezdny, kabinę oraz elektronikę, zachowując jednocześnie charakter serii, która od lat jest wykorzystywana zarówno w gospodarstwach roślinnych, jak i podczas intensywnych prac z ładowaczem czy w transporcie. Do oferty trafiły trzy modele – Puma 155, Puma 165 oraz Puma 185 – dostępne z przekładniami ActiveDrive 6, ActiveDrive 8 oraz bezstopniową CVXDrive. Moc znamionowa wynosi odpowiednio 155, 165 i 185 KM, natomiast funkcja boost pozwala osiągnąć nawet 226 KM w najmocniejszej wersji.

Jedną z najważniejszych zmian jest zwiększenie możliwości roboczych ciągnika. Dopuszczalna masa całkowita wzrosła do 13,5 t, a ładowność wynosi około 5,5 t. Producent zastosował również nowy układ hydrauliczny z pompą o wydatku 150 l/min w standardzie lub 170 l/min opcjonalnie. Tylny podnośnik rozwija udźwig 8379 kg, a konfiguracja hydrauliki może obejmować nawet pięć zaworów elektrohydraulicznych oraz cztery sekcje montowane centralnie.
Ciągnik Case IH Puma ma być zwrotniejszy i stabilniejszy
Duży nacisk położono na właściwości jezdne. Nowa przednia oś z funkcją Roll Control otrzymała zmienioną geometrię skrętu, która pozwala uzyskać znacznie mniejszą średnicę zawracania. Według danych producenta wynosi ona 10,6 m przy rozstawie kół 2000 mm i ogumieniu 540/65 R30, co plasuje nową Pumę w ścisłej czołówce swojej klasy pod względem zwrotności.

Modernizacji poddano również układ hamulcowy. Zwiększono skuteczność hamowania przy mniejszej sile nacisku na pedał, a system Advanced Trailer Brake automatycznie dostosowuje działanie hamulców przyczepy do sytuacji na drodze i zmian obciążenia zestawu. Rozwiązanie ma poprawiać stabilność podczas transportu oraz ograniczać ryzyko złożenia zestawu podczas gwałtownego hamowania.
Nowością jest także przekładnia ActiveDrive 8. Oferuje ona pracę z prędkością 40 km/h w trybie ekonomicznym lub 50 km/h, a dodatkowe funkcje, takie jak Automatic Productivity Management 2 czy ActiveClutch 2, mają poprawić płynność jazdy i ułatwić pracę zarówno w polu, jak i podczas transportu.
Ciągnik Case IH Puma otrzymał całkowicie nową kabinę
Jedną z najbardziej widocznych zmian jest kabina operatora. Producent przebudował stanowisko pracy, wprowadzając nowe wersje podłokietnika MultiController, trzy warianty zawieszenia kabiny oraz opcjonalny terminal Pro 1200. Do wyposażenia mogą należeć automatyczna klimatyzacja, podgrzewany fotel z obrotem o 22,5°, panoramiczny dach oraz zestaw kamer poprawiających widoczność wokół maszyny. Poziom hałasu w kabinie ograniczono do dekalrowanych 68 dB(A).
Zmianom poddano również elementy, z których operator korzysta każdego dnia. Przeprojektowano wejście do kabiny, zwiększono liczbę schowków, dodano wysuwaną skrzynkę narzędziową oraz zintegrowany zbiornik do mycia rąk. Z tyłu ciągnika zastosowano nowy, niezależny zaczep, który poprawia dostęp do przyczepy i widoczność podczas podłączania maszyn. Przebudowano także rozmieszczenie hydrauliki i gniazd elektrycznych, ułatwiając codzienną obsługę.
Ciągnik Case IH Puma z automatycznym zawracaniem nowej generacji
Rozwój automatyki na uwrociach dobrze pokazuje, jak w ostatnich latach zmieniły się ciągniki. Początkowo systemy automatyzacji ograniczały się do prostych zależności, takich jak wyłączenie WOM po podniesieniu narzędzia czy ponowne jego załączenie po opuszczeniu maszyny. Kolejnym etapem było pojawienie się funkcji zarządzania uwrociami, w których operator zapisywał sekwencję czynności – zmianę prędkości, podniesienie podnośnika, wyłączenie napędu przedniej osi, blokady mechanizmu różnicowego czy hydrauliki – a następnie uruchamiał ją jednym przyciskiem na końcu pola.

Nowy ciągnik Case IH Puma idzie o krok dalej. Dzięki systemowi AccuTurn Pro oraz integracji z prowadzeniem satelitarnym sekwencje nie są już wyzwalane wyłącznie przez operatora, ale mogą zostać uruchomione automatycznie po przekroczeniu wcześniej zdefiniowanej linii referencyjnej GPS. Na terminalu Pro 1200 można niezależnie ustawić moment rozpoczęcia i zakończenia poszczególnych czynności względem granicy uwrocia. W praktyce oznacza to, że ciągnik sam rozpoczyna procedurę zawracania we właściwym miejscu, steruje układem kierowniczym, podnosi narzędzie, wykonuje zaprogramowane operacje hydrauliczne, a po wjechaniu w kolejną ścieżkę roboczą automatycznie opuszcza maszynę i przywraca ustawienia robocze. Operator nadzoruje pracę zestawu, ale liczba czynności wykonywanych ręcznie na każdym nawrocie zostaje ograniczona do minimum. Dzięki temu poprawia się powtarzalność pracy, zmniejsza zmęczenie kierowcy i łatwiej wykorzystać pełną szerokość roboczą maszyny.
Ciągnik Case IH Puma stawia na rolnictwo precyzyjne
Nowa Puma została przygotowana z myślą o pracy w systemach rolnictwa precyzyjnego. Opcjonalny wyświetlacz Pro 1200 współpracuje z odbiornikiem Vector Pro i systemem prowadzenia AccuGuide, który z wykorzystaniem sygnału RTK+ zapewnia dokładność do 1,5 cm. Producent oferuje także funkcję AccuTurn Pro umożliwiającą automatyczne zawracanie na uwrociach wraz ze sterowaniem narzędziem.
Ciągnik jest również przygotowany do współpracy z nowoczesnymi maszynami dzięki obsłudze standardu ISOBUS oraz opcjonalnej technologii Tractor Implement Management (TIM). Dane robocze mogą być przesyłane do platformy FieldOps w ramach usługi Connectivity Included, która integruje informacje o maszynie, danych agronomicznych oraz zarządzaniu flotą w jednym środowisku. Dodatkowo producent wydłużył okres międzyobsługowy do 750 godzin, co ma ograniczyć przestoje i obniżyć koszty eksploatacji.



