Partner serwisu: John Deere logo

Ciągnik Valtra N155 z pielnikiem Einböck w soi

25.07.2025

Mechaniczne zwalczanie chwastów stosuje coraz większa liczba rolników. Odwiedziliśmy gospodarstwo, gdzie na polu soi na początku lipca 2025 r. pracował ciągnik Valtra N155 zagregowany z 12-rzędowym pielnikiem Einböck Chopstar-Prime. Tym razem celem zabiegu było zerwanie skorupy glebowej w międzyrzędziach.

Valtra N155 z przekładnią bezstopniową pozwala ustawiać dowolną prędkość jazdy w zakresie 0-53 km/h fot. Traktor24
Valtra N155 z przekładnią bezstopniową pozwala ustawiać dowolną prędkość jazdy w zakresie 0-53 km/h fot. Traktor24

Ciągnik Valtra N155 miał założone przez firmę Grasdorf koła międzyrzędowe CEAT FarmaxRC w rozmiarach 270/95 R32 i 300/95 R46. Dzięki temu mieściły się w międzyrzędziach mających szerokość 45 cm. W tej rozstawie zostały zasiane różne odmiany soi.

Traktor dobrany do pielnika

Valtra N155 z rozstawem osi 266 cm i masą 6,5 tony okazałą się traktorem idealnie dobranym do pielnika Einböck Chopstar-Prime. Promień jej skrętu wynoszący 4,5 m i skrętne błotniki pozwalały uzyskiwać ciasne nawroty, co zmniejsza ugniatanie roślin na poprzeczniakach. Natomiast wysoki prześwit dzięki kołom międzyrzędowym i gładki spód ciągnika z dodatkową osłoną pozwalają pracować na plantacjach z wysokimi roślinami.

70 cm – 

tyle wynosi prześwit ramy pielnika Einböck Chopstar-Prime

– Valtra N155 ma silnik 4 cylindrowy o mocy 155 KM z trybem Eco Power. Przy tego typu pracach nie wykorzystujemy pełni mocy tylko tryb Eco. Za to do prac uprawowych i transportu mamy do dyspozycji 170 KM. Warto również zwrócić uwagę na przekładnię bezstopniową, która pozwala ustawiać dowolną prędkość jazdy w zakresie 0-53 km/h. Mocną stroną ciągnika jest również hydraulika o wydatku do 160 l/min. z oddzielnymi, zbiornikiem i chłodnicą oleju– mówi Sebastian Karasiewicz z Valtra Polska.

Nie ulega wątpliwości, że pielnik Einböck Chopstar-Prime jest narzędziem z najwyższej półki wśród tego typu rozwiązań fot. Traktor24
Nie ulega wątpliwości, że pielnik Einböck Chopstar-Prime jest narzędziem z najwyższej półki wśród tego typu rozwiązań fot. Traktor24

Pracując ciągnikiem z kołami międzyrzędowymi, warto zwracać uwagę na występujące w nich wysokie ciśnienie. Przekłada się to na pogorszenie komfortu pracy operatora ciągnika. Dlatego bardzo ważna jest amortyzacja osi przedniej traktora, kabiny oraz wygodny fotel pneumatyczny. Wszystkie te rozwiązania posiadała pracująca z pielnikiem Valtra N155.

Ciągnik Valtra z nawigacją centymetrową

Do pracy z pielnikiem wykorzystywana była nawigacja rolnicza o dokładności plus/minus 2,5 cm. Ułatwiał ona pracę operatora ciągnika, ale nie była niezbędna. Pielnik wyposażony był bowiem w dwie kamery będące częścią systemu wizyjnego służącego do naprowadzania sekcji roboczych.

50 cm – 

na taką wysokość unoszone są sekcje pielące w ramach Section Control.

Mając taki zestaw warto jednak wykonywać pielenie wsparte kierowaniem automatycznym ciągnika. Odciąża ono operatora i pozwala skupić się na pracy pielnika. Praca z nawigacją rolniczą jest jednak niezbędna do zapisywania pokrycia pola, co pozwala pracować w ramach kontroli sekcji pielnika.

Valtra N155 z rozstawem osi 266 cm i masą 6,5 tony okazałą się traktorem idealnie dobranym do pielnika Einböck Chopstar-Prime fot. Traktor24
Valtra N155 z rozstawem osi 266 cm i masą 6,5 tony okazałą się traktorem idealnie dobranym do pielnika Einböck Chopstar-Prime fot. Traktor24

Einböck Chopstar-Prime to pielnik z najwyższej półki

Nie ulega wątpliwości, że pielnik Einböck Chopstar-Prime jest narzędziem z najwyższej półki wśród tego typu rozwiązań. Można nim pracować z rozstawem rzędów wynoszącym od 35 do 90 cm. Tak duży zakres pozwala go wykorzystać do pielenia chwastów w niemal każdej uprawie rzędowej.

Ostatnim elementem roboczym mogą być gwiazdy palczaste wyposażone w dodatkowy równoległobok, co pozwala im dopasowywać się do podłoża fot. Traktor24
Ostatnim elementem roboczym mogą być gwiazdy palczaste wyposażone w dodatkowy równoległobok, co pozwala im dopasowywać się do podłoża fot. Traktor24

Każda z sekcji roboczych zamieszona jest na szerokim równoległoboku z kołami podporowymi Farmflex. Zamontowane są na sprężynach, co pozwala zachować stałą głębokość pracy pielnika przy dużej prędkości roboczej. Sekcja pieląca wyposażona jest w siłownik hydrauliczny umożliwiający jej indywidualne unoszenie w ramach Section Control na wysokość 50 cm. To duża zaleta podczas pracy pielnika w późnych fazach rozwojowych roślin np. w kukurydzy.

Dzięki ISOBUS, menu pielnika wyświetlane było na drugim terminalu ciągnika. System wizyjny maszyny miał własny wyświetlacz fot. Traktor24
Dzięki ISOBUS, menu pielnika wyświetlane było na drugim terminalu ciągnika. System wizyjny maszyny miał własny wyświetlacz fot. Traktor24

Maksymalna liczba zębów roboczym wynosi 5, a różnorodność elementów chroniących małe rośliny przed zasypaniem, pozwala dobrać je do warunków na polu. Ostatnim elementem roboczym mogą być gwiazdy palczaste wyposażone w dodatkowy równoległobok, co pozwala im dopasowywać się do podłoża. Agresywność pracy gwiazd palczastych reguluje się za pomocą sprężyny.

Pielnik zintegrowany z opryskiwaczem

Einböck Chopstar-Prime pracujący na polu soi nie wykonywał oprysku pasowego, ale był do niego przystosowany. Rozpylacze zamontowane są w taki sposób, aby opryskiwać tylko rzędy rośliny uprawnej. A skąd pobierana jest ciecz robocza?

Einböck Chopstar-Prime pracujący na polu soi nie wykonywał oprysku pasowego, ale był do niego przystosowany fot. Traktor24
Einböck Chopstar-Prime pracujący na polu soi nie wykonywał oprysku pasowego, ale był do niego przystosowany fot. Traktor24

Na przednik TUZ ciągnika montowany jest zbiornik Jumbo-Stream o pojemności 1100 l. Pozwala to w jednym przejeździe roboczym prowadzić mechaniczno-chemiczne zwalczanie chwastów. Dzięki temu rozwiązaniu, dawki środków ochrony roślin można zmniejszyć o prawie 70%. Rozpylacze mogą być zamontowane nad rzędami roślin, po ich bokach lub za wybranymi zębami roboczymi. To ostatnie rozwiązania pozwala prowadzić nawożenie płynne.

W Polsce generalnym importerem sprzętu austriackiego producenta Einböck jest firma OrganicCenter mieszcząca się w miejscowości Kołodziejewo k. Mogilna w woj. kujawsko-pomorskim. Jej szefem jest Bartłomiej Piskorski fot. Traktor24
W Polsce generalnym importerem sprzętu austriackiego producenta Einböck jest firma OrganicCenter mieszcząca się w miejscowości Kołodziejewo k. Mogilna w woj. kujawsko-pomorskim. Jej szefem jest Bartłomiej Piskorski fot. Traktor24

W Polsce generalnym importerem sprzętu austriackiego producenta Einböck jest firma OrganicCenter mieszcząca się w miejscowości Kołodziejewo k. Mogilna w woj. kujawsko-pomorskim. Jej szefem jest Bartłomiej Piskorski. To praktyk prowadzący gospodarstwo rolne, co pozwala liczyć na bezcenne doradztwo podczas zakupu sprzętu Einböck.

Autor: Krzysztof Płocki,
redaktor naczelny TRAKTOR24.pl

Valtra N155 wyposażona była w układ jazdy do tyłu z kierownicą. TwinTrac nie był jednak używany fot. Traktor24
Valtra N155 wyposażona była w układ jazdy do tyłu z kierownicą. TwinTrac nie był jednak używany fot. Traktor24
Drukuj artykuł: print

Filmy @traktor24

Wszystkie >
Nie wyobrażają sobie pracy bez CLAAS connect Odmienili 10 starszych maszyn pakietami Essentials od technologicznego giganta New Holland T7.270 Auto Command. Zobacz jak pracuje Zobacz jak radzi sobie 12-rzędowa przystawka Emmarol EMH 12 Claas Evion w kukurydzy zbierał 27 t/h Siewnik, który zbudował markę Horsch Ciągnik o mocy 200 KM, naszym zdaniem ten jest najbardziej niedoceniony Pöttinger Terradisc 10001 T. Zobacz co się stało po uniesieniu wału Czym zaskoczyła nas rolnicza stacja pogodowa Sencrop? Claas Arion 660. Zobacz jak pracuje – film z testu