
Specjalnie do testów wybraliśmy wymagające, górzyste warunki polowe. W końcu jak testować ciągnik Claas Axos 3, to w trudnych warunkach. Czy traktor podołał postawionemu mu zadaniu?
Czytaj dalej
Areną zmagań naszych testów były pola Damiana Micyka, rolnika specjalizującego się w uprawie warzyw. Jego gospodarstwo jest położone w miejscowości Szarkówka, w gminie Harsznica, na terenie woj. małopolskiego.
Do testów wytypowane zostało pole charakteryzujące się ciężką, zwięzłą glebą klasy 3a. Jak by tego było mało, stanowisko nie było uprawiane od czasu zbioru marchwi jesienią zeszłego roku.
– takie wartości w ciągniku Claas Axos 3.110 generuje 4-cylindrowa jednostka napędowe FPT o pojemności 3,6 l.
– Niestety w naszych warunkach po zbiorach stosunkowo szybko robi się mokro i zjawia się zima. Z tego powodu z jakąkolwiek uprawą jesteśmy w stanie wjechać dopiero w kolejnym sezonie. Dokładnie tak samo było w tym wypadku, co tylko podniosło poprzeczkę dla testowego ciągnika – tłumaczy Damian Micyk.
Wisienką na torcie było ukształtowanie samego pola. Jego pagórkowaty kształt ze sporym wzniesieniem miał dodać rumieńców naszemu testowi.
Testowy Claas został zagregowany z 3-metrową broną talerzową z rzędami talerzy w układzie X. Taka maszyna pewnie nie zrobiłaby żadnego wrażenia na 112-konnym ciągniku przy pracach na płaskim terenie.

Duże przewyższenia powodowały jednak, że początkowo obawialiśmy się, czy traktor podoła. Tym bardziej, gdy usłyszeliśmy, że rolnik zamierza ustawić „talerzówkę” do pracy na głębokości roboczej ok. 15 cm.
W naszych warunkach Axos pracował na pierwszym biegu przy podjazdach pod górę oraz na drugim biegu podczas zjazdów w dół zbocza. Pozytywnie zaskoczyła nas elastyczność pracy jednostki napędowej. Praktycznie cały czas silnik pracował przy prędkości obrotowej nieprzekraczającej 1800 obr./min.
– takie zużycie paliwa odnotowaliśmy przy pracy z 3-metrową broną talerzową ustawioną na głębokość 15 cm.
Dużym udogodnieniem podczas pracy w tak zróżnicowanym terenie była możliwość wykorzystania biegu zmienianego pod obciążeniem. Skutkowało to lepszą efektywnością i płynnością wykonywanej pracy.
Chwilowe spalanie przy jeździe z góry wynosiło 4,5-6 l, a podczas stromych podjazdów komputer pokładowy wskazywał wartości nawet do 19 l/h.

Średnio po przepracowaniu kilku hektarów zużycie paliwa wyniosło ok. 10 l/h, czyli w naszych warunkach ok. 7,5-8 l/ha przy 3-metrowej bronie talerzowej. Takie wyniki uznajemy za naprawdę satysfakcjonujące i przyznajemy za to dużego plusa Axosowi.
Jednocześnie odnosimy wrażenie, że 10-litrowy zbiornik na AdBlue mógłby być nieco większy. Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę pojemność zbiornika paliwa wynoszącą 160 l. Przy założeniu, że przy ciężkich pracach zużycie mocznika przekroczy 6 proc. zużycia paliwa, jego uzupełnianie może być wymagane częściej, niż dolewanie diesla.
Już na pierwszy rzut oka zauważymy, iż cechą charakterystyczną Axosa 3 są jego drzwi. Są one skonstruowane w taki sposób, że można je otworzyć i zablokować w pozycji otwartej pod kątem 180 stopni.

Co ważne, drzwi przy pełnym otwarciu nie zwiększają szerokości całkowitej traktora. Dzięki temu nie przeszkadzają w pracy i nie istnieje ryzyko ich uszkodzenia, gdy są otwarte.
– To rozwiązanie dodatkowo powoduje, że z mojego, warzywniczego punktu widzenia widoczność na aparat kopiący kombajnu do zbioru warzyw jest niczym nie zmącona. Nie muszę się w żaden sposób wychylać, a mimo to mogę w wygodnej dla siebie pozycji prowadzić maszynę w rzędzie – zaznacza Damian Micyk, rolnik z okolic Harsznicy.
W tym miejscu może pojawić się pytanie – jak zatem zamknąć tak szeroko otwarte drzwi bez wychodzenia z kabiny? Otóż producent pomyślał o tym i po lewej i prawej stronie fotela operatora umieścił dźwignie odryglowujące zamki.
Naszym zdaniem zabrakło zaś stosownych uchwytów przy uchylnej przedniej oraz tylnej szybie. Aby je otworzyć, czy zamknąć, należy podnieść się z fotela. To powinno zostać poprawione.
Kabina Claasa Axosa 3 jest zaprojektowana w sposób ergonomiczny i pomimo 6-słupkowej konstrukcji oferuje dobrą widoczność dookoła traktora. Za komfort pracy operatora odpowiada m.in. klimatyzacja, czy pneumatycznie amortyzowany fotel operatora.

Trzeba mieć na uwadze, że najnowszy Axos nie może być wyposażony w amortyzowaną przednią oś, czy amortyzację kabiny. Są to opcje dostępne w nieco większym, droższym i bardziej zaawansowanym Arionie 400.
Mimo to naszym zdaniem przy odpowiedniej konfiguracji traktor może oferować wystarczającą ilość komfortu. Z opcji wartych rozważenia przy konfiguracji wspomnijmy o rewersie elektrohydraulicznym, układzie dynamicznego kierowania, czy systemie Smart Stop.
Podsumowując, naszym zdaniem nowy Claas Axos 3 ma wiele argumentów, by stać się hitem sprzedażowym w Polsce. Choć jest to z założenia maszyna prosta, to konstrukcyjnie istnieje możliwość doposażenia go w wiele opcji podnoszących komfort pracy operatora.

Może to być zatem ciekawa propozycja na głównego konia pociągowego w małym gospodarstwie, jak i na ciągnik pomocniczy w przypadku nieco większego areału.
Otwierana przednia szyba oraz szeroko otwierane drzwi czynią go także odpowiednim traktorem do prac w budynkach inwentarskich, na ograniczonych przestrzeniach, a także z ładowaczem czołowym.
Szerzej o jego danych technicznych, możliwościach wyposażenia dodatkowego oraz o cenie napiszemy w kolejnym artykule.






Autor: Tomasz Kuchta,
dziennikarz TRAKTOR24.pl
oraz rolnik oceniający maszyny rolnicze
z praktycznego punktu widzenia