
Właśnie w takich warunkach swoje przewagi ma pokazywać Furrow Force – system opracowany przez amerykańską firmę Precision Planting, którego działanie będziemy testować w praktyce. Rozwiązanie dostępne w Polsce dzięki firmie Vantage Polska ma nie tylko skuteczniej zamykać bruzdę siewną, ale również ograniczać ryzyko tworzenia się kieszeni powietrznych w pobliżu nasion. Zanim rozpoczniemy jednak test, przyjrzyjmy się temu rozwiązaniu z bliska.
Czytaj dalej
Można zauważyć, iż producenci siewników punktowych prześcigają się w rozwiązaniach mających uczynić nowe generacje siewników jeszcze lepszymi. Maszyny te sieją coraz bardziej precyzyjnie, zwiększa się też ich prędkość robocza, czy łatwość obsługi.
siewników punktowych w Polsce korzysta na ten moment z sekcji domykającej Furrow Force od Precision Planting.
Co ciekawe, od wielu lat praktycznie nie obserwujemy modernizacji sekcji zamykającej bruzdę siewną. Ten paradoks dostrzegła firma Precision Planting i zaproponowała rozwiązanie tego problemu w postaci systemu Furrow Force.
W standardowej sekcji zamykającej cała praca sprowadza się głównie do dogniatania gleby za pomocą dobrze znanych kół w układzie „V”. Na lekkich stanowiskach zazwyczaj działa to poprawnie, jednak na cięższych glebach pojawia się problem niedomkniętej bruzdy.

W praktyce może oznaczać to pozostawienie szczeliny, przez którą ucieka nam wilgoć, pogarszając jakość wschodów. Naturalną reakcją operatora jest wtedy zwiększenie docisku sekcji. W trudnych warunkach nie rozwiązuje to jednak problemu, a dodatkowo prowadzi do nadmiernego zagęszczenia i zaklepania boków łoża siewnego.
W efekcie nasiona pozostają częściowo odkryte, albo tworzą się tzw. koperty powietrzne, czyli miejsca, gdzie nasiono nie ma odpowiedniego kontaktu z glebą potrzebnego do równomiernych wschodów.
System Furrow Force podchodzi do problemu w zupełnie inny sposób. Zamiast wyłącznie dogniatać glebę, najpierw rozluźnia i kruszy boki bruzdy siewnej.
W pierwszym etapie pracują dwa talerze umieszczone z przodu sekcji. Ich zadaniem jest skruszenie ścianek bruzdy, których klasyczne systemy nie są w stanie skutecznie domknąć. Jak podkreślają przedstawiciele Vantage Polska, zalecana głębokość pracy tych talerzy to około 1-1,5 cm płycej niż głębokość siewu.

Dopiero w drugim etapie przygotowana wcześniej gleba jest dogniatana szerokimi kołami z tworzywa sztucznego. Dzięki temu do skutecznego zamknięcia bruzdy nie potrzeba już dużej siły docisku.
Teoretycznie oznacza to, że gleba znajdująca się najbliżej nasiona pozostaje odpowiednio zagęszczona, natomiast powierzchnia pozostaje bardziej pulchna. Ma to ograniczać ryzyko późniejszego zasklepiania stanowiska po intensywnych opadach.
Największe doświadczenia związane z Furrow Force dotyczą kukurydzy, jednak system pracuje również w uprawach soi, buraka cukrowego, słonecznika czy rzepaku.
W przypadku rzepaku pojawia się jednak naturalne pytanie co zrobić, gdy siew prowadzony jest bardzo płytko, często na głębokości zaledwie 1,5-2 cm?

– Po pierwsze oferujemy różne rodzaje kół gwieździstych. Te dostarczone do testu, z głębokimi wycięciami, stworzone są dla roślin wymagających głębszego siewu. Alternatywnie mamy w ofercie także talerze z drobniejszymi ząbkami do pracy na płytszych głębokościach – tłumaczy Sebastian Rublewski, współwłaściciel Vantage Polska.
Furrow Force składa się z dwóch podstawowych elementów – samej sekcji roboczej, która pozostaje taka sama niezależnie od maszyny, oraz adaptera dopasowanego do konkretnego modelu siewnika. Czy zatem to rozwiązanie możemy zastosować w każdym siewniku punktowym?

– Generalnie system Furrow Force bez problemu zamontujemy do najpopularniejszych modeli na rynku takich producentów jak Väderstad, Horsch, Kuhn, Monosem czy Gaspardo. Vantage Polska oferuje też możliwość adaptacji indywidualnej, jeśli ktoś jest posiadaczem bardziej niszowego siewnika – mówi Sebastian Rublewski.
Jak podkreśla firma, w Polsce pracują już dziesiątki siewników wyposażonych w sekcje Furrow Force.
System oferuje kilka możliwości regulacji. Operator może ustawić między innymi docisk sekcji realizowany za pomocą miecha powietrznego, głębokość pracy talerzy kruszących oraz ich położenie względem siebie.

Cena pojedynczej sekcji wynosi obecnie około 5-6 tys. zł netto. Różnica zależy głównie od rodzaju adaptera oraz jego dostępności. A jak wygląda kwestia montażu? Czy jest skomplikowany?
– Montaż samej sekcji jest dość prosty i przeciętny rolnik powinien sobie z nim poradzić, tym bardziej że wraz z sekcją dostarczamy czytelną instrukcję rysunkową. Jeśli jednak mówimy o bardziej zaawansowanych rozwiązaniach bazujących na elektronice, wówczas wizyta naszych serwisantów jest niezbędna – dodaje Rublewski.
Furrow Force jest tylko jednym z elementów oferty Precision Planting. Firma dostarcza również rozwiązania związane z czyszczeniem łoża siewnego, elektrycznymi aparatami wysiewającymi czy systemami płynnego nawożenia umożliwiającymi aplikację kilku produktów jednocześnie.
Jak podkreśla Vantage Polska, filozofia Precision Planting opiera się przede wszystkim na edukacji i praktycznych pokazach technologii.

– Polityka Precision Planting jest taka, by w pierwszej kolejności edukować, pokazywać przewagi naszych rozwiązań w praktyce i dopiero na ich podstawie realizować sprzedaż. W przypadku Furrow Force jest to dość wymagający temat, bo testy przeprowadzane dziś przez rolników najczęściej kończą się sprzedażą dopiero po kilku miesiącach, kiedy ktoś na własnej skórze przekona się do tej technologii – mówi Sebastian Rublewski.
Zdaniem przedstawicieli Vantage Polska rozwiązania takie jak Furrow Force mogą w przyszłości stać się kolejnym elementem wyróżniającym firmy usługowe.
– Kiedyś chętniej wybieraliśmy usługodawców posiadających nawigację satelitarną, później zaczęliśmy zwracać uwagę na kontrolę sekcji czy systemy zmiennego wysiewu. Dziś klienci są gotowi zapłacić więcej za usługę wykonaną bardziej zaawansowanym sprzętem. Niewykluczone, że w przyszłości takim wyróżnikiem będzie właśnie Furrow Force. Wszakże to najważniejszy element siewnika odpowiadający za wyrównane wschody bardzo drogich nasion – podsumowuje Sebastian Rublewski.
Już wkrótce sprawdzimy w praktyce, jak system Furrow Force radzi sobie w polowych warunkach i czy rzeczywiście potrafi poprawić jakość zamykania bruzdy siewnej oraz wyrównać wschody roślin. Czy tak będzie w istocie? O tym napiszemy w kolejnym artykule.

Autor: Tomasz Kuchta,
dziennikarz TRAKTOR24.pl
oraz rolnik oceniający maszyny rolnicze
z praktycznego punktu widzenia