Od kiedy w 2004 r. trafiła do nich pierwsza maszyna Lemken, to jakość jej wykonania i wykonywanej pracy pozostawiły tak dobre wrażenie, że marka ta stała się fundamentem maszyn uprawowych 400-hektarowego gospodarstwa. Najnowszym nabytkiem Krzysztofa i Ryszarda Gąsiewskich jest Lemken Rubin 10 TF 600, czyli brona talerzowa półzawieszana o szerokości roboczej 6 m.

Bracia Gąsiewscy prowadzą gospodarstwo rolne i firmę usługowo-transportową zajmującą się głównie skupem zbóż. Na 400 ha praktykowana jest uprawa orkowa i uproszczona. Dominują zasiewy pszenicy, rzepaku, kukurydzy i buraków. Prowadzony jest również chów bydła opasowego, którego stado liczy 250 sztuk. Firma Trans-Rol Ryszard Gąsiewski istnieje od 1992 r. i ma już w okolicy ugruntowaną pozycję rzetelnego podmiotu skupującego zboża. W ciągu roku trafia do niej kilkanaście tysięcy ton ziarna. Firma i gospodarstwo znajdują się w miejscowość Czernice w woj. mazowieckim.

Lemken znowu wygrywa
– W 2025 r. po dziewiętnastu latach pracy sześciometrową broną talerzową Lemken Rubin 9, zapadła decyzja o jej wymianie. Mając możliwość przetestowania maszyn innych producentów zrobiliśmy to, ale znowu okazało się, że technologia marki Lemken jest najlepsza. Od marca 2026 r. pracujemy więc broną talerzową Rubin 10 TF 600. Sprawdza się ona podczas uprawy naszych gleb ciężkich. Mając doświadczenia z innymi maszynami Lemken widzimy jeszcze jedną wielka zaletę. To wysoka trwałość elementów roboczych. Jesteśmy z tej maszyny bardzo zadowoleni – mówi Piotr Kukawka, menadżer w gospodarstwie braci Gąsiewskich.

Podczas naszej wizyty Lemken Rubin 10 TF 600 pracował na ściernisku po rzepaku zerwanym wcześniej płytko broną palcową. Tym razem uprawa odbywała się na głębokość ok. 10 cm i miała na celu zniszczenie samosiewów oraz wymieszanie wstępnie rozłożonych resztek pożniwnych z glebą. Z sześciometrową broną talerzową pracował John Deere 8410 o mocy maksymalnej 270 KM. Pozwalało to uzyskiwać prędkość 13 km/h przy obrotach silnika wynoszących ok. 1700 na minutę. Traktor był wyposażony w tylne koła bliźniacze, ale dzięki długiemu dyszlowi maszyny nie przeszkadzało to w wykonywaniu ciasnych skrętów.
W poprzedniej bronie talerzowej Lemken w celu zmiany głębokości roboczej musieliśmy zatrzymać się i wyjść z ciągnika. Lemken Rubin 10 TF 600 pozwala robić to płynnie w czasie uprawy. Regulacja głębokości roboczej odbywa się za pomocą hydrauliki, która została tak przygotowana, aby podczas tej czynności następowało samopoziomowanie maszyny. Podnoszenie lub opuszczanie przednich kół podporowych powoduje adekwatną zmianę ustawienia tylnego wału. – Jest to ważne, bo pracując na polach z mozaiką glebową możemy szybko zmieniać głębokość uprawy. Zależnie jakim traktorem pracujemy, używamy po prostu dźwigni lub klawisza sterującego zaworem hydraulicznym – wyjaśnia Piotr Kukawka.

Dużą zaletą najnowszej brony talerzowej pracującej w Czernicach jest dopracowany w szczegółach system zabezpieczenia sprężynowego talerzy roboczych. Kamieni na polach niestety nie brakuje, a to bezobsługowe rozwiązanie pozwala przez lata pracować bez potrzeby wymiany jakichkolwiek elementów. Duży nacisk sprawdza się również na glebach zwięzłych pozwalając utrzymywać ustaloną głębokość roboczą.

Kolejnym kluczowym rozwiązaniem jest symetryczny montaż talerzy roboczych. W pierwszym rzędzie odrzucają one glebę od środka maszyny na zewnątrz (lewa strona w lewo, prawa w prawo). Za to w drugim rzędzie będącym ich lustrzanym odbiciem talerze zamontowano w taki sposób, aby przerzucały glebę z powrotem do środka (lewa strona do środka i prawa do środka).

Orka, uprawa uproszczona i siew
W gospodarstwie braci Gąsiewskich maszyny Lemken wykorzystywane są do orki, uprawy uproszczonej i bezorkowej oraz do siewu. Jest ich aż 10 i każda spełnia swoje zadania na medal. Wpisują się one w różne technologie uprawy i co najważniejsze po prostu pracują nie sprawiając problemów.

– Maszyn Lemken mamy sporo. Użytkujemy trzy pługi obracalne, dwa kultywatory i dwa siewniki pneumatyczne nabudowane na bronie aktywnej oraz bronie talerzowej. Poza omawianym Rubinem mamy jeszcze bronę talerzową Heliodor i wał zawieszany na przedni TUZ do uprawy po orce – wymienia Piotr Kukawka.




