Po ubiegłorocznej premierze na targach Agritechnica elektryczna ładowarka Claas trafia do pierwszych gospodarstw. Producent przekonuje, że nowy TORION 537e SINUS może pracować nawet do 16 godzin na jednym ładowaniu, zachowując osiągi porównywalne z wersją spalinową.

Elektryczna ładowarka Claas trafia do sprzedaży
Po światowej premierze podczas targów Agritechnica 2025 CLAAS rozpoczyna dostawy modelu TORION 537e SINUS do pierwszych użytkowników. To pierwsza w historii marki w pełni elektryczna ładowarka kołowa przeznaczona dla rolnictwa. Maszyna należy do klasy około 6 ton i została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o pracy w gospodarstwach hodowlanych, gdzie niski poziom hałasu i brak lokalnej emisji spalin mają realne znaczenie zarówno dla komfortu operatora, jak i dobrostanu zwierząt.
Podczas prezentacji dla dziennikarzy przedstawiciele CLAAS podkreślali, że projekt powstał nie tylko z myślą o ograniczeniu emisji, ale również o rosnących kosztach paliwa. Coraz więcej gospodarstw dysponuje własnymi instalacjami fotowoltaicznymi i szuka sposobu na wykorzystanie wyprodukowanej energii na potrzeby codziennej pracy maszyn. Właśnie w tym kierunku ma odpowiadać nowa elektryczna ładowarka Claas.
Nawet 16 godzin pracy na akumulatorach
Największą uwagę zwracają możliwości układu zasilania. Standardowo maszyna otrzymuje akumulator litowo-jonowy o pojemności 32,2 kWh, natomiast opcjonalnie dostępny jest zestaw dwóch baterii zapewniających łącznie 64,4 kWh energii. Według producenta przekłada się to na od 8 do nawet 16 godzin pracy, zależnie od wykonywanych zadań. Co więcej, użytkownik może początkowo zamówić maszynę z jednym akumulatorem, a drugi dołożyć w późniejszym czasie.

CLAAS zwraca uwagę, że w typowym gospodarstwie mlecznym jedna bateria może wystarczyć nawet na dwa–trzy dni wykonywania krótkich cykli pracy związanych z porannym i wieczornym zadawaniem paszy. To oczywiście scenariusz dotyczący lekkiej eksploatacji, a nie ciągłej pracy przez cały dzień. Nie zabrakło także systemu odzyskiwania energii. Podczas hamowania oraz jazdy z górki energia jest odzyskiwana i ponownie trafia do akumulatora, wydłużając możliwy czas pracy maszyny.
Ładowanie nawet w półtorej godziny i osiągi jak w dieslu
Producent przekonuje, że przejście z wersji spalinowej na elektryczną nie oznacza kompromisów. TORION 537e SINUS wyposażono w dwa niezależne silniki elektryczne – jeden odpowiada za napęd (30 kW), drugi za hydraulikę roboczą (15 kW). Takie rozwiązanie eliminuje spadki wydajności podczas jednoczesnej jazdy i pracy osprzętem.
Ładowarka osiąga prędkość do 30 km/h, dysponuje siłą odspajania wynoszącą 48 kN, a hydraulika o wydatku 75 l/min przy ciśnieniu 240 bar pozwala wykonać pełny cykl roboczy bardzo sprawnie. Podnoszenie trwa 4,9 s, wysyp 1,7 s, a opuszczanie 3,5 s. Maksymalna wysokość sworznia łyżki wynosi 3215 mm. Akumulator można naładować od pełnego rozładowania w czasie od około 1,5 do 3 godzin – zależnie od zastosowanej ładowarki pokładowej i dostępnej mocy przyłącza. W przypadku zasilania 400 V i 32 A bateria 32,2 kWh osiąga poziom od 20 do 80% już w około 50 minut.
Nie tylko akumulator. Producent stawia też na bezpieczeństwo użytkownika
Nowa elektryczna ładowarka Claas wykorzystuje dobrze znany układ kierowniczy Sinus, który łączy przegub z osią skrętną tylnej osi. Dzięki temu promień zawracania mierzony po zewnętrznej krawędzi opon wynosi zaledwie 3520 mm, a jednocześnie zachowana jest wysoka stabilność podczas pracy z ładunkiem.

Fot. Lukasz Siara
Standardowym wyposażeniem jest również system Smart Loading automatyzujący powtarzalne cykle załadunku poprzez zapamiętywanie wysokości podnoszenia, opuszczania i pozycji łyżki. W kabinie poziom hałasu ograniczono do około 65 dB(A), a właściciel zyskuje dostęp do danych maszyny za pośrednictwem platformy CLAAS connect.
Producent przewidział również pięcioletnią lub obejmującą 6000 motogodzin gwarancję na akumulator wysokiego napięcia. Przy jednoczesnym wykupieniu kontraktu serwisowego CLAAS gwarantuje, że po zakończeniu tego okresu bateria zachowa co najmniej 80% swojej pierwotnej pojemności. Dla wielu gospodarstw to właśnie trwałość akumulatora oraz możliwość wykorzystania własnej energii z instalacji fotowoltaicznej będą najważniejszym argumentem przy ocenie, czy elektryczna ładowarka Claas rzeczywiście stanie się realną alternatywą dla modeli z silnikiem Diesla.







