
Wiemy już, że system Furrow Force od Precision Planting powinien wpłynąć na wyrównanie wschodów roślin. Czy tak będzie też w naszym przypadku? Jakie wrażenie po sobie zostawiła na nas sekcja Furrow Force?
Czytaj dalej
Jako baza do montażu sekcji zamykającej posłużył nasz siewnik punktowy Gaspardo Maga z 2025 roku. Maszyna ta wyposażona jest w standardowe koła dogniatające w kształcie litery „V”.
szybsze i bardziej wyrównane wschody kukurydzy obserwowaliśmy w rzędach zagęszczonych sekcją Furrow Force.
W pierwszej kolejności więc musieliśmy je zdemontować, a następnie w ich miejsce przykręcić adaptery umożliwiające późniejsze zamocowanie sekcji Furrow Force. Mając oba rozwiązania obok siebie, postanowiliśmy je zważyć, bowiem sekcja od Precision Planting już na starcie wydawała się znacznie cięższa.
Tak też było w istocie. Sekcja Gaspardo ważyła 8,45 kg, podczas gdy Furrow Force „wniósł na wagę” aż 20,6 kg. To prawie 2,5 krotnie więcej, niż fabryczna, włoska konstrukcja. Teraz już rozumiemy, dlaczego przedstawiciele Vantage Polska, będącej dystrybutorem rozwiązania Precision Planting, nazywali ją pancerną.

Podobało nam się, że adapter pasował pod otwory montażowe idealnie i nie trzeba było nic „rzeźbić” przy siewniku. W rezultacie testowa sekcja już po ok. 30 minutach była zamontowana.
Teraz pozostał nam do ustawienia docisk sekcji. W tym celu opuściliśmy na wagę fabryczną sekcję domykającą siewnika Gaspardo z wstępnie ustawionym dociskiem. Dzięki temu w przybliżony sposób dowiedzieliśmy się, jakie ciśnienie powinniśmy napompować do miecha odpowiedzialnego za docisk sekcji Furrow Force. W naszym przypadku pracowaliśmy z ciśnieniem ok. 1,3-1,5 bar.

Standardowo wszystkie miechy podłączone są do układu pneumatycznego ciągnika, jednak nasz traktor nie posiadał tego układu, więc zmuszeni byliśmy do wykorzystania sprężarki zewnętrznej.
Wiedząc, że będziemy siać kukurydzę na głębokości ok. 4,5 cm, podczas testu polowego talerze zagarniające Furrow Force ustawiliśmy tak, by pracowały ok. 1 cm powyżej głębokości odkładania nasion.
Jako, że kukurydza wysiewana była na polu uprawianym w technologii bezorkowej całopowierzchniowej, a przedplonem również była kukurydza zbierana na ziarno, to na powierzchni gleby znajdowało się sporo resztek pożniwnych. Z tego powodu talerze kruszące ustawiliśmy tak, by pracowały względem siebie w offsecie. Wszystko po to, by zminimalizować ryzyko zapychania się sekcji resztkami.

Pole obsiewane było na podstawie mapy aplikacyjnej przy wykorzystaniu systemu jazdy równoległej Trimble EZ-Pilot Pro. Na działce wyodrębniliśmy dwie normy wysiewu – 70 i 80 tys. nasion.

Warunki do siewu dalekie były od idealnych. Gleba była głęboko przesuszona, a jej powierzchnia została nieco zmoczona kilkumililitrowym opadem, który miał miejsce 1,5 dnia przed siewem.
Trudne warunki wcale nie okazały się jednak wymagające dla maszyny – zarówno sekcje standardowe, jak i Furrow Force dobrze poradziły sobie z zagęszczeniem gleby i zamknięciem bruzdy siewnej. Dodajmy w tym miejscu, że testowe pole charakteryzuje się glebą dość lekką.
Musimy jeszcze wspomnieć, że sekcja Furrow Force została zamontowana na skrajnym rzędzie siewnym. Wszystko po to, by móc bezpośrednio porównywać ze sobą sekcje nie znajdujące się za kołami ciągnika – tutaj byłoby ryzyko zafałszowania wyników, poprzez dodatkowe zagęszczenie gleby właśnie ze strony kół traktora.

Zaraz po siewie zauważyliśmy, że istnieją duże różnice w zagęszczeniu wierzchniej warstwy gleby za oboma sekcjami. Rządek siewny za sekcją Gaspardo był wyraźnie mocniej dognieciony na powierzchni, a rządek za sekcją Furrow Force był mocno zagęszczony głębiej – w okolicach nasiona. Odczuwalnie mniej zagęszczona była zaś wierzchnia warstwa gleby. Wynika to z faktu, że głębsza warstwa jest częściowa zagęszczana uzębionymi talerzami, a spora powierzchnia kółek dociskowych pomimo ustawienia takiego samego docisku nie skutkuje zbytnim zagęszczeniem na powierzchni.
Taki stan rzeczy oceniamy jednoznacznie pozytywnie, bowiem bardziej pulchna gleba na powierzchni będzie mniej podatna na zasklepienie się w sytuacji wystąpienia mocniejszego opadu deszczu tuż po siewie. Jednocześnie ziemia na głębokości siewu jest mocniej zagęszczona, co powinno przełożyć się na lepsze podsiąkanie i w rezultacie szybsze i równiejsze wschody.
Siew testowego pola odbył się 9. maja w glebę nagrzaną do ok. 12-13 st. C. Niestety tuż po siewie nasza rolnicza stacja pogodowa Sencrop odnotowała znaczny spadek temperatur nocami do 2-3 stopni Celsjusza przez kolejne 4 dni. Po tym czasie temperatury powietrza mocno wzrosły, jednak nałożył się no to opad 20 l deszczu na metr kwadratowy, co częściowo zagniotło pole, a dodatkowo wpłynęło na obniżenie temperatury gleby. Po tych ekscesach pogodowych aura wreszcie zaczęła sprzyjać i to bardzo. Temperatura powietrza sięgała w ciągu dnia 25 st. C i stało się jasne, że wpłynie to bardzo korzystnie na przyspieszenie wschodów.

Tak też było w istocie, choć na pierwsze wschody czekaliśmy stosunkowo długo, to gdy już się pojawiły, rośliny niemal zaczęły „pędzić” ku górze. Wymarzone warunki do rozwoju kukurydzy poniekąd niekorzystnie wpłynęły na nasze obserwacje, ale na szczęście udało nam się wychwycić pewne różnice w jakości wschodów.
Do oceny jakości wschodów wykorzystaliśmy zestaw testowy flag od Precision Planting. W skład zestawu wchodziły 4 kolory flag, odpowiadające numerowi dnia, w którym zaobserwowano na powierzchni gleby kiełkujące rośliny.

Odmierzyliśmy więc 5-metrowy odcinek, gdzie zgodnie z naszą normą wysiewu (80 tys. nasion na hektar), rośliny powinny być rozmieszczone od siebie w odległości co ok. 16,7 cm. Przekładało się to na 30 roślin objętych obserwacją w każdym z dwóch analizowanych rzędów.
W rezultacie 21. maja na naszym testowym odcinku odnotowaliśmy wschody 23. roślin w rzędzie Furrow Force oraz 20. roślin w rzędzie z sekcją Gaspardo. 15 proc. na korzyść Furrow Force to naprawdę dobry wynik, jak na pierwszy dzień obserwacji wschodów.
Kolejnego dnia pojawiło się 6 nowych roślin w rządku Furrow Force oraz 9 nowych roślin w rządku Gaspardo. Oznaczało to też, że już drugiego dnia wzeszły wszystkie nasiona na obserwowanym odcinku.

W rezultacie sekcja Gaspardo niejako nadrobiła początkowe braki, jednak to system Furrow Force zwycięsko wyszedł z tego porównania, bo zapewnił szybsze i bardziej wyrównane wschody.
Jednocześnie obserwowaliśmy też mniejsze różnice na najlżejszych fragmentach pola – tam niekiedy wschody były niemal identyczne na obu sekcjach. Warto też dodać, że na uwrociach w miejscach z cięższą glebą zauważaliśmy różnice przekraczające nawet 20 proc. na korzyść Furrow Force.
Nasz test może posłużyć, jako potwierdzenie słów przekazanych nam przez specjalistów z Vantage Polska – system Furrow Force najwięcej korzyści wygeneruje w trudnych, wymagających warunkach glebowych.

Odnosimy też wrażenie, że specyficzne warunki pogodowe – początkowe chłody, a następnie wybuch ciepła i dostępność wody glebowej w pewien sposób mogły wpłynąć na nasze obserwacje, bo znacząco przyspieszyły rozwój roślin. Domyślamy się, że przy standardowym przebiegu pogody różnice te byłyby jeszcze większe.
Nie zmienia to faktu, że rozwiązaniem Furrow Force powinni w pierwszej kolejności zainteresować się rolnicy gospodarujący na ciężkich, zwięzłych glebach, a także usługodawcy, chcący wyróżnić się na tle konkurencji.
Było to dla nas naprawdę ciekawe doświadczenie, gdzie namacalne efekty przynosi w zasadzie proste i nieskomplikowane rozwiązanie techniczne.


Autor: Tomasz Kuchta,
dziennikarz TRAKTOR24.pl
oraz rolnik oceniający maszyny rolnicze
z praktycznego punktu widzenia