Partner serwisu: John Deere logo

Horsch Leeb AX i LT – zobacz jak pracują belki polowe tych opryskiwaczy?

13.07.2025

Pracując opryskiwaczem Horsch Leeb mamy pewność, że belka polowa będzie stabilnie poruszała się w stałej odległości od opryskiwanej powierzchni. To naszym zdaniem najważniejszy wyróżnik każdego opryskiwacza tego producenta. Duża liczba tych maszyn w naszym kraju dobitnie pokazuje, że nie tylko my tak uważamy. Odwiedziliśmy dwóch rolników, którzy wybrali opryskiwacze przyczepiane Horsch Leeb. To dwie różne maszyny, które łączy wspomniana mistrzowska stabilizacja belki polowej i różni zaawansowanie technologiczne zastosowanych rozwiązań armatury opryskowej.

Dominik Dyderski, rolnik z miejscowości Padniewko k. Mogilna od 3 lat użytkuje opryskiwacz Horsch Leeb 3 AX kupiony w firmie Agro Sznajder WKP. To maszyna ze zbiornikiem na ciecz roboczą o pojemności znamionowej 3000 l, którą ocenialiśmy po przepracowaniu 3100 ha. Opryskiwacz został kupiony z firmowym terminalem Touch 800, bo w momencie jego zakupu w gospodarstwie nie było ciągnika z wyświetlaczem ISOBUS. Obecnie jest, ale terminal Touch 800 pozostał.

Horsch Leeb 3 AX

Pracujący w tym gospodarstwie Horsch Leeb 3 AX ma belkę polową o szerokości 24 m z rozpylaczami zamontowanymi co 50 cm. Rolnik wybrał systemem poziomowania BoomControlPro. Jest on oparty na 4 czujnikach ultradźwiękowych. Za sterowanie rozpylaczami odpowiada układ pneumatyczny. Zaletą tego rozwiązania, oprócz załączania/rozłączania dopływu cieczy do dysz, jest nieustanna recyrkulacja cieczy roboczej. Dzięki temu nawet po wyłączeniu opryskiwania, cały czas krąży ona w całej belce polowej.

Opryskiwacz został kupiony z firmowym terminalem Touch 800, bo w momencie jego zakupu w gospodarstwie nie było ciągnika z wyświetlaczem ISOBUS. Obecnie jest, ale terminal pozostał fot. TRAKTOR24
Opryskiwacz został kupiony z firmowym terminalem Touch 800, bo w momencie jego zakupu w gospodarstwie nie było ciągnika z wyświetlaczem ISOBUS. Obecnie jest, ale terminal pozostał fot. TRAKTOR24

Belka opryskiwacza Horsch Leeb 3 AX może zostać podzielona na 18 sekcji, które można dowolnie skonfigurować. Dominik Dyderski wybrał układ 11 sekcji. Na końcach lancy mają one szerokość 1 m, potem 1,5 m, 2 m i 3 m. – Pozwala to uzyskiwać oszczędności podczas pracy na klinach. Na jednym z naszych pól o powierzchni 15 ha, redukcja nakładek jest ogromna. Szacując po ilości zużytej cieczy roboczej, dzięki kontroli sekcji opryskujemy tam aż 1,5 ha mniej. Od przyszłego roku planujemy korzystać z map zmiennego dawkowania azotu, co wygeneruje kolejne oszczędności – podkreśla rolnik.

Maszyna pracująca pod Mogilnem posiada hydrauliczne sterowanie dyszlem. Przy braku możliwości zastosowania osi skrętnej opryskiwacza, jest to polecane rozwiązanie alternatywne. Koła opryskiwacza poruszają się dokładnie w śladzie kół ciągnika. Pozwala to uzyskiwać duży kąt skrętu i oczywiście zmniejsza ugniatanie roślin podczas wykonywania nawrotów.

Naszym zdaniem Horsch Leeb AX jest maszyną, której pojawienie się na rynku obniżyło próg finansowy posiadania opryskiwacza z uznanym i sprawdzonym w praktyce rolniczej systemem prowadzenia belki polowej.

Horsch Leeb LT

Dla koneserów techniki opryskiwania przeznaczony jest inny model opryskiwacza Horsch Leeb. To maszyna serii LT, którą użytkuje Karol Gościniak z miejscowości Stęgosz k. Jarocina. Wyróżnia ją szereg unikatowych rozwiązań, a rolnik nie ma żadnych wątpliwości – jego zdaniem to Mercedes wśród opryskiwaczy. Do tej pory opryskał nim ponad 2700 ha. Maszyna została kupiona w firmie Agro Sznajder WKP.

Karol Gościniak, rolnik z miejscowości Stęgosz k. Jarocina fot. TRAKTOR24
Karol Gościniak, rolnik z miejscowości Stęgosz k. Jarocina fot. TRAKTOR24

Horsch Leeb 5 LT Karola Gościniaka ma zbiornik o pojemności 5000 l i belką polową o szerokości roboczej 28 m. Pracuje nim z ciągnikiem Claas Arion 650 doposażonym w nawigację rolniczą Trimble. Stało się tak, bo ten traktor nie miał firmowego prowadzenia automatycznego, a rolnikowi było ono potrzebne m.in. do siewu.  Ostatecznie rolnik kupił traktor, który do napędu opryskiwacza wykorzystuje układ hydrauliczny LS, a do obsługi tej maszyny wyświetlacz Trimble ISOBUS. Zestaw ten spisuje się bezbłędnie od 3 lat.

Jedną z największych zalet opryskiwacza Horsch Leeb LT jest możliwość wykonywania opryskiwania z różnymi prędkościami bez zmiany wielkości kropli. Pozwala na to szereg kombinacji dysz załączanych i wyłączanych automatycznie przy pomocy ciśnienia powietrza. Służą do tego widoczne na belce polowej cienkie przewody w kolorach żółtym, zielonym, czerwonym i niebieskim. – Na polu nie da się prowadzić opryskiwania z jedną prędkością i czasami trzeba zwolnić do 5 km/h. Za to na długich prostych odcinkach warto przyspieszyć do np. 16 km/h, aby nadrobić stracony czas i zdążyć wykonać zabiegi ochrony roślin przed załamaniem pogody. Opryskiwacz Horsch Leeb LT z systemem AutoSelect potrafi w tym przedziale prędkości nie tylko utrzymywać zadaną dawkę, ale co ważne, stałą wielkość kropli. Układ dysz 2+2 zamontowanych co 25 cm umożliwia uzyskanie wielu kombinacji z dowolną możliwością ich załączania pojedynczego lub w grupach. Opryskując wolno na szerokości pół metra będzie pracować jedna dysza, a przyspieszając automatycznie włączają się do pracy kolejne dysze. Dodatkowo przy pracy dwóch dysz na szerokości pół metra, czyli w rozstawie 25 cm, belka polowa samoczynnie obniży się do poziomu ok. 30 cm nad opryskiwaną powierzchnią – podkreśla Paweł Miś, specjalista produktowy Horsch Polska.

Belka na wysokości 30 cm

Karol Gościniak ceni swój opryskiwacz za możliwość prowadzenia pracy z belką obniżoną do zaledwie 30 cm nad roślinami. Przy większym wietrze sąsiedzi mający klasyczne opryskiwacze już zjeżdżają do domu, a on może dalej pracować. Niewielka odległość kropli od roślin chroni je przed znoszeniem przez wiatr.

Pracując opryskiwaczem Horsch Leeb mamy pewność, że belka polowa będzie stabilnie poruszała się w stałej odległości od opryskiwanej powierzchni fot. TRAKTOR24
Pracując opryskiwaczem Horsch Leeb mamy pewność, że belka polowa będzie stabilnie poruszała się w stałej odległości od opryskiwanej powierzchni fot. TRAKTOR24

Warto jeszcze zwrócić uwagę na kolejną zaletę unikatowego zarządzania pracą rozpylaczy na belce polowej opryskiwacza Horsch Leeb LT. To system AutoSelect Pro, który pozwala kompensować pracę belki polowej na łuku. Dzięki temu po wewnętrznej stronie lancy mogą pracować rozpylacze w rozmiarze o najmniejszym wydatku w rozmiarze 02. Za to im bliżej zewnętrznej strony belki polowej pracują zestawy dysz połączone w profile w taki sposób, aby wydatek rósł do maksymalnego poziomu na krańcu lancy. Sumaryczny wydatek będzie tam odpowiadał rozpylaczowi w rozmiarze 12, chociaż uzyskany zostanie z połączenia kilku dysz w rozmiarach mniejszych.

System AutoSelect Pro pozwala również prowadzić opryskiwanie na podstawie mapy zmiennego dawkowania. Po jej wgraniu do terminala obsługującego opryskiwacza Horsch Leeb, zgodnie z podziałem belki na sekcje robocze, będą one dozować różne dawki i w konsekwencji ilości środka ochrony roślin.

Opryskiwacz Horsch Leeb LT z systemem AutoSelect potrafi w tym przedziale prędkości nie tylko utrzymywać zadaną dawkę, ale co ważne, stałą wielkość kropli. fot. TRAKTOR24
Opryskiwacz Horsch Leeb LT z systemem AutoSelect potrafi w tym przedziale prędkości nie tylko utrzymywać zadaną dawkę, ale co ważne, stałą wielkość kropli. fot. TRAKTOR24

Opryskiwacz Horsch Leeb w wersji CCS Pro pozwala załączyć program cyklicznego spłukiwania (zraszania) ścianek zbiornika głównego, co np. 15 minut na czas kilku sekund, co jest przydatne podczas opryskiwania w upalne dni. Dzięki temu rozwiązaniu ścianki zbiornika nie wysychają na wiór i łatwo je później umyć.

Podsumowując nasze wizyty u rolników użytkujących opryskiwacze przyczepiane Horsch Leeb serii AX i LT, przede wszystkim zauważyliśmy zadowolenie ich użytkowników. To najlepsza recenzja, która wyjaśnia rosnącą liczbę tych maszyn na polskich polach.

Autor: Krzysztof Płocki,
redaktor naczelny TRAKTOR24.pl

Karol Gościniak użytkuje opryskiwacz Horsch Leeb 5 LT z belką polową 28 m podzieloną na 13 sekcji. Na takim polu przekłada się to na wielkie oszczędności fot. TRAKTOR24
Za sukcesem systemu prowadzenia belki polowej opryskiwaczy Horsch Leeb, stoi system jej nieustannej aktywnej korekty położenia fot. TRAKTOR24
Za sukcesem systemu prowadzenia belki polowej opryskiwaczy Horsch Leeb, stoi system jej nieustannej aktywnej korekty położenia fot. TRAKTOR24
Drukuj artykuł: print

Filmy @traktor24

Wszystkie >
Nie wyobrażają sobie pracy bez CLAAS connect Odmienili 10 starszych maszyn pakietami Essentials od technologicznego giganta New Holland T7.270 Auto Command. Zobacz jak pracuje Zobacz jak radzi sobie 12-rzędowa przystawka Emmarol EMH 12 Claas Evion w kukurydzy zbierał 27 t/h Siewnik, który zbudował markę Horsch Ciągnik o mocy 200 KM, naszym zdaniem ten jest najbardziej niedoceniony Pöttinger Terradisc 10001 T. Zobacz co się stało po uniesieniu wału Czym zaskoczyła nas rolnicza stacja pogodowa Sencrop? Claas Arion 660. Zobacz jak pracuje – film z testu