
Nowoczesne rolnictwo wymaga elastyczności i wydajności, zwłaszcza gdy czas na wykonanie kluczowych zabiegów agrotechnicznych jest ograniczony. Okres pożniwny to idealny przykład, gdzie każda godzina ma znaczenie. Marka Monosem oferuje gamę siewników, które odpowiadają na zróżnicowane potrzeby gospodarstw, gwarantując precyzyjny siew w każdych warunkach.
Model ValoTerra TFC2 Ultimate to odpowiedź na potrzeby najbardziej wymagających gospodarstw, gdzie liczy się każdy detal. Sercem maszyny jest sekcja wysiewająca ValoTerra, współpracująca z zawieszaną ramą TFC2. Wyposażono ją w unikalny system prowadzenia nasion ASG (Advanced Seed Guidance), który eliminuje wpływ grawitacji na tor lotu nasiona. Efekt? Niezrównana precyzja odkładania nasion w bruździe, nawet przy prędkościach roboczych sięgających 18 km/h. Pływająca, składana rama (3 lub 3,5 m) doskonale kopiuje teren, a opcjonalny zbiornik na nawóz o pojemności 1350 litrów pozwala na jednoczesną aplikację startową.

Gospodarstwa o zróżnicowanym profilu upraw, takie jak rzepak i kukurydza, docenią model ValoTerra TFC2 Mixte. Jego główną zaletą jest możliwość błyskawicznej zmiany konfiguracji z 12 na 8 rzędów (lub odwrotnie) w czasie krótszym niż 25 minut. Dzięki systemowi EasySlide i podnoszonym sekcjom roboczym, zmiana rozstawu nie wymaga demontażu elementów wysiewających, co znacząco oszczędza czas w gorącym okresie prac polowych.
Dla gospodarstw o mniejszym areale lub specyficznych wymaganiach Monosem przygotował siewnik ValoTerra Rigid. Jest to kompaktowa maszyna (4-6 rzędów) na sztywnej ramie, oferująca pełną precyzję systemu ValoTerra i sterowanie ISOBUS SeedStar M. Z kolei najnowszy model MS Electron to wyspecjalizowane narzędzie do upraw drobnonasiennych, np. w warzywnictwie. Niezależne napędy elektryczne, komórki zliczające SeedWatch Mini i możliwość pracy w rozstawie od 20 cm czynią go liderem w swoim segmencie.

Aby w pełni wykorzystać potencjał siewników Monosem, niezbędny jest ciągnik, który dotrzyma im kroku pod względem mocy, zwrotności i technologii. Serie 6M i 6R od John Deere zostały stworzone, by sprostać tym zadaniom.
John Deere serii 6M (95–195 KM) to wszechstronny ciągnik, który doskonale sprawdza się w pracy z lżejszymi konfiguracjami siewników Monosem. Jego kompaktowe wymiary i doskonała zwrotność są nieocenione na polach o nieregularnym kształcie lub mniejszej powierzchni, zapewniając efektywność bez zbędnego ugniatania gleby.
Gdy w grę wchodzi zaawansowane rolnictwo precyzyjne, naturalnym wyborem staje się John Deere serii 6R (do 300 KM). Te ciągniki to mobilne centra dowodzenia. Systemy takie jak AutoTrac do automatycznego prowadzenia, konsola CommandCenter™ oraz funkcja Section Control pozwalają na pracę z mapami aplikacyjnymi i realizację zmiennego dawkowania nasion oraz nawozów. Pełna kompatybilność ISOBUS z maszynami Monosem gwarantuje płynną komunikację i wymianę danych. Wszystkie informacje z zabiegów są automatycznie przesyłane i archiwizowane na platformie John Deere Operations Center, co umożliwia dogłębną analizę i podejmowanie świadomych decyzji w przyszłości.
Czytaj dalej
Okres pożniwny to krytyczny moment dla przyszłości gospodarstwa. To właśnie wtedy zapadają decyzje, które wpływają na strukturę gleby, jej zdolność do retencji wody oraz dostępność składników pokarmowych w kolejnym sezonie. Eksperci podkreślają, że szybkie działania, takie jak wapnowanie czy siew międzyplonów, pozwalają zatrzymać cenną wilgoć i azot w glebie oraz zapobiegają jej erozji.
– Jesień to moment, w którym odpowiedni sprzęt pozwala realnie wpływać na plonowanie kolejnego sezonu – mówi Kamil Walkiewicz, Product Sales Specialist w John Deere Polska. – Siew poplonów i nawożenie wykonane szybko, precyzyjnie i z dokumentacją to inwestycja w strukturę gleby, zasobność składników i odporność na czynniki stresowe. Coraz więcej rolników korzysta z rozwiązań, które wspierają ich decyzje nie tylko teraz, ale i w dłuższej perspektywie.
Połączenie precyzyjnych siewników Monosem z zaawansowanymi technologicznie ciągnikami John Deere to gwarancja, że każdy dzień w kluczowym oknie pożniwnym zostanie wykorzystany w stu procentach. To inwestycja, która zwraca się w postaci zdrowszej gleby, lepszych plonów i pełnej kontroli nad kosztami.
Autor: Mariusz M.,
redaktor portalu traktor24.pl