Partner serwisu: John Deere logo

Jak pracuje się ciągnikiem New Holland T7.270?

05.12.2025

Za nami już kilka przepracowanych godzin za kierownicą ciągnika New Holland T7.270. Jakie są nasze wrażenia? Co się nam w nim podoba, a co niekoniecznie?

Czy testowany New Holland zrobił na nas dobre wrażenie? Jakie są jego zalety i wady? fot. Tomasz Kuchta
Czy testowany New Holland zrobił na nas dobre wrażenie? Jakie są jego zalety i wady? fot. Tomasz Kuchta

Trelleborg badał naciski kół na glebę. Dla swoich VF-ów rekomenduje nawet 1 bar

Wpływ ciśnienia w oponach ciągnika wykonującego prace polowe na zużycie paliwa i ugniatanie gleby, jest cały czas…

Czytaj dalej

Testowy traktor wykorzystywany był przez nas w odwozie kukurydzy ziarnowej oraz w pracy z 3-metrowym kultywatorem bezorkowym. Jak New Holland T7.270 wypadł w redakcyjnym teście?

Pierwsze wrażenia

Już pierwszy kontakt z ciągnikiem, a konkretniej rzecz ujmując z jego kabiną pozytywnie nas zaskoczył. Sama kabina jest naprawdę obszerna – bez problemu zmieszczą się w niej nawet dwie rosłe osoby, a do tego została dobrze wyciszona.

10 sekund 

– tyle trwa włączanie się wyświetlacza IntelliView 12 w trybie gotowości. To się nam podoba.

Pomimo swoich gabarytów oferuje dobrą widoczność w każdym z kierunków – nawet do tyłu, gdzie z perspektywy operatora podgląd na ramiona podnośnika jest niczym niezmącony.

Dobra widoczność w każdym z kierunków to pierwszy atut ciągnika, który dostrzegliśmy fot. Tomasz Kuchta
Dobra widoczność w każdym z kierunków to pierwszy atut ciągnika, który dostrzegliśmy fot. Tomasz Kuchta

Skórzane wykończenie koła kierownicy, fotela pasażera, czy boków fotela operatora świadczą o wysokiej jakości materiałów wykorzystanych do jego wykończenia. Na to wskazuje też miejsce produkcji ciągnika, bo od niedawna cała seria T7 LWB produkowana jest w austriackiej fabryce St. Valentin.

Udany podłokietnik SideWinder

Sterowanie absolutnie wszystkimi funkcjami ciągnika odbywa się z perspektywy rozbudowanego i dobrze zaprojektowanego pod względem ergonomii podłokietnika.

Sterowanie niemal wszystkimi funkcjami ciągnika odbywa się za pomocą rozbudowanego i ergonomicznie zaprojektowanego podłokietnika fot. Tomasz Kuchta
Sterowanie niemal wszystkimi funkcjami ciągnika odbywa się za pomocą rozbudowanego i ergonomicznie zaprojektowanego podłokietnika fot. Tomasz Kuchta

Podstawowym elementem sterującym jest dotykowy wyświetlacz IntelliView 12. Do gustu bardzo przypadła nam opcja trybu gotowości wyświetlacza, gdzie przy zgaszeniu ciągnika na czas do maksymalnie 2 godzin, uruchomi się on w ciągu niespełna 10 sekund. To ogromny przeskok, bowiem w poprzedniej generacji wyświetlacza trwało to nawet ponad minutę.

Choć najbardziej rozbudowane opcje sterowania wszystkimi podzespołami znajdują się w menu wyświetlacza, to producent najważniejsze funkcje „wyciągnął” też w formie fizycznych przycisków na podłokietnik. W rezultacie np. zmiana siły podmuchu i temperatury klimatyzacji, załączenia świateł roboczych, obsługi radia i wielu innych wykonamy bez dotykania wyświetlacza.

Sterowanie najpopularniejszymi funkcjami ciągnika zostało zdublowane - oprócz wyświetlacza, możemy je obsługiwać także za pomocą fizycznych przycisków fot. Tomasz Kuchta
Sterowanie najpopularniejszymi funkcjami ciągnika zostało zdublowane – oprócz wyświetlacza, możemy je obsługiwać także za pomocą fizycznych przycisków fot. Tomasz Kuchta

Co więcej, operator otrzymuje do swojej dyspozycji aż 13 przycisków programowalnych dostępnych na podłokietniku oraz na dźwigni sterującej. Może przypisać im dowolne funkcje ciągnika.

New Holland T7.270 w transporcie

W czasie naszego testu ciągnik wykorzystywany był w pracach transportowych z dwuosiową przyczepą o masie własnej wraz z ładunkiem wynoszącej ok. 16 t. Taka przyczepa nie robiła absolutnie żadnego wrażenia na traktorze nawet biorąc pod uwagę mokre warunki polowe, czy konieczność pokonywania sporych przewyższeń w czasie przejazdów drogowych.

Przyczepa o masie całkowitej wraz z ładunkiem wynoszącej 16 t nie robiła wrażenia na ciągnika nawet mimo trudnych warunków polowych fot. Tomasz Kuchta
Przyczepa o masie całkowitej wraz z ładunkiem wynoszącej 16 t nie robiła wrażenia na ciągnika nawet mimo trudnych warunków polowych fot. Tomasz Kuchta

Na słowa pochwały zasłużyła w tym przypadku przekładnia bezstopniowa Auto Command. Rewelacyjnie radziła sobie z dobieraniem przełożenia do aktualnego obciążenia, a w razie potrzeby aktywowała też system zarządzania mocą.

Opcje pracy przekładnią Auto Command

Początkowo odnieśliśmy wrażenie, że przekładnia zbyt słabo zwalniała cały zestaw przy wychylaniu dźwigni CommandGrip do tyłu. Szybko jednak przeszliśmy do ustawień parametrów jej pracy, gdzie w ramach niestandardowych opcji mogliśmy niezależnie ustawić dynamikę zwalniania, przyspieszania, a także czułość przekładni oraz czas reakcji dźwigni lub pedału.

Spodobała nam się możliwość szczegółowego definiowania parametrów pracy przekładnią Auto Command fot. Tomasz Kuchta
Spodobała nam się możliwość szczegółowego definiowania parametrów pracy przekładnią Auto Command fot. Tomasz Kuchta

Najlepsze wrażenia z pracy w transporcie odnieśliśmy gdy dynamikę zwalniania i przyspieszania ustawiliśmy na „wysoką”. Wówczas do spokojnego zwalniania nie musieliśmy używać pedału hamulca. Był on potrzebny jedynie przy mocniejszym hamowaniu. Odnosimy jednak wrażenie, że nawet w najbardziej agresywnym trybie zwalniania przekładnia dużo mniej intensywnie wytraca prędkość, niż ma to miejsce w konkurencyjnych rozwiązaniach. Powoduje to, że nieco częściej musimy korzystać z hamulca nożnego.

Dodatkowy hamulec w opcji

Jak udało nam się ustalić, ciągniki New Holland mają możliwość zastosowania opcjonalnego hamulca silnikowego, który skutecznie może poprawić dynamikę zwalniania w opisywanych sytuacjach i dla przekładni bezstopniowych wydaje się być świetnym rozwiązaniem. Dodajmy przy okazji, że hamulec ten może działać w pełni automatycznie, a charakterystyką jego pracy steruje się wówczas z menu na wyświetlaczu.

Kabina oferuje świetną widoczność na ramiona tylnego podnośnika fot. Tomasz Kuchta
Kabina oferuje świetną widoczność na ramiona tylnego podnośnika fot. Tomasz Kuchta

Ciągnik osiągał prędkość maksymalną wynoszącą 55 km/h przy obrotach silnika nawet poniżej 1500 obr./min. Uważamy to za duży atut, bowiem przekładało się to na niski poziom hałasu w kabinie, jak również na mniejsze zużycie paliwa.

Dużym ułatwieniem w czasie częstego przepinania przyczepy było zastosowanie dźwigienek luzujących ciśnienie w wyjściach hydraulicznych. W dzisiejszych czasach i przy aktualnych cenach ciągników uważamy je za obowiązkowe wyposażenie.

Dużym ułatwieniem w czasie częstego przepinania przyczepy było zastosowanie dźwigienek luzujących ciśnienie w wyjściach hydraulicznych fot. Tomasz Kuchta
Dużym ułatwieniem w czasie częstego przepinania przyczepy było zastosowanie dźwigienek luzujących ciśnienie w wyjściach hydraulicznych fot. Tomasz Kuchta

Uprawa bezorkowa w mokrych warunkach

Chcąc sprawdzić możliwości uciągowe ciągnika New Holland T7.270 zagregowaliśmy go z 3-metrowym kultywatorem przeznaczonym do uprawy bezorkowej. Areną naszych zmagań było pole charakteryzujące się mocno mozaikowatą glebą.

Tu po raz kolejny doskonale odnalazła się przekładnia bezstopniowa Auto Command. W czasie zaledwie jednego przejazdu roboczego potrafiła ona balansować prędkością obrotową silnika w zakresie od 1300 do 1900 obr./min. Wszystko w zależności od aktualnych warunków glebowych i chwilowego obciążenia generowanego przez maszynę uprawową. W rezultacie przy obciążeniu silnika na poziomie 50 proc. prędkość silnika wynosiła ok. 1300 obr./min, a przy obciążeniu sięgającym 90 proc. wartość ta rosła chwilowo do 1800-1900 obr./min.

Pełnię swoich możliwości przekładnia bezstopniowa Auto Command pokazała w czasie głębokiej uprawy na mozaikowatej glebie fot. Tomasz Kuchta
Pełnię swoich możliwości przekładnia bezstopniowa Auto Command pokazała w czasie głębokiej uprawy na mozaikowatej glebie fot. Tomasz Kuchta

Gdybyśmy tę samą pracę chcieli wykonać ciągnikiem ze skrzynią typu powershift, wówczas albo musielibyśmy kilkukrotnie zmieniać półbiegi, lub zaakceptować chwilowe spadki prędkości roboczej na najcięższych fragmentach gleby.

W naszych warunkach New Holland T7.270 przez cały czas utrzymywał zadaną prędkość wynoszącą 11 km/h, a chwilowe zużycie paliwa na najcięższych fragmentach pola nieznacznie przekraczało 30 l/h, co przekładało się na zużycie 12-13 l/ha. Uważamy to za bardzo dobry wynik.

Chwilowe zużycie paliwa na najcięższych fragmentach pola nieznacznie przekraczało 30 l/h, co przekładało się na zużycie 12-13 l/ha fot. Tomasz Kuchta
Chwilowe zużycie paliwa na najcięższych fragmentach pola nieznacznie przekraczało 30 l/h, co przekładało się na zużycie 12-13 l/ha fot. Tomasz Kuchta

System HTS2 robi różnicę

Na pokładzie testowanego ciągnika znalazł się system HTS2, a więc asystent pracy na uwrociach. Umożliwia on tworzenie sekwencji wykonywanych czynności przez ciągnik na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest zapis automatyczny, gdzie przy pierwszym przejeździe traktorem wykonujemy wszystkie czynności ręcznie, a system je zapamiętuje. Co ważne, zapisana w ten sposób sekwencja może być później edytowana.

Świetne wrażenie zrobił na nas asystent pracy na uwrociach HTS2. To chyba najlepsze tego typu rozwiązanie, z którego do tej pory korzystaliśmy fot. Tomasz Kuchta
Świetne wrażenie zrobił na nas asystent pracy na uwrociach HTS2. To chyba najlepsze tego typu rozwiązanie, z którego do tej pory korzystaliśmy fot. Tomasz Kuchta

My woleliśmy jednak ręcznie wprowadzić każdą czynność, którą ma za nas na uwrociach wykonywać ciągnik. Uważamy, że system HTS2 to jak do tej pory chyba najlepiej dopracowany tego typu asystent, z którym mieliśmy okazję pracować.

Co ważne, przy bardziej zaawansowanych ustawieniach granic pola ciągnik może samodzielnie wykryć, gdy wjeżdża, lub wyjeżdża z uwrocia. W rezultacie bez naszej ingerencji rozpocznie i zakończy poszczególne sekwencje prac.

Co na plus, co na minus?

Na plus odnotowujemy też obecność 24 reflektorów roboczych LED, które świetnie oświetlały obszar dookoła ciągnika. Osobiście zastąpilibyśmy główne światła traktora na te wykonane w technologii LED, bowiem nasza testowa konfiguracja powodowała mały miszmasz – reflektory robocze oświetlały przestrzeń w zimnych barwach, a światła mijania dawały kolor ciepły. Jednocześnie bardzo słabo oświetlały one drogę.

24 reflektory robocze w technologii LED powodują, że nocna praca może być komfortowa i wydajna fot. Tomasz Kuchta
24 reflektory robocze w technologii LED powodują, że nocna praca może być komfortowa i wydajna fot. Tomasz Kuchta

Do gustu przypadło nam także skórzano-materiałowe wykończenie fotela operatora. Pomimo braku skóry na środkowej części fotela chętnie zastosowalibyśmy w nim funkcję wentylowania siedziska i oparcia. Od przedstawicieli marki dowiedzieliśmy się, że opcjonalnie ciągnik może zostać doposażony w światła mijania oraz drogowe wykonane w technologii LED. Z kolei w ramach opcji dodatkowej możemy wybrać fotel Active Comfort wyposażony w funkcję wentylacji.

Połączenie skóry po bokach fotela oraz materiału na jego środku to naszym zdaniem idealne rozwiązanie. Zabrakło nam jedynie funkcji wentylowania siedziska i oparcia fot. Tomasz Kuchta
Połączenie skóry po bokach fotela oraz materiału na jego środku to naszym zdaniem idealne rozwiązanie. Zabrakło nam jedynie funkcji wentylowania siedziska i oparcia fot. Tomasz Kuchta

Ciekawym rozwiązaniem jest pewnego rodzaju powrót do korzeni i zastosowanie wyświetlacza zintegrowanego w kierownicy. Może on być zamontowany za kierownicą, lub na kierownicy. W testowanym egzemplarzu znalazł się on za kierownicą, co nieco utrudniało korzystanie z niego, chociażby ze względu na zasłanianie go ręką, czy ramionami kierownicy. Prawdopodobnie umieszczenie go na kierownicy nieco by to poprawiło. Naszym zdaniem jednak bardziej czytelną opcją byłoby umieszczenie go na prawym przednim słupku kabiny, czego jednak producent nie oferuje.

Wyświetlacz za kierownicą jest bardzo czytelny, ale korzystanie z niego nie było najwygodniejsze, przez zasłanianie go ręką, czy ramionami kierownicy fot. Tomasz Kuchta
Wyświetlacz za kierownicą jest bardzo czytelny, ale korzystanie z niego nie było najwygodniejsze, przez zasłanianie go ręką, czy ramionami kierownicy fot. Tomasz Kuchta

Wnioski końcowe

Podsumowując nasz test musimy zaznaczyć, że ciągnik New Holland T7.270 pod wieloma względami nas zaskoczył. Po pierwsze, jakość jego wykonania prezentuje dość wysoki poziom i praktycznie nie odbiega pod tym względem od siostrzanych konkurentów w ramach koncernu CNH.

Dobre wrażenie sprawia też duża, przestronna i skutecznie wyciszona kabina. Z naszego testu zapamiętamy też szybko reagujący wyświetlacz IntelliView 12, a także komfortową przekładnię bezstopniową Auto Command, która w czasie transportu mogłaby jednak oferować nieco intensywniejsze zwalnianie bez konieczności wciskania pedału hamulca.

Dostęp do pakietu chłodnic jest dobry, co ułatwi utrzymanie ich w czystości fot. Tomasz Kuchta
Dostęp do pakietu chłodnic jest dobry, co ułatwi utrzymanie ich w czystości fot. Tomasz Kuchta
Mnogość ustawień automatycznej klimatyzacji pozytywnie zaskakuje. Każdy znajdzie idealny tryb dla siebie w danych warunkach fot. Tomasz Kuchta
Mnogość ustawień automatycznej klimatyzacji pozytywnie zaskakuje. Każdy znajdzie idealny tryb dla siebie w danych warunkach fot. Tomasz Kuchta
Sterowanie przekładnią i najważniejszymi funkcjami ciągnika odbywa się za pomocą dźwigni CommandGrip fot. Tomasz Kuchta
Sterowanie przekładnią i najważniejszymi funkcjami ciągnika odbywa się za pomocą dźwigni CommandGrip fot. Tomasz Kuchta
Wysoki komfort pracy operatora to mocna strona New Hollanda T7.270 fot. Tomasz Kuchta
Wysoki komfort pracy operatora to mocna strona New Hollanda T7.270 fot. Tomasz Kuchta
Przekładnia bezstopniowa Auto Command doskonale spisała się zarówno w transporcie, jak i w czasie prac uprawowych fot. Tomasz Kuchta
Przekładnia bezstopniowa Auto Command doskonale spisała się zarówno w transporcie, jak i w czasie prac uprawowych fot. Tomasz Kuchta
Nawet na najcięższych fragmentach pola ciągnik nie zwalniał z zadanej prędkości wynoszącej 11 km/h fot. Tomasz Kuchta
Nawet na najcięższych fragmentach pola ciągnik nie zwalniał z zadanej prędkości wynoszącej 11 km/h fot. Tomasz Kuchta
New Holland T7.270 zrobił na nas naprawdę dobre wrażenie. Nieco zmieniona specyfikacja ciągnika mogłaby je jeszcze poprawić fot. Tomasz Kuchta
New Holland T7.270 zrobił na nas naprawdę dobre wrażenie. Nieco zmieniona specyfikacja ciągnika mogłaby je jeszcze poprawić fot. Tomasz Kuchta

Autor: Tomasz Kuchta,
dziennikarz TRAKTOR24.pl oraz rolnik oceniający maszyny rolnicze z praktycznego punktu widzenia

Drukuj artykuł: print

Filmy @traktor24

Wszystkie >
New Holland T7.270 Auto Command. Zobacz jak pracuje Zobacz jak radzi sobie 12-rzędowa przystawka Emmarol EMH 12 Claas Evion w kukurydzy zbierał 27 t/h Siewnik, który zbudował markę Horsch Pöttinger Terradisc 10001 T. Zobacz co się stało po uniesieniu wału Odmienili 10 starszych maszyn pakietami Essentials od technologicznego giganta Ciągnik o mocy 200 KM, naszym zdaniem ten jest najbardziej niedoceniony Czym zaskoczyła nas rolnicza stacja pogodowa Sencrop? Claas Arion 660. Zobacz jak pracuje – film z testu Grator na gęsiostópkach, czyli uprawa przedsiewna Maschio Gaspardo