Partner serwisu: John Deere logo

Kioti HX1403 – zobacz jak pracuje

04.05.2026

Wiosną 2026 roku do naszej redakcji trafił na test ciągnik Kioti HX1403. Sprawdziliśmy, czy ma on argumenty, by konkurować z budżetowymi modelami europejskich producentów.

HX1403 to obecnie największy i najmocniejszy model w ofercie koreańskiej marki. Dysponuje mocą 142 KM, generowaną przez 4-cylindrowy silnik Daedong o pojemności 3,8 litra. Napęd przenosi przekładnia powershift oferująca aż 8 biegów pod obciążeniem w dwóch zakresach. Warto podkreślić, że nie tylko silnik jest produkcji własnej. Przekładnie, mosty, hydraulika i kabina również powstają w Korei. To obniża koszty i uniezależnia producenta od problemów logistycznych. Z drugiej strony może budzić wątpliwości rolników przyzwyczajonych do zachodnich komponentów. Kioti odpowiada na to 7-letnią gwarancją na układ napędowy.

Kioti HX1403 2 fot. Tomasz Kuchta
Kioti HX1403 w pełnej krasie fot. Tomasz Kuchta

Ile kosztuje Kioti HX1403?

W porównaniu do poprzednika, model HX1403 jest cięższy o około 400 kg i ma znacznie wydajniejszą hydraulikę – 166,8 l/min. Otrzymał też nowy wyświetlacz z funkcjami telematyki, umożliwiający zdalny podgląd parametrów pracy ciągnika. Do dyspozycji już w standardzie mamy tu cztery pary wyjść hydraulicznych, w tym jedną sterowaną elektrycznie.

Testowany egzemplarz był dobrze wyposażony – znalazł się tu amortyzowany fotel z podgrzewaniem i wentylacją, klimatyzacja, amortyzowana kabina oraz przedni TUZ. Całość została postawiona na tylnych oponach o rozmiarze 520/70R38 oraz przednich o rozmiarze 420/70R28. Tak skonfigurowany ciągnik został wyceniony na 330 tys. zł netto. Ciągnik waży katalogowo blisko 5 ton. Z dodatkowym obciążnikiem z przodu o masie 800 kg zbliżamy się więc do 6 ton, co naszym zdaniem jest wartością adekwatną do jego mocy. Rozstaw osi wynosi zaś 2600 mm.

Kioti HX1403 19 fot. Tomasz Kuchta
Biegi pod obciążeniem można zmieniać przyciskami umieszczonymi w aż trzech różnych miejscach fot. Tomasz Kuchta

Do testów wykorzystaliśmy 3-metrową bronę talerzową Unia Ares XL 3 o masie blisko 2 ton. Mimo początkowych obaw, zestaw okazał się dobrze dobrany. W pracy ciągnik radził sobie bez problemu, osiągając prędkości nawet do 15 km/h. Można zatem z tego wysnuć wniosek, że traktor poradziłby sobie pod względem uciągu nawet z nieco szerszą „talerzówką” np. 3,5 m, choć pewnie wtedy problemem byłaby już jej waga.

Spalanie 5-6 l/ha

Przekładnia powershift z 8 biegami zmienianymi pod obciążeniem to duży plus w tej klasie. Zmiany biegów były na ogół płynne, choć zdarzały się lekkie szarpnięcia. Może to wynikać z konieczności lepszego „zgrania się” operatora z maszyną. Niekiedy odnosiliśmy też wrażenie, że zmiana biegu pod obciążeniem skutkowała milisekundową przerwą w przekazywaniu napędu. Podczas pracy z prędkością 8-10 km/h spalanie wynosiło około 5-6 l/ha, co uznajemy za bardzo dobry wynik. Pomagał w tym tempomat utrzymujący obroty silnika na poziomie 1600 obr./min.

Kioti HX1403 16 fot. Tomasz Kuchta
Tak prezentuje się wnętrze ciągnika Kioti HX1403 fot. Tomasz Kuchta

Komfort pracy oceniamy jako dobry. Kabina jest przestronna i dobrze wyciszona przy niższych prędkościach obrotowych silnka. Dużo poprawiłaby jednak amortyzacja przedniej osi – producent podobno już nad tym pracuje.

W kontekście prac transportowych uważamy, że przydałaby się tutaj opcja osiągania maksymalnej prędkości przy obniżonych obrotach silnika. Bowiem przy prędkości obrotowej silnika wynoszącej 1600 obr./min ciągnik osiągał 29 km/h, z kolei przy 2000 obr./min – 36 km/h. Utrzymywanie silnika wkręconego na 2000 obr./min jest bowiem mało przyjemnym doświadczeniem akustycznym.

Kioti HX1403 6 fot. Tomasz Kuchta
Wszystkie najważniejsze podzespoły ciągnika, w tym między innymi silnik, produkowane są w Korei i objęte są 7-letnią gwarancją producenta fot. Tomasz Kuchta

Na plus zasługuje podłokietnik zintegrowany z fotelem, umożliwiający sterowanie najważniejszymi funkcjami. Minusem jest brak fizycznych przycisków pamięci obrotów – każdorazowo trzeba korzystać z ekranu, co wymaga oderwania ręki od podłokietnika. Nie spodobał nam się również zbyt czuły pedał gazu oraz brak regulacji agresywności pracy rewersu.

Rewelacyjna zwrotność

Ewenementem w tej klasie ciągników jest też wyświetlacz centralny z elementami telematyki, za co do Kioti ląduje kolejny plus. Jego obsługa była błyskawiczna, intuicyjna no i co ważne – sam wyświetlacz uruchamiał się niemal natychmiastowo.

Jednym z największych atutów ciągnika Kioti HX1403 jest bez wątpienia jego rewelacyjna zwrotność. W tym wypadku określenie „zawracać na miejscu” jest jak najbardziej uzasadnione i może stanowić wzór dla traktorów tego segmentu.

Kioti HX1403 15 fot. Tomasz Kuchta
Rozstaw osi wynoszący 2600 mm to solidny wynik w tej klasie ciągników fot. Tomasz Kuchta

Uważamy, że testowany przez nas ciągnik Kioti HX1403 może być ciekawą propozycją dla rolników i firm komunalnych poszukujących całkiem dobrze wyposażonego woła, a właściwie kojota roboczego. Traktor sprawia wrażenie lepiej dopasowanego do potrzeb europejskich rolników, niż konstrukcje chińskie, z którymi mieliśmy okazję obcować.

Jednocześnie uważamy, że w cenie 330 tys. zł netto będzie mu ciężko konkurować z bazowymi modelami ciągników sygnowanych logo renomowanych producentów. Choć może w tym wypadku 7-letnia gwarancja okaże się przeważającym argumentem?

Kioti HX ma sporo asów

Wydaje nam się jednak, że prowadzone przez Koreańczyków aktualnie prace nad amortyzowaną przednią osią mogą już w niedalekiej przyszłości przebić europejskich konkurentów ofertą. Dzieje się tak dlatego, że europejska konkurencja kategorycznie odmawia możliwości zaoferowania „miękkiej” przedniej osi w swoich budżetowych modelach i zainteresowanych nią klientów z uporem maniaka odsyła do dużo droższych, wyżej pozycjonowanych modeli.

Kioti HX1403 12 fot. Tomasz Kuchta
Centralny wyświetlacz jest łatwy w obsłudze i uruchamia się natychmiastowo fot. Tomasz Kuchta

Słowem podsumowania, ciągnik Kioti HX1403 ma sporo asów w rękawie, by namieszać na rynku. Ma mocny i jak się okazało oszczędny silnik, ma przekładnię z aż ośmioma biegami zmienianymi pod obciążeniem, której niekiedy przytrafiają się nieco większe szarpnięcia, ma rozbudowany wyświetlacz centralny oraz solidny gabaryt, jak na tę klasę ciągników. Ma też równocześnie kilka drobnych wad, które jednak niewielkim nakładem mogłyby zostać skreślone, czyniąc ten traktor jeszcze lepszym.

Autor: Tomasz Kuchta,
dziennikarz TRAKTOR24.pl oraz rolnik oceniający maszyny rolnicze z praktycznego punktu widzenia

Drukuj artykuł: print

Filmy @traktor24

Wszystkie >
Jak duży jest John Deere 8R 540? Ciągnik Claas, kupiliby jeszcze raz Nie wyobrażają sobie pracy bez CLAAS connect Odmienili 10 starszych maszyn pakietami Essentials od technologicznego giganta New Holland T7.270 Auto Command. Zobacz jak pracuje Zobacz jak radzi sobie 12-rzędowa przystawka Emmarol EMH 12 Claas Evion w kukurydzy zbierał 27 t/h Siewnik, który zbudował markę Horsch Ciągnik o mocy 200 KM, naszym zdaniem ten jest najbardziej niedoceniony Pöttinger Terradisc 10001 T. Zobacz co się stało po uniesieniu wału