Kioti przyjechało na Agro Show 2026 nie tylko z premierami, ale również z wynikiem mocno kontrastującym z sytuacją rynku. Od stycznia do sierpnia marka ponad dwukrotnie zwiększyła liczbę rejestracji w Polsce, a kolejnym etapem mają być nowe serie, cyfryzacja i autonomia.

Konferencja Kioti podczas Agro Show 2026 w Bednarach miała dwa wyraźne wątki. Pierwszym były wyniki osiągnięte przez markę po niespełna dwóch latach od przejęcia jej dystrybucji w Polsce przez Interhandler. Drugim – plan rozwoju gamy, w którym obok kolejnych klasycznych ciągników pojawia się już maszyna zdolna do pracy autonomicznej.
W Bednarach obecny był również Douglas Kang, który od 1 stycznia 2026 r. kieruje Kioti Europe. Równolegle pełni funkcję szefa działu sprzedaży zagranicznej koreańskiego Daedong, właściciela marki Kioti.
Kioti na Agro Show 2026. Rynek spada, marka podwoiła rejestracje
Tu warto zacząć od liczb, bo są one bardziej wymowne niż deklaracje producenta. Według najnowszego raportu Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych, przygotowanego na podstawie danych CEPiK, od stycznia do sierpnia 2026 r. zarejestrowano w Polsce 277 nowych ciągników Kioti. W analogicznym okresie 2025 r. było ich 135. Oznacza to wzrost o 105,2 proc., a udział marki w całym rynku wzrósł z 1,9 do 5 proc.
Co istotne, odbywa się to przy kurczącym się rynku. W poszczególnych kategoriach mocy raport PIGMiUR pokazuje łącznie 5530 rejestracji nowych ciągników od stycznia do sierpnia 2026 r., wobec 7079 rok wcześniej. To spadek o niespełna 22 proc.
Najmocniejszą pozycję Kioti zbudowało w klasie 51–70 KM. W pierwszych ośmiu miesiącach roku zarejestrowano 105 takich ciągników tej marki, co dało jej 19,6 proc. udziału i pierwsze miejsce w tym segmencie mocy. Jednocześnie 59 rejestracji przypadło na kategorię 71–100 KM, a 43 na przedział 101–140 KM. To istotne, bo pokazuje, że wzrost nie opiera się już wyłącznie na najmniejszych ciągnikach.
Podczas konferencji zwracał na to uwagę Bartosz Sołtyszewski, dyrektor jednostki biznesowej Kioti w firmie Interhandler. Wskazywał, że na wynik składają się nie tylko produkty i ich ceny, ale również sposób budowy sprzedaży.

– Od samego początku bardzo trafnie zdefiniowaliśmy nasze portfolio produktowe. Ważne jest pozycjonowanie cenowe, ale przede wszystkim bardzo prężna, lokalnie działająca sieć dealerska, którą od początku mocno wspieramy – mówił Bartosz Sołtyszewski.
W prezentacji firma postawiła sobie również konkretny cel: zakończenie 2026 r. na siódmym miejscu zestawienia marek, a w dłuższej perspektywie osiągnięcie 7-procentowego udziału w polskim rynku. To na razie deklaracja i cel biznesowy, a nie prognoza wyniku, ale tempo tegorocznych rejestracji pokazuje skalę ambicji Interhandlera.
DK6030, CX20 i RX PowerShift. Kioti pokazuje, co będzie dalej
Bednary były też miejscem prezentacji mapy produktowej na kolejne lata. Jedną z najbliższych nowości ma być DK6030 w wersji sadowniczej. To szczególnie ciekawy projekt z polskiego punktu widzenia, bo – jak przekazywał Bartosz Sołtyszewski – przy dopracowywaniu ciągnika wykorzystano uwagi płynące od dealerów i klientów.
Produkcja seryjna DK6030 ma ruszyć w styczniu, natomiast pierwszych maszyn w Polsce przedstawiciel Kioti spodziewa się około kwietnia 2027 r. Następny w kolejce jest CX20 nowej generacji, którego wprowadzenie zapowiedziano na połowę przyszłego roku.
Znacznie ciekawszy z technicznego punktu widzenia jest jednak kolejny etap – RX PowerShift. Kioti określa ten projekt jako wprowadzenie przekładni PowerShift do segmentu około 70 KM. Pokazana w Bednarach mapa rozwoju gamy wskazuje właśnie RX PowerShift jako jeden z kolejnych kroków przed wejściem nowej generacji HX. Według informacji podanych podczas konferencji jego rynkowe wdrożenie planowane jest na koniec 2027 r.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z obecnej serii HX. Przeciwnie – to właśnie ona jest obecnie jednym z narzędzi ekspansji Kioti w wyższych zakresach mocy. Promocyjna oferta obejmuje model HX9010, rozwijający 91 KM mocy bazowej i do 100 KM w trybie boost, za 184 999 zł netto, oraz HX1001 o mocy bazowej 101 KM i maksymalnej 112 KM, wyceniony na 189 999 zł netto. Oba wykorzystują czterocylindrowy silnik 3,8 l. Takie same ceny prezentowano również podczas konferencji w Bednarach.
Douglas Kang: autonomia i AI mają być kolejnym krokiem
Najbardziej przyszłościową maszyną na stoisku był jednak czarny prototyp nowej generacji HX. Na masce widniało oznaczenie HX1400, a tablica ustawiona przed ciągnikiem podawała moc 142 KM, pojemność silnika 3833 cm³, wydajność układu hydraulicznego 161,8 l/min oraz udźwig tylnego TUZ wynoszący 4682 kg.
Znacznie ważniejsze od samych parametrów było jednak słowo umieszczone na dole tablicy: „autonomiczny”. W obrębie dachu kabiny zamontowano rozbudowany zestaw kamer i czujników, a prezentowana przez Kioti mapa produktowa wskazuje „New Gen HX” jako maszynę, która ma wprowadzić autonomię do europejskiej gamy marki.

– Będziemy kontynuować nasze wsparcie dla Kioti w Polsce i Interhandlera, wdrażając najnowsze technologie, takie jak rozwiązania autonomiczne czy rozwiązania oparte na technologii AI – zapowiedział podczas konferencji Douglas Kang, CEO Kioti Europe.
Według Bartosza Sołtyszewskiego pokazany w Polsce ciągnik nie jest jedynie statycznym studium stylistycznym. Technologia już działa i jest testowana w Korei. Polska premiera handlowa nowej generacji autonomicznego HX jest przewidywana najprawdopodobniej około 2028 r. – i właśnie słowo „najprawdopodobniej” jest tutaj istotne, ponieważ producent nie podał jeszcze ostatecznej daty rozpoczęcia europejskiej sprzedaży.
Koreański Daedong jest zresztą na tym polu znacznie dalej, niż mógłby sugerować sam targowy prototyp. Na rodzimym rynku producent oferuje już HX Series AI, w tym HX1400AI. Firma opisuje system jako autonomię pracy polowej poziomu 3, obejmującą samoczynne prowadzenie po prostych i wykonywanie nawrotów. System wykorzystuje również rozwiązania wizyjne AI, a zarządzanie pracą ciągników może odbywać się przez aplikację.
Także europejskie ciągniki HX i RX wykonują już pierwszy krok w tym kierunku. Od 2026 r. Kioti wdraża dla nich opracowany wspólnie z AvMap system obejmujący ISOBUS, 12-calowy terminal, Task Control, telematykę oraz opcjonalne automatyczne prowadzenie RTK z deklarowaną dokładnością około 2 cm. Autonomiczny HX należy więc traktować nie jako oderwany od obecnej gamy eksperyment, lecz jako kolejny etap rozwijanej już architektury cyfrowej.
Na Agro Show Kioti pokazało tym samym dość czytelny kierunek rozwoju: najpierw zwiększenie udziałów w tradycyjnych segmentach rynku, następnie poszerzenie gamy i wprowadzenie PowerShift do mniejszych ciągników, a równolegle rozwój rolnictwa precyzyjnego i autonomii. Najbardziej wymiernym elementem tej strategii pozostaje jednak na razie nie prototyp, lecz 277 zarejestrowanych w tym roku ciągników i pierwsze miejsce w segmencie 51–70 KM. To już dane z rynku, a nie zapowiedź producenta.







