
Precyzyjne zarządzanie dawką nawozu w czasie rzeczywistym jest przecież najważniejszym wyróżnikiem rozsiewacza realizującego zmienne nawożenie mineralne. Maszyna musi błyskawicznie dostosowywać dawki i radzić sobie z ich dużymi skokami. W momencie przejazdu na przykład ze strefy pola o dawce 90 kg/ha na 250 kg/ha, kluczowa jest szybkość reakcji rozsiewacza. Decydują o tym zastosowane rozwiązania techniczne.

Kverneland postawił na otwór w kształcie kwadratu, którego wielkość zmieniana jest poprzez przesuwanie się dwóch płyt. Zależnie od ich położenia otwór jest zamknięty lub otwarty w coraz większym stopniu na bazie powiększającego się kwadratu. Granule wpadają przez ten otwór do komory centralnej, której dnem jest tarcza wysiewająca. Zostają tutaj przygotowane do podania na jej łopatki. To system znany z poprzednich wersji rozsiewaczy Kverneland o nazwie CentreFlow, który po powrocie do historycznej nazwy określany jest jako RotaFlow. Rozwiązanie to, poprzez znajdujące się tam mieszadło, pozwala na wstępne wprawienie granul w ruch. Dzięki temu są łagodniej odbierane przez łopatki tarczy rozsiewającej. Zapobiega to powstawaniu pyłu, który pogarsza precyzję nawożenia. Obecny system to RotaFlow 100, bo ma aż 100 możliwości ustawienia tulei wysiewającej. W porównaniu do 30 ustawień w starszym rozwiązaniu, pozwala to precyzyjniej regulować szerokość roboczą.

Inną zaletą dystrybucji nawozu z centralnym punktem jego zrzutu jest zmniejszenie wpływu warunków terenowych w jakich pracuje maszyna na precyzję nawożenia. Kąt padania nawozu na tarczę pozostaje niemal niezmienny nawet podczas pracy na pochyłościach, co pozwala utrzymywać wysoką jakość pracy.

Za regulacje stopnia otwarcia zasuw w dnie zbiornika i z boku komory centralnej odpowiadają siłowniki z napędem elektrycznym. System, który automatycznie dostosowuje dawkę nawozu w czasie rzeczywistym na podstawie prędkości jazdy lub map zasobności pola (VRA) Kverneland nazywa się RapidRate. Nie bez kozery podkreślono w nim szybkość, bo otwór w kształcie kwadratu pozwala na błyskawiczne zmiany dawek nawozu. Maszyna ma również dużą przepustowość pozwalającą na pracę z prędkością 20 km/h i dawkami znacznie powyżej 400 kg/ha. Producent podaje wartość 550 kg/min.
Rozsiewacz zawieszany Kverneland Alentix ma ulepszony system ważenia nawozu. Cztery czujniki zamontowane są teraz pod skrzynią ładunkową w układzie X. W połączeniu z podwójnym czujnikiem referencyjnym dual, pozwala to uzyskiwać dokładne pomiar masy nawet na nierównościach. To ważne, bo maszyna cały czas na podstawie odczytanej wagi kalibruje rozsiew, aby utrzymywać założoną dawkę. Podwójny czujnik referencyjny na bieżąco informuje o wypoziomowaniu rozsiewacza na terminalu w ciągniku, co pozwala skorygować położenie maszyny w trakcie pracy. Dodatkowo jest to krok w kierunku pracy z systemem TIM polegającym na automatycznym ustawianiu optymalnej pozycji maszyny. Warto dodać, że w sytuacji, kiedy w jednej z komór znajduje się większa ilość nawozu, operator widzi to na ekranie dzięki nowemu menu wizualizacji. Dodatkowo każda z komór jest standardowo wyposażona w czujnik rezerwy nawozu.

Tarcze rozsiewające dostępne są teraz w trzech rodzajach różniących się ustawieniem pod różnymi kątami, co przy pracy z większymi szerokościami roboczymi, pozwoliło zwiększyć trwałość łopatek, których nadal jest po 8 na dysku. Tarcze dobiera się oczywiście pod daną szerokość roboczą, która maksymalnie może wynosić 54 m. W praktyce rolniczej trudno znaleźć jednak nawóz z jednorodnymi granulami, który można tak szeroko stosować. W polskich dużych gospodarstwach standardem są ścieżki technologiczne w rozstawie 36 m.

Kverneland Alentix, podobnie jak dotychczasowe modele rozsiewaczy tego producenta, oferuje dokładność pracy w ramach jednometrowych sekcji, czyli np. dla 36 m szerokości roboczej ma 36 sekcji. Biorąc pod uwagę możliwości układu wysiewu RotaFlow 100, teoretycznie wydaje się, że w przyszłości będzie można uzyskać nawet 100 sekcji.

Elektronika w modelu Alentix oparta jest na systemie operacyjnym iXspread pracującym w standardzie ISOBUS. Pozwala to korzystać z wyświetlaczy ciągników zgodnych z tym standardem wymiany danych. Telemetria Kverneland Sync. umożliwia dwukierunkową wymianę danych z platformą FarmCentre. Dodatkowo, jeżeli operator używa terminala Tellus, może przesyłać mapy aplikacyjne bezpośrednio do maszyny, a po zakończeniu pracy pobrać raporty dotyczące zużycia nawozu i obrobionej powierzchni. Zdalny dostęp ServiceCentre pozwala natomiast na diagnostykę błędów bez konieczności wizyty serwisanta w polu. Z poziomu aplikacji AutoSet App zainstalowanej w telefonie, można również wysyłać do terminal ustawienia rozsiewu włącznie z parametrami używanego nawozu.

Operator rozsiewacza ma ułatwione zdanie podczas jego zaczepiania na tylnym TUZ ciągnika. Pomaga w tym trójkąt zaczepowy. Innym udogodnieniem jest platforma, która jest odchylana z tylnego boku rozsiewacza. Podest ten ułatwia dostęp do sit znajdujących się w dnie zbiornika oraz obsługę załadunku nawozu. Co ciekawe sita mają teraz strukturę przypominającą plaster miodu, co ułatwia przepływ przez nie granul. Maszyna ma też otwierane boczne osłony – po ich otwarciu można dokładniej umyć maszynę. Nie zabrakło szczelnych schowków na rękawice, kalibratory i dokumentację.

Kverneland Alentix 8047 to model o ładowności 4700 kg, co pozwala osiągać duże wydajności pracy. Producent rekomenduje agregowanie go z ciągnikami o mocy od 150 KM, ale przy założeniu wykorzystania pełnej pojemności skrzyni nawozowej, minimalna moc wynosi 200 KM. Maszyna znajdzie się w ofercie dealerów marki Kverneland we wrześniu 2026 r. Dostępne wersje z napędem mechanicznym od WOM (Alentix 8047 G) lub z indywidualnym, hydraulicznym napędem każdej z tarcz (Alentix 8047 GI).
Autor: Krzysztof Płocki,
redaktor naczelny
TRAKTOR24.pl