
Łukasz Całkowski z żoną i rodzicami prowadzi blisko 180-hektarowe gospodarstwo znajdujące się w miejscowości Bajory Małe w woj. warmińsko-mazurskim. Nastawione jest ono na produkcję mleka od stada krów liczącego 80 sztuk. Pasze objętościowe dla bydła, poza łąkami i pastwiskami, pozyskiwana jest z kukurydzy na zielonkę. Jej areał zależnie od roku wynosi 20-25 ha. Odwiedzając rolnika na początku maja 2026 r., trafiliśmy właśnie na siew kukurydzy wykonywany Maschio Gaspardo Maga 6 MTR GM.

Siewnik został kupiony w kwietniu 2023 r. Jednym z ważniejszych argumentów przemawiających za wyborem tej maszyny był zbiornik nawozowy wykonany ze stali nierdzewnej. Po kilku latach użytkowania nie ma na nim nawet śladu zużycia. Rolnik z jednej strony zwraca uwagę na niezbyt dużą pojemność skrzyni nawozowej, ale z drugiej ma świadomość, że pozwala mu to agregować siewnik z niespełna 100-konnym ciągnikiem. Pojemność 800 l pozwala zasypać do zbiornika jeden 500-kilogramowy big-bag, co przy dawce 200 kg/ha wystarcza na obsianie 2,5 ha.

Dawka nawozu regulowana jest wielkością szczelin, przez które granule podawane są do sześciu dwutarczowych redlic nawozowych. Dystrybucja ta wspomagana jest sprężonym powietrzem z wentylatora zamontowanego na maszynie. Rolnik jest zadowolony z pracy redlic nawozowych, które radzą sobie na polu po orce oraz w systemie uprawy uproszczonej.

Z siewnikiem pracuje ciągnik John Deere 6090 M, który na polach płaskich radzi sobie bezproblemowo. – Mocy trochę brakuje na terenach pagórkowatych i dla takich warunków pracy lepiej przeznaczyć traktor o mocy 110-120 KM. – Korzystam z sygnału nawigacji rolniczej John Deere SF1 i z tego powodu podczas siewu starem się nie przekraczać prędkości 10 km/h. Pozwala to uzyskiwać wyższą dokładność niż zakładana przez producenta 15 cm – podkreśla Łukasz Całkowski.

Siewnik połączony jest z ciągnikiem poprzez tylny TUZ. Dmuchawa otrzymuje napęd od WOM, co pozwala wytworzyć podciśnienie przysysające nasiona do tarcz wysiewających. Do obsługi hydrauliki wystarcza jedna para gniazd, bo znajdujący się w kabinie ciągnika przełącznik pozwala wybrać miejsce podawania oleju. Pozwala to załączyć rozkładanie lub składanie ocznych segmentów ramy z sekcjami wysiewającymi, zmianę ich rozstawu lub sterowanie bocznymi znacznikami. – Znaczniki używam tylko podczas obsiewania brzegów pola z poprzeczniakami. Następnie korzystam z kierowania automatycznego na podstawie nawigacji rolniczej John Deere – wyjaśnia rolnik.

Łukasz Całkowski świadczy również usługi siewu. – Rolnicy, którym raz zasiałem kukurydzę byli zawsze zadowoleni z jakości wykonanej pracy. Najlepiej świadczą o tym ich powtórne zamówienia na ten siew w kolejnych latach. Doceniają system Section Control, który ogranicza nakładki wysiewu i oszczędza nasiona. To właśnie podczas tych prac maszyna używana jest nie tylko do siewu kukurydzy, ale także rzepaku. Przygotowanie siewnika do wysiewu tak drobnych nasion polega na wymianie tarcz wysiewających, ich obudów i czujników przepływu nasion. Nie zajmuje to dużo czasu i trwa około 2 godzin. W sezonie 2026, Maschio Gaspardo Maga zostanie również wykorzystany do wysiewu nasion sorga. Rolnik odnotował takie zamówienia i wykona je w ramach usług sąsiedzkich. Podczas zmiany wysiewanych nasion kluczowa jest teleskopowa rama z regulacją hydrauliczną. Pozwala ona szybko i wygodnie uzyskać rozstaw rzędów wynoszący od 45 do 80 cm.

Zadana głębokość siewu utrzymywana jest przez szerokie koła kopiujące. – Jak dla nasion kukurydzy zadam głębokość 5-7 cm, to jest ona utrzymywana niezależnie od typu gleby. Normę wysiewu nasion ustawiam według danych z tabeli umieszczonej na maszynie. Podane są tam orientacyjne odległości pomiędzy nasionami, co czasami sprawdzam. Jak ustawimy odległość na 15 cm, to nasiona znajdują się w odstępach 14,5-15,5 cm. Jakość wysiewu uważam więc za bardzo dobrą – podkreśla Łukasz Całkowski. Parametry siewu odczytane w tabeli wpisywane są do terminala ciągnika John Deere, na co pozwala system ISOBUS. Podczas naszej wizyty rolnik kukurydzę w teoretycznych odstępach 16,1 cm, co przełożyło się na 82,8 tys. nasion na hektar.

Łukasz Całkowski pod kukurydzę sianą na zielonkę stosuje obornik, który jest przyorywany. Wiosną gleba doprawiana jest agregatem lub bronami i przed samym siewem jest wałowana. Rolnik uważa, że wpływa to korzystnie na utrzymywanie głębokości siewu nasion. – Siejąc usługowo zdarza nam się pracować na polach uprawianych bezorkowo. W tym sezonie siałem już po uprawie tylko talerzówką i nie miałem problemu z zapychaniem się siewnika. Nie zauważyłem również nasion na powierzchni pola, co świadczy o możliwości pracy tą maszyną w takich warunkach – zaznacza Łukasz Całkowski.

Podczas naszej wizyty siewnik miał na liczniku blisko 1300 ha. W okresie tym wymienione zostały tylko tarcze wysiewające kukurydzę. Po obsianiu przez siewnik 1100 ha uległy zużyciu eksploatacyjnemu. To sprawdzona w praktyce rolniczej trwałość tych elementów, określana na 1000-1200 ha.

Podsumowując możliwości siewnika Maschio Gaspardo Maga, na uwagę zasługuje wysoka trwałość tej maszyny i jej niskie zapotrzebowani na moc. To bez wątpienia maszyna uszyta na miarę średniej wielkości gospodarstw poszukujących własnego siewnika punktowego. Można nim siać nie tylko kukurydzę czy buraki cukrowe, ale również rzepak, słonecznik, czy sorgo.
Autor: Krzysztof Płocki,
redaktor naczelny
TRAKTOR24.pl