
Już od dłuższego czasu rolnicy nie mieli możliwości skorzystać z dofinansowań do zakupu maszyn do zbioru. Wydawało się zatem, że szturmem ruszą po środki z ARiMR. Jak się jednak okazało, nic bardziej mylnego.
Czytaj dalej
W ramach inwestycji zwiększających konkurencyjność gospodarstw rolnicy mogli ubiegać się o dofinansowania w dwóch obszarach. Pierwszy z nich (A) dotyczył przedsięwzięć z zakresu rolnictwa precyzyjnego w budynkach i budowlach służących do prowadzenia produkcji zwierzęcej. Z kolei obszar D nakierowany był na maszyny do zbioru.
złożono w obszarze D, gdzie dofinansowaniem mogły zostać objęte maszyny do zbioru.
O środki na ten cel można było ubiegać się w terminie od 20 listopada do 19 grudnia. Jak przekazała ARiMR, łącznie z tego działania wpłynęło nieco ponad 3200 wniosków, z czego 2178 dotyczyło obszaru A. Wniosków z obszaru D, a więc ukierunkowanych na kombajny i inne maszyny do zbioru było zaledwie nieco ponad 1000.
Wynik ten okaże się jeszcze gorszy, gdy zestawimy go choćby z działaniem inwestycji przyczyniających się do ochrony środowiska i klimatu, gdzie złożono ponad 28 tys. wniosków. Wielokrotnie większym zainteresowaniem cieszyło się także działanie z zakresu rolnictwa 4,0 z roku 2023, gdzie w nieco ponad dobę złożono ponad 10 tys. wniosków.

Rozmawiając z firmami doradczymi oraz rolnikami na temat powodów takiego stanu rzeczy, najczęściej słyszeliśmy argument o kiepskiej koniunkturze w rolnictwie, która zniechęca do inwestycji. Z informacji przekazanych przez firmy doradcze wynika, iż rolnicy początkowo zgłaszali ogromne zainteresowanie programem, jednak skutecznie odstraszał ich wymóg stworzenia grupy co najmniej 3 rolników, czy niższy, bo 45-procentowy poziom wsparcia, gdy w grupie rolników znalazł się choć 1 rolnik w wieku powyżej 40 lat.
Płynie stąd nieco smutny wniosek, że przy dzisiejszej niskiej opłacalności produkcji rolnej, rolników w przeważającej większości nie stać na zakup nowych kombajnów nawet przy poziomie wsparcia wynoszącym od 45 do 65 proc.
Autor: Tomasz Kuchta,
dziennikarz TRAKTOR24.pl
oraz rolnik oceniający maszyny rolnicze
z praktycznego punktu widzenia