
New Holland zaprezentował zmodernizowaną gamę opryskiwaczy samojezdnych Defensor, dedykowaną m.in. na rynki Ukrainy i Mołdawii. Kluczową zmianą w ofercie na 2026 rok jest wprowadzenie modelu o pojemności 4000 litrów oraz implementacja silników w normie emisji spalin Tier 3. Maszyny wyposażono w zaawansowany system PWM (Intellispray II) oraz niezależny napęd każdego z kół, co ma przełożyć się na stabilniejszą pracę w trudnym terenie.
Z technicznego punktu widzenia, najważniejszą nowością w gamie jest rewizja dostępnych pojemności. Podstawowy model New Holland Defensor 2500 zachował zbiornik 2500 litrów, natomiast większa jednostka urosła z 3500 do 4000 litrów. Ma to bezpośredni wpływ na logistykę pracy, ograniczając liczbę zjazdów na tankowanie.
Sercem układu napędowego są sześciocylindrowe silniki FPT NEF o pojemności 6,7 litra. Jednostki te generują odpowiednio 215 KM i 272 KM i – co kluczowe dla rynków docelowych (Ukraina, Mołdawia) – spełniają normę emisji spalin Tier 3. Producent zastosował tu nową przekładnię współpracującą z niezależnymi silnikami kół. Takie rozwiązanie pozwala na indywidualną kontrolę trakcji, co według specyfikacji technicznej umożliwia pokonywanie wzniesień o nachyleniu do 30%. Prędkość transportowa wynosi 48 km/h, a robocza do 30 km/h.

Istotne różnice konstrukcyjne widać w układzie zawieszenia. Model New Holland Defensor 2500 wykorzystuje aktywne zawieszenie zaciskowe, podczas gdy wariant 4000 wyposażono w zawieszenie pneumatyczne, mające lepiej izolować maszynę od drgań przy pełnym obciążeniu. Belki polowe wykonano w całości ze stali nierdzewnej, co zwiększa ich trwałość mechaniczną. Konstrukcja uwzględnia zintegrowaną dyszę krawędziową oraz zawory końcowe ułatwiające czyszczenie układu.
W nowej serii nacisk położono na precyzję aplikacji cieczy. System Intellispray II wykorzystuje technologię modulacji szerokości impulsu (PWM). Dzięki dedykowanym zaworom PWM przy każdym rozpylaczu, system reguluje wydatek i ciśnienie niezależnie, zapewniając stałą wielkość kropli niezależnie od prędkości jazdy. Uzupełnieniem jest funkcja recyrkulacji w belce, która utrzymuje ruch cieczy nawet przy wyłączonym oprysku, zapobiegając osadzaniu się substancji czynnej.
Dla gospodarstw wymagających zmiennego dawkowania (VRA), New Holland przewidział opcję bezpośredniego wtrysku (Direct Injection). Dwa dodatkowe zbiorniki o pojemności 100 litrów pozwalają na dozowanie środków ochrony roślin bezpośrednio do linii opryskowej na belce, eliminując konieczność mieszania ich w zbiorniku głównym.

Sterowanie odbywa się za pośrednictwem monitora Intelliview 12, który zyskał nowy interfejs i większą moc obliczeniową. Obsługuje on m.in. system Intelliheight XRT (automatyczna kontrola wysokości belki z 5 czujnikami, badającymi odległość zarówno od gleby, jak i łanu) oraz Intelliturn, automatyzujący manewry na uwrociach.
Kabina zyskała układ filtracji z węglem aktywnym oraz nowy podłokietnik z joystickiem wielofunkcyjnym, skupiającym sterowanie napędem i układem cieczowym w prawej ręce operatora. Zmieniono również sposób dostępu do maszyny – stopnie składają się pod kątem niemal 90 stopni, co ma chronić uprawy wysokochronne przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Producent informuje o wdrożeniu trybu Eco Mode, który automatycznie dostosowuje obroty silnika do aktualnego obciążenia. Według deklaracji firmy, ma to na celu redukcję zużycia paliwa bez utraty wydajności hydraulicznej. Ważnym elementem zarządzania flotą jest integracja z systemem telemetrycznym New Holland FieldOps. Pozwala on na zdalny monitoring parametrów pracy w czasie rzeczywistym oraz przesył danych agronomicznych bezpośrednio do biura, co jest standardem wymaganym przez duże przedsiębiorstwa rolne na wschodzie Europy.
Najważniejsze informacje:
Większa pojemność: Nowy model Defensor 4000 oferuje zbiornik 4000 litrów (zamiast 3500 l).
Specyfikacja rynkowa: Silniki FPT NEF spełniające normę Tier 3, dedykowane na Ukrainę i Mołdawię.
Technologia PWM: System Intellispray II z kontrolą pojedynczych dysz dla precyzyjnego oprysku.
Napęd: Niezależne silniki kół zapewniające trakcję na wzniesieniach do 30%.
Autor: Mariusz M.,
redaktor portalu traktor24.pl