Partner serwisu: John Deere logo

Pöttinger Terradisc 10001 T. Zobacz co się stało po uniesieniu wału

02.11.2025

Sprawdziliśmy, jak pracuje brona talerzowa Pöttinger Terradisc 10001 T o szerokości roboczej 10 m. Praca odbywała się na polu pełnym głębokich kolein i usypanych wałów gleby. Czy zostało ono skutecznie wyrównane i jak to możliwe, że brona ta może pracować po uniesieniu wału, czyli bez tylnego punktu podparcia?

Recenzowany przez nas Pöttinger Terradisc 10001 T zagregowany był z ciągnikiem Steyr 6340 Terrus CVT o mocy 340 KM.  Zestaw ten, chociaż został dobrany na granicy zapotrzebowania na moc podawanego przez producenta, okazał się trafny. Głębokość pracy wynosiła 5 cm podczas pracy z wałem i 10 cm po jego uniesieniu. Prędkość uprawy w jednym i drugim przypadku wahała się w przedziale 12-14 km/h.

Pöttinger Terradisc o masie 12 t

W tym przypadku nazwa krótka brona talerzowa pasuje tylko do części roboczej narzędzia. Przecież Pöttinger Terradisc 10001 T to potężne narzędzie do uprawy gleby. Nasz testowy egzemplarz miał zamontowany wał tandemowy o profilu U, którego masa wynosi 2340 kg. W sumie na pole naciskało blisko 12 t, co pozwala pracować na glebach ciężkich nawet w czasie suszy. W naszych warunkach tego jednak nie sprawdziliśmy, bo gleba średnio zwięzła była mocno nasączona wodą.

Pöttinger Terradisc 10001 T w pozycji transportowej ma 2 segmenty robocze ułożone wzdłużnie w osi dyszla. To odpowiedź, dlaczego jest on tak długi. W pozycji roboczej maszyny uwidaczniają się kolejne zalety jej długiego dyszla. Po pierwsze poprawia się widok na pracującą bronę i po drugie długi dyszel ułatwia zawracanie. Operator ciągnika nie musi się martwić, że zahaczy kołem o talerze robocze, a sam nawrót wykonuje bezproblemowo. Dyszel zakończony jest wózkiem jezdnym z dużymi kołami. Pełni on rolę podwozia transportowego i wraz z bocznymi podwójnymi kołami kopiującymi, przedniego punktu podparcia segmentów roboczych maszyny. W tylnej części dyszla uwagę zwraca potężny siłownik służący do unoszenia/opuszczania całego zespołu talerzy roboczych do pozycji odpowiednio transportowej i roboczej.

Agro-Sieć Maszyny z połową Polski. John Deere będzie miał u nas 3 dealerów

Dealerzy John Deere – Agro-Sieć Maszyny i Fricke – zawierają przedwstępną umowę nabycia zorganizowanej części…

Czytaj dalej

Dwufunkcyjne siłowniki boczne

Sekwencję składania/rozkładania obsługuje tylko jedna para złączy hydraulicznych ciągnika. Najpierw segmenty robocze poprzez działanie siłownika głównego nad ramą unoszą się do pionu i dopiero wtedy olej trafia do siłowników bocznych, które kierują segmenty robocze do ustawienia wzdłużnego przy dyszlu. Siłownik boczny segmentu roboczego podzielony jest na dwie części. Dłuższa odpowiada za wspomniane składanie/rozkładanie, a krótsza za amortyzację segmentu roboczego w ramach kopiowania poprzecznego terenu. Pozwala na to połączenie z akumulatorem hydrauliczno-gazowym. Boczne sekcje mają możliwość dostosowywania się do ukształtowania podłoża w zakresie do 3 stopni w dół i do 6 stopni w górę.

W tym przypadku nazwa krótka brona talerzowa pasuje tylko do części roboczej narzędzia. Przecież Pöttinger Terradisc 10001 T to potężne narzędzie do uprawy gleby fot. Traktor24
W tym przypadku nazwa krótka brona talerzowa pasuje tylko do części roboczej narzędzia. Przecież Pöttinger Terradisc 10001 T to potężne narzędzie do uprawy gleby fot. Traktor24

Pöttinger montuje talerze robocze ząbkowane lub gładkie o średnicy 580 mm i grubości 5 mm rozmieszczone na dwóch belkach oddalonych od siebie o 90 cm. Prześwit pod ramą wynosi 75 cm, co jest wartością pozwalającą pracować na polach z dużą ilością resztek pożniwnych np. po kukurydzy zebranej na ziarno. Maszyna 10-metrowa ma w sumie 80 talerzy roboczych, a ich rozstaw wynosi 12,5 cm. Każdy talerz roboczy pracuje na bezobsługowym dwurzędowym łożysku kulkowym z uszczelnieniem kasetowym. Poprzez kute ramię połączony jest z szeroką obejmą, która jest wspólna dla dwóch talerzy roboczych. To układ o nazwie Twin Arm z zabezpieczeniem w postaci czterech elastomerowych wałków. W układzie podwójnym są one dłuższe, co zwiększa stabilność pracy talerzy roboczych nawet przy dużych prędkościach w twardej glebie. Inżynierowie firmy Pöttinger ciekawie rozwiązali spulchnianie śladów po ciągniku. Dwie pary talerzy za każdym z kół traktora można ustawić głębiej poprzez przełożenie śrub mocujących ramiona talerzy do obejm Twin Arm. To inteligentne rozwiązanie pozwala zrezygnować z montowania dodatkowych elementów roboczych.

Inżynierowie firmy Pöttinger ciekawie rozwiązali spulchnianie śladów po ciągniku. Dwie pary talerzy za każdym z kół traktora można ustawić głębiej poprzez przełożenie śrub mocujących ramiona talerzy do obejm Twin Arm fot. Traktor24
Inżynierowie firmy Pöttinger ciekawie rozwiązali spulchnianie śladów po ciągniku. Dwie pary talerzy za każdym z kół traktora można ustawić głębiej poprzez przełożenie śrub mocujących ramiona talerzy do obejm Twin Arm fot. Traktor24

Z amortyzacją wału

W recenzowanej przez nas wersji maszyny, do regulacji przedniego punktu podparcia segmentów roboczych służyły klipsy. Zmieniając ich liczbę należy pamiętać, aby wskazówka na skali liczbowej przy kołach podwozia transportowego odpowiadała liczbie klipsów założonych na siłowniki bocznych kół podporowych. Do regulacji tylnego punktu podparcia służyły klipsy na 6 siłownikach hydraulicznych łączących ramy dwóch segmentów roboczych z wałem. Podobnie jak w przypadku siłowników bocznych, tutaj również zastosowano podział każdego na dwie części.

Dzięki nim Pöttinger Terradisc 10001 T posiada unikatowy system amortyzacji maszyny względem wału. Pozwala on niwelować drgania przenoszone z podłoża na ramę, które na twardej glebie mogłyby powodować wibracje. Jedna część wspomnianych siłowników odpowiedzialna jest za wspomnianą regulację głębokości pracy oraz opuszczenie/podniesienie maszyny po odpowiednio – rozpoczęciu pracy i wjeździe na uwrocie. Druga komora każdego z tych siłowników, połączona jest z amortyzatorami hydrauliczno-gazowymi i odpowiada za amortyzację wału względem maszyny. Cenne jest również to, że maszyna ma system regulacji, który pozwala zmienić ustawienie wysokości wałów tandemowych względem siebie. Dzięki temu jeden może pracować wyżej, względem drugiego, co zależnie od warunków pozwala niwelować jego zapychanie się lekką glebą lub zwiększać napędzanie od niej.

Pöttinger Terradisc 10001 T posiada unikatowy system amortyzacji maszyny względem wału fot. Traktor24
Pöttinger Terradisc 10001 T posiada unikatowy system amortyzacji maszyny względem wału fot. Traktor24

Wał trzymany przez duży siłownik

Wyróżnikiem Pöttinger Terradisc 10001 T jest możliwość pracy z wałem uniesionym. Wystarczy przełożyć na zewnątrz wszystkie klipsy od sześciu siłowników wału. Po tej czynności przedni punkt podparcia maszyny pozostaje niezmieniony i stanowią go nadal koła. Za to za utrzymywanie tyłu maszyny odpowiada duży siłownik nad dyszlem.

Podsumowując naszą recenzję krótkiej brony talerzowej Pöttinger Terradisc 10001 T podkreślamy jej uniwersalność w zakresie pracy w różnych warunkach i okresach agrotechnicznych. Może to być gleba sucha i ciężka, bo duża masa i starannie dobrane kąty natarcia talerzy roboczych pozwolą ją uprawiać. W przypadku gleby nasączonej wodą można wał unieść i pracować bez niego. Dodając do tego możliwość uprawy na głębokościach 5-15 cm, maszyna może pracować po żniwach zrywając ściernisko i później przygotowując glebę do siewu jesienią oraz wiosną.

Sekwencję składania/rozkładania obsługuje tylko jedna para złączy hydraulicznych ciągnika. Najpierw segmenty robocze poprzez działanie siłownika głównego nad ramą unoszą się do pionu i dopiero wtedy olej trafia do siłowników bocznych, które kierują segmenty robocze do ustawienia wzdłużnego przy dyszlu fot. Traktor24
Sekwencję składania/rozkładania obsługuje tylko jedna para złączy hydraulicznych ciągnika. Najpierw segmenty robocze poprzez działanie siłownika głównego nad ramą unoszą się do pionu i dopiero wtedy olej trafia do siłowników bocznych, które kierują segmenty robocze do ustawienia wzdłużnego przy dyszlu fot. Traktor24

Dla wymagających użytkowników dostępna jest wersja PofiLine ze sterowaniem wszystkimi funkcjami maszyny za pomocą wyświetlacza ISOBUS – włącznie ze zmianą głębokości pracy. Opcjonalnie dostępna jest również włóka z przodu maszyny oraz zestaw do wysiewu poplonów ze zbiornikiem przednim Pöttinger Amico.

Autor: Krzysztof Płocki,
redaktor naczelny TRAKTOR24.pl

Drukuj artykuł: print

Filmy @traktor24

Wszystkie >
Nie wyobrażają sobie pracy bez CLAAS connect Odmienili 10 starszych maszyn pakietami Essentials od technologicznego giganta New Holland T7.270 Auto Command. Zobacz jak pracuje Zobacz jak radzi sobie 12-rzędowa przystawka Emmarol EMH 12 Claas Evion w kukurydzy zbierał 27 t/h Siewnik, który zbudował markę Horsch Ciągnik o mocy 200 KM, naszym zdaniem ten jest najbardziej niedoceniony Czym zaskoczyła nas rolnicza stacja pogodowa Sencrop? Claas Arion 660. Zobacz jak pracuje – film z testu Grator na gęsiostópkach, czyli uprawa przedsiewna Maschio Gaspardo