
Gdy SatAgro zaczynało swój biznes, wielu pukało się w czoło. Cyfryzacja rolnictwa w polskich warunkach? To nie ma sensu – mówili. Od tego czasu minęło parę lat i dziś wielu rolników, ale też ekspertów, nie widzi od tego odwrotu. Poznajmy od podszewki firmę SatAgro oraz możliwości, jakie oferuje polskim gospodarzom.
W największym skrócie, SatAgro to polska platforma cyfrowa wspierająca rolnictwo precyzyjne. Umożliwia ona rolnikom monitorowanie upraw i zarządzanie polami na podstawie danych satelitarnych, wyników analiz glebowych i narzędzi analitycznych.
Czytaj dalej
Dzięki współpracy z firmą Planet Labs, SatAgro udostępnia najlepszy na ten moment na świecie monitoring satelitarny upraw (o rozdzielczości 3×3 m), co pozwala rolnikom śledzić zmienność kondycji roślin niemal w czasie czasie rzeczywistym , planować nawożenie, tworzyć mapy aplikacyjne i optymalizować wykorzystanie środków produkcji.
– to minimalny abonament w SatAgro oferujący najdokładniejsze w branży zdjęcia satelitarne Planet Labs.
Platforma ułatwia także prowadzenie dokumentacji zabiegów agrotechnicznych oraz wspiera podejmowanie decyzji w oparciu o rzeczywiste dane z pola. Co istotne, SatAgro jest niezależne od koncernów agrochemicznych i w pełni dostosowane do potrzeb polskich gospodarstw – zarówno tych dużych, jak i średnich, czy mniejszych.
Jak już wspomnieliśmy wyżej, wyróżnikiem SatAgro jest oferowanie klientom komercyjnych zdjęć satelitarnych, w których pojedynczy piksel odwzorowuje kwadrat pola o wymiarach 3×3 m. To istna przepaść względem zdjęć bazujących na pikselach o rozmiarze 10×10 m dostępnych z darmowych źródeł.

– Jesteśmy jedną z pierwszych firm z branży agro na świecie, która weszła w partnerstwo z firmą Planet Labs. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, jak kluczowe z punktu widzenia precyzji zabiegów jest bazowanie na dokładnych i jak najbardziej aktualnych zdjęciach. Naszą misją było wówczas i nadal jest, oferowanie rolnikom, również tym z gospodarstw o przeciętnej wielkości, najlepszych na rynku zdjęć w naprawdę rozsądnych pieniądzach. Dodajmy, że minimalny abonament z danymi Planet to zaledwie 20 ha – tłumaczy dr Przemysław Żelazowski, założyciel SatAgro i dyrektor ds. rozwoju.
W świecie agro, w którym dominują globalne koncerny chemiczne i korporacje technologiczne, SatAgro wyróżnia się na tle konkurencji swoim lokalnym charakterem.

– Jesteśmy całkowicie polską firmą, tworzoną przez Polaków i zasilaną przede wszystkim środkami z abonamentów naszych klientów – podkreśla Przemysław Żelazowski.
– To daje nam wyjątkową elastyczność i możliwość szybkiego reagowania na potrzeby rodzimych gospodarstw. Nasze rozwiązania powstają tu, a nie tysiące kilometrów dalej – dodaje.
Łatwo sobie wyobrazić sytuację, gdzie na polskim podwórku pojawia się potrzeba wprowadzenia nowych funkcjonalności. Najczęściej są one zgłaszane przez samych rolników. Przez to, że SatAgro działa dla polskich farmerów, to takie rozwiązania są szybko podchwytywane i wprowadzane. Jakie są przykłady takich działań wdrażanych w ostatnim czasie?

– Docierało do nas coraz więcej zapytań dotyczących możliwości edycji map aplikacyjnych, tak żeby dało się dodać swoją strefę, lub zmienić automatycznie wyrysowany kształt. Jako, że były to głosy oddolne rolników, nie mogliśmy pozostać na nie obojętni i wdrożyliśmy takie zmiany w naszej platformie – zaznacza Przemysław Żelazowski.
– Wspomnijmy też, że precyzyjne plany nawożenia dostępne w SatAgro opierają się na najlepszych standardach stosowanych w Polsce – np. na dyrektywie azotanowej. Dlatego gospodarstwo korzystające z tego modułu ma pewność, że z jednej strony nie przekroczy zalecanych dawek, a z drugiej strony nie złamie prawa w zakresie maksymalnych dawek stosowania np. azotu – dopowiada Żelazowski.
Możemy powiedzieć, że zasadność skorzystania z usług platformy SatAgro rośnie wraz z ilością posiadanych precyzyjnych maszyn użytkowanych w gospodarstwie. Zmienne mapy dawkowania możemy tworzyć zarówno dla wysiewu nawozów sztucznych i naturalnych, nasion, czy środków ochrony roślin.

Jednocześnie musimy podkreślić, że jest to też warte rozważenia rozwiązanie dla gospodarstw nieposiadających nowoczesnych maszyn, ale dysponujących dostępem do usług oferujących zmienny wysiew.
Zmienną mapę możemy wówczas wykonać we własnym zakresie i przesłać ją usługodawcy. W efekcie będziemy mogli cieszyć się korzyściami płynącymi z technologii zmiennej dawki, nie wykładając na start dużych pieniędzy na zakup takich maszyn.
Na ten moment SatAgro oferuje swoim klientom 3 pakiety abonamentowe zróżnicowane pod względem funkcjonalności. Pakiet Professional wiąże się z opłatą 20 zł/ha brutto w skali roku i umożliwia monitorowanie satelitarne całego gospodarstwa. Dzięki temu możemy tworzyć strefy zarządzania, mapy aplikacyjne, czy korzystać z optymalizacji badań gleby.

O 10 zł/ha rocznie więcej należy dopłacić do abonamentu Premium, który wyróżnia się m.in. wyższą rozdzielczością dostarczanych zdjęć satelitarnych – 3×3 m, a także integracją choćby stacji pogodowych.
Na szczycie oferty znajdziemy abonament Expert w cenie 40 zł/ha rocznie i tutaj dodatkowo możemy korzystać z modułu mapowania rentowności oraz ze wsparcia w zakresie wdrażania ekoschematu rolnictwo węglowe.
– Aktualnie 90 proc. naszych klientów stawia na pakiet Premium. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na dostęp do dużo dokładniejszych zdjęć satelitarnych. Różnica w odwzorowaniu rzeczywistości jest ogromna. W praktyce wielu użytkowników szybko przechodzi z Professional do Premium – wyjaśnia Przemysław Żelazowski.
Jednocześnie Żelazowski uważa, że pakiet Expert z czasem będzie cieszył się coraz większym zainteresowaniem rolników. Wymaga on co prawda więcej zaangażowania w obsługę, ale znajdujący się w pakiecie moduł Rentowność pozwala obliczyć i zmapować opłacalność uprawy w rozbiciu na każde pole oddzielnie. Jego zdaniem będzie to kluczem do poprawy dochodowości polskich gospodarstw.
Chcąc zaciekawić rolników swoim rozwiązaniem, SatAgro już od dłuższego czasu umożliwia założenie darmowego konta demo dla każdego użytkownika. W efekcie na jednym wybranym polu o maksymalnej powierzchni 50 ha możemy na własnej skórze podpatrzeć zmienność pola w ujęciu historycznym oraz zapoznać się z podstawowymi funkcjonalnościami platformy.

Co ważne, już niedługo firma wystartuje z kolejnym darmowym abonamentem, który oprócz dotychczasowego konta demo będzie pozwalał na analizę wyników badania gleby.
– Zdajemy sobie sprawę, że nie da się kompleksowo wejść w świat rolnictwa precyzyjnego bez porządnego podejścia do badań gleby. Dlatego razem ze współpracującymi z nami firmami świadczącymi usługi poboru prób glebowych, chcemy zaoferować możliwość przekazania gospodarstwom wyników badań gleby dodatkowo w interaktywnej wersji elektronicznej, w ramach specjalnego darmowego konta SatAgro z próbkami zdjęć satelitarnych – dodaje Żelazowski.
W rezultacie taka opcja zdecydowanie usprawni proces tworzenia mapy aplikacyjnej w oparciu o posiadane wyniki analizy gleby. A stąd już dosłownie o krok do pierwszych poważnych oszczędności. Przesłanie mapy do maszyny wykonawczej będzie już jednak zarezerwowane tylko dla płatnych abonamentów. Dodajmy też, że tutaj nie będzie ograniczenia tylko do jednego pola. Badania będą mogły być wykonane dla wszystkich posiadanych przez rolnika pól i wprowadzone na jego konto demonstracyjne.
Przez nadchodzące tygodnie będziemy redakcyjnie intensywnie testowali funkcjonalność platformy SatAgro. Będziemy chcieli przejść cały proces od stworzenia mapy aplikacyjnej, aż po wykonanie zabiegu precyzyjnego oraz uzyskanie sprawozdania z zabiegu. Jakie będą nasze wrażenia z użytkowania platformy SatAgro? O tym napiszemy już niebawem.

Autor: Tomasz Kuchta,
dziennikarz TRAKTOR24.pl
oraz rolnik oceniający maszyny rolnicze z praktycznego punktu widzenia