
Największą zmianą w nowej generacji Tempo T jest całkowicie przeprojektowana rama teleskopowa. Producent postawił na prostszą obsługę oraz szybszą zmianę konfiguracji maszyny pod różne uprawy. Nowa konstrukcja ma odpowiadać potrzebom gospodarstw siejących kilka gatunków roślin i pracujących na rozdrobnionych polach.
Rama została wykonana jako spawana konstrukcja z centralnym profilem nośnym. Skrajne sekcje wysiewające zamontowano na teleskopowych ramionach wsuwanych do wnętrza głównej belki. Za rozsuwanie odpowiadają dwa siłowniki hydrauliczne – po jednym na każdą stronę maszyny. Środkowe sekcje pracują na wózkach przesuwających się po głównej ramie. Do ograniczenia oporów zastosowano elementy ślizgowe wykonane z materiału odpornego na ścieranie.

Kluczową nowością jest mechaniczny system regulacji rozstawu rzędów obsługiwany jednym uchwytem. Operator wybiera wymagany rozstaw poprzez przestawienie dźwigni, a czujniki przekazują informację do systemu sterowania w kabinie. Producent podaje, że zmiana ustawienia z wąskiego do szerokiego rozstawu zajmuje około minuty.
Siewnik punktowy Väderstad Tempo T będzie oferowany w dwóch wersjach – sześciorzędowej Tempo T6 oraz siedmiorzędowej Tempo T7. W modelu Tempo T6 przewidziano rozstawy 450, 500, 600, 700 oraz 750 mm. Z kolei Tempo T7 ma pracować przy rozstawach 500, 600 oraz 800 mm, przy czym przy ustawieniu 800 mm środkowa sekcja wysiewająca jest podnoszona.
Według producenta zmiana konfiguracji ma przebiegać szybko i bez konieczności stosowania dodatkowych narzędzi. System czujników przekazuje do terminala informację o aktualnym ustawieniu maszyny, dzięki czemu operator widzi wybrany rozstaw sekcji bezpośrednio w kabinie ciągnika.
Proces składania i rozkładania odbywa się hydraulicznie. Po wyborze odpowiedniego rozstawu sekcje rozsuwają się sekwencyjnie, a pozycję kontrolują czujniki współpracujące z systemem sterowania. Całość ma odbywać się bez konieczności opuszczania kabiny ciągnika podczas składania maszyny do transportu.

W nowej generacji siewników punktowych Väderstad Tempo T producent przebudował również układ wyposażenia wokół zbiornika nawozu. Wentylator układu nadciśnieniowego przeniesiono na bok maszyny, obok zbiornika nawozowego. Według producenta taka lokalizacja poprawia dostęp serwisowy, ogranicza poziom hałasu wokół maszyny oraz ułatwia załadunek nawozu z worków typu big-bag.
W tej samej obudowie umieszczono alternator napędzany wspólnie z wentylatorem. Odpowiada on za zasilanie elektryczne układów siewnika. Dzięki temu maszyna ma być samowystarczalna pod względem zasilania.

Producent zwraca uwagę także na poprawę ergonomii codziennej obsługi. Nad zbiornikiem nawozu pozostawiono wolną przestrzeń bez wysokiego kanału dolotowego powietrza, co ma ułatwiać napełnianie. Dodano również nowe oświetlenie robocze z tyłu maszyny, które ma poprawić widoczność podczas nocnej pracy i regulacji sekcji wysiewających.
W nowym Tempo T pojawiła się także większa skrzynka narzędziowa mieszcząca dodatkowe tarcze wysiewające. To istotne w przypadku gospodarstw zmieniających gatunki wysiewanych roślin w trakcie sezonu.
Pomimo teleskopowej konstrukcji producent utrzymał kompaktowe wymiary transportowe maszyny. Niezależnie od wybranego rozstawu rzędów szerokość transportowa nowego Tempo T nie przekracza 3 metrów, a wysokość pozostaje poniżej 4 metrów.
Podczas prezentacji padło również pytanie o masę nowego Tempo T. Producent podał, że zależnie od konfiguracji masa siewnika wynosi od około 2 do 2,7 t. Różnice wynikają m.in. z wyposażenia maszyny, obecności zbiornika nawozu oraz wersji combi.
to szacunkowa masa własna nowego Tempo T ze zbiornikiem na nawóz.

Nowe siewniki punktowe Väderstad Tempo T wyposażono również w 1200-litrowy zbiornik nawozu. Producent podaje, że przy dawce 250 kg/ha maszyna może pracować z prędkością do 15 km/h. Na wyposażeniu znalazły się również redlice nawozowe Heavy Duty.
Według zapowiedzi producenta zamówienia na nowe modele mają ruszyć jesienią, natomiast pierwsze seryjne maszyny mają opuścić fabrykę przed sezonem siewów wiosennych 2027 roku.
Autor: Łukasz Siara,
redaktor TRAKTOR24.pl