W skład omawianej serii ciągników wchodzą 4 modele o mocach maksymalnych od 92 do 120 KM. Traktor Claas Axos 3 jest napędzany 4-cylindrową jednostką napędową FPT o pojemności 3,6 l.
Za przeniesienie napędu odpowiada 6-biegowa przekładnia, która oferowana jest w trzech wersjach. Pierwsza z nich, najprostsza, oferuje 12 przełożeń w obu kierunkach przy zastosowaniu 2 zakresów. Całość uzupełnia rewers mechaniczny. Drugi wariant przekładni obejmuje 24 przełożenia do przodu oraz 12 do tyłu. To za sprawą biegu załączanego pod obciążeniem. W tym wypadku kierunek jazdy zmieniamy za pomocą rewersu hydraulicznego. Ostatnia opcja przekładni oferuje dodatkowy zakres z biegami pełzającymi, a tym samym 36 przełożeń do przodu oraz 18 do tyłu.

Traktor Claas Axos 3 dobrze wypada pod względem gabarytów. Rozstaw osi wynosi 2,4 m, a masa własna w zależności od wyposażenia wynosi od 4,4 do 4,9 t. Dopuszczalna masa całkowita sięga aż 8 t. Tylny podnośnik charakteryzuje się maksymalnym udźwigiem wynoszącym 5,3 t, a opcjonalny przedni TUZ podniesie maksymalnie aż 3,24 t.
Jak na tę wielkość ciągnika wrażenie robią spore rozmiary opon. Z tyłu producent przewidział „kapcie” nawet w rozmiarze 540/65 R38, a z przodu 440/65 R28. Jeśli jednak komuś bardziej zależy na niższej wysokości całkowitej ciągnika, to może postawić na opony 30-calowe. Wówczas wysokość ta sięgnie 2,5 m.
Traktor Claas Axos 3 posiada atuty predysponujące go do prac z ładowaczem czołowym. Jednym z nich jest opcjonalny system Smart Stop. Umożliwia on hamowanie i ruszanie z miejsca bez potrzeby użycia sprzęgła nożnego. Axos 3 może być także wyposażony w układ kierowania dynamicznego. Pozwala on na zmniejszenie liczby koniecznych obrotów kierownicą o około połowę.
Przejdźmy do naszych wrażeń z testu ciągnika Claas Axos 3 110. Omawiany traktor został zagregowany z 3-metrową broną talerzową z rzędami talerzy w układzie X. Taka maszyna pewnie nie zrobiłaby żadnego wrażenia na 112-konnym ciągniku przy pracach na płaskim terenie. Wszystko zmieniła arena testowych zmagań Damiana Micyka, rolnika z woj. małopolskiego, specjalizującego się w uprawie warzyw. Gospodarz specjalnie do testów przewidział pole z naprawdę sporymi przewyższeniami. Gdy ujrzeliśmy je na żywo, wręcz zaczęliśmy się obawiać, czy traktor podoła. Tym bardziej, gdy usłyszeliśmy, że rolnik zamierza ustawić „talerzówkę” do pracy na głębokości roboczej ok. 15 cm. W naszych warunkach Axos pracował na pierwszym biegu przy podjazdach pod górę oraz na drugim biegu podczas zjazdów w dół zbocza. Pozytywnie zaskoczyła nas elastyczność pracy jednostki napędowej. Praktycznie cały czas silnik pracował przy prędkości obrotowej nieprzekraczającej 1800 obr./min.

Dużym udogodnieniem podczas pracy w tak zróżnicowanym terenie była możliwość wykorzystania biegu zmienianego pod obciążeniem. Skutkowało to lepszą efektywnością i płynnością wykonywanej pracy. Chwilowe spalanie przy jeździe z góry wynosiło 4,5-6 l, a podczas stromych podjazdów komputer pokładowy wskazywał wartości nawet do 19 l/h. Średnio po przepracowaniu kilku hektarów zużycie paliwa wyniosło ok. 10 l/h, czyli w naszych warunkach ok. 7,5-8 l/ha przy 3-metrowej bronie talerzowej. Takie wyniki uznajemy za naprawdę satysfakcjonujące i przyznajemy za to dużego plusa Axosowi. Jednocześnie zgłaszamy, że 10-litrowy zbiornik na AdBlue powinien być większy. Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę pojemność zbiornika paliwa wynoszącą 160 l. Przy założeniu, że zużycie roztworu mocznika przekroczy 6 proc. zużycia paliwa, jego uzupełnianie może być wymagane częściej, niż dolewanie diesla.
Nie sposób nie zauważyć, iż cechą charakterystyczną Axosa 3 są jego drzwi. Są one skonstruowane w taki sposób, by można je było otworzyć i zablokować w pozycji otwartej pod kątem 180 stopni. Co ważne, drzwi przy pełnym otwarciu nie zwiększają szerokości całkowitej traktora. Dzięki temu nie przeszkadzają w pracy i nie istnieje ryzyko ich uszkodzenia, gdy są otwarte.

– To rozwiązanie dodatkowo powoduje, że z mojego, warzywniczego punktu widzenia widoczność na aparat kopiący kombajnu do zbioru warzyw jest niczym nie zmącona. Nie muszę się w żaden sposób wychylać, a mimo to mogę w wygodnej dla siebie pozycji prowadzić maszynę w rzędzie – zaznacza Damian Micyk.
W tym miejscu może pojawić się pytanie – jak zatem zamknąć tak szeroko otwarte drzwi bez wychodzenia z kabiny? Otóż producent pomyślał o tym i po lewej stronie fotela operatora umieścił dźwignię odryglowującą zamek. Axos 3 posiada także uchylną szybę czołową oraz tylną. Naszym zdaniem ciągnikowi brakuje stosownych uchwytów przy uchylnej przedniej oraz tylnej szybie. Aby je otworzyć czy zamknąć, należy podnieść się z fotela. To powinno zostać poprawione. Poza tym niedociągnięciem, kabina Claasa Axosa 3 jest zaprojektowana w sposób ergonomiczny i pomimo 6-słupkowej konstrukcji oferuje dobrą widoczność dookoła traktora. Za komfort pracy operatora odpowiada m.in. klimatyzacja, czy pneumatycznie amortyzowany fotel operatora. W kabinie może zostać zainstalowany także terminal ISOBUS Claas Cemis 700.

Komfort pracy operatora zdecydowanie zwiększa automatyka WOM-u. Po aktywacji tylnego podnośnika na uwrociach w celu podniesienia lub opuszczenia narzędzia włączanie lub wyłączanie WOM odbywa się automatycznie. Automatykę WOM można wygodnie włączyć przyciskiem na prawej konsoli. Codzienne obowiązki Axosem 3 będą zdecydowanie łatwiejsze w przeprowadzeniu dzięki nawet dwóm pamięciom obrotów silnika. Claas w związku z premierą nowego modelu przy jego zakupie zaoferował promocyjny pakiet oświetlenia. Składając zamówienie na Axosa 3 do końca roku 2025, za kwotę 1 zł możemy otrzymać pakiet oświetlenia LED z aż 10 reflektorami.
Jeśli chodzi o cenę, to w kwietniu 2025 r. za ok. 260 tys. zł netto możemy kupić model Claas Axos 3.95. Będzie on miał na pokładzie m.in. największe możliwe opony, fotel amortyzowany pneumatycznie, czy przekładnię z 24 przełożeniami do przodu oraz z rewersem hydraulicznym. Wydaje się zatem, że Claas Axos 3 to ciągnik, który może spotkać się z dużym zainteresowaniem mniejszych i średnich gospodarstw czy przedsiębiorstw komunalnych. Jest to traktor o prostej budowie, który przy odpowiedniej konfiguracji może zaoferować rolnikowi sporo komfortu i przyjemności z pracy. Czy to wystarczy, by odnieść sukces na polskim rynku? O tym przekonamy się za jakiś czas.

Krzysztof Płocki,
redaktor naczelny
TRAKTOR24.pl