Amazone TopCut 6000-2 pracował na ścierniskach po rzepaku, owsie i pszenicy. Sprawdziliśmy, jak podwójny wał nożowy z trzyrzędowym zgrzebłem radzi sobie z różną ilością resztek oraz na różnych etapach uprawy pożniwnej, ile paliwa zużywa i gdzie kończą się możliwości ultrapłytkiej uprawy.

Coraz częstsze okresy suszy oraz zmieniające się technologie uprawy sprawiają, że coraz większego znaczenia nabiera sposób zagospodarowania resztek pożniwnych i bardzo płytka praca gleby. Chodzi nie tylko o ograniczenie strat wody, ale też o równomierne rozłożenie słomy, przyspieszenie jej rozkładu oraz świadome zarządzanie bankiem nasion chwastów i samosiewów. Odpowiednio wykonany pierwszy zabieg po żniwach ma stworzyć warunki do ich skiełkowania, tak aby można było je skutecznie zniszczyć w kolejnym przejeździe.

Właśnie w taki sposób Amazone pozycjonuje kombinację wałów tnących TopCut. Podczas trasy pokazowej modelu TopCut 6000-2 w województwie lubelskim, organizowanej wspólnie przez firmę Amazone oraz dealera tej marki – firmę Roltex z Krasnegostawu – mieliśmy okazję przyjrzeć się pracy maszyny w powiecie hrubieszowskim. TopCut pracował tam na ścierniskach po rzepaku, owsie i pszenicy, w zróżnicowanych warunkach i przy różnej ilości resztek pożniwnych. Dzięki temu mogliśmy wyrobić sobie własne zdanie na temat efektów pracy tej konstrukcji.

Podwójny wał nożowy jest sercem TopCuta
Konstrukcja Amazone TopCut 6000-2 została podporządkowana przede wszystkim jego głównemu elementowi roboczemu, czyli podwójnemu wałowi nożowemu. Dwa wałki o średnicy 330 mm odpowiadają za cięcie ścierniska i resztek pożniwnych, a rama oraz układ zawieszenia mają zapewnić im odpowiedni docisk do podłoża i dobre kopiowanie nierówności pola. Amazone określa to rozwiązanie jako ContourFrame – dwa segmenty robocze mogą dopasowywać się do konturu gleby.

W praktyce ważne jest prawidłowe ustawienie hydrauliki ciągnika. Po rozłożeniu maszyny sekcję odpowiedzialną za składanie należy pozostawić w pozycji pływającej, aby skrzydła mogły swobodnie reagować na nierówności terenu i utrzymywać kontakt wałów nożowych z podłożem.
Testowany przez nas egzemplarz był dodatkowo wyposażony w obciążniki zwiększające docisk elementów roboczych do gleby. Producent przewiduje takie wyposażenie opcjonalne. W tej konfiguracji masa maszyny wynosiła 2957 kg. Dla porównania TopCut 6000-2 w wyposażeniu podstawowym, bez narzędzi tylnych, waży 2090 kg. Dla porównania TopCut 6000-2 w wyposażeniu podstawowym, bez narzędzi tylnych, waży 2090 kg. Patrząc na efekty pracy maszyny, zdecydowanie rekomendujemy zastosowanie dodatkowych obciążników. W naszej ocenie większy docisk wałów nożowych, połączony z wysoką prędkością roboczą, ma kluczowy wpływ na intensywność cięcia resztek i efekt uzyskiwany na ściernisku.
Wały nożowe z odwracalnymi ostrzami
Wały nożowe Amazone TopCut wyposażono w ostrza wykonane z ulepszanej cieplnie stali stopowej z dodatkiem boru. Noże są dwustronne, dlatego po zużyciu jednej krawędzi roboczej można je odwrócić i wykorzystać drugą. W praktyce oznacza to dwukrotne wykorzystanie jednego kompletu ostrzy i wydłużenie czasu pracy przed koniecznością ich wymiany. Amazone wskazuje, że rozwiązanie pozwala ograniczyć koszty zużycia elementów roboczych.

Każdy nóż mocowany jest za pomocą czterech samokontrujących śrub. Takie rozwiązanie zapewnia pewne osadzenie ostrza również po jego odwróceniu i ogranicza ryzyko jego przestawienia podczas pracy. Same elementy tnące rozmieszczono segmentowo i naprzemiennie względem siebie, a dodatkowo w układzie spiralnym wokół wału. Dzięki temu kolejne odcinki wału sukcesywnie wchodzą w kontakt z podłożem i resztkami, co zwiększa intensywność oraz równomierność cięcia na całej szerokości roboczej.
Sam wał ma zamknięty rdzeń, natomiast jego łożyskowanie jest bezobsługowe. Producent zastosował wahliwe łożysko baryłkowe pracujące w układzie wypełnionym olejem przekładniowym oraz metalowy ślizgowy pierścień uszczelniający. Taka konstrukcja ma zapewniać trwałość również podczas pracy w zapyleniu, zabrudzeniach i kontakcie z kamieniami.
Trzyrzędowe zgrzebło dobrze wykorzystuje pracę wałów nożowych
Za podwójnym wałem nożowym pracuje trzyrzędowe zgrzebło zawieszone na układzie równoległobocznym. Pozwala on dopasować wysokość całej sekcji do warunków pracy, niezależnie od ustawienia agresywności palców. Wysokość reguluje się ręcznie według czytelnej skali, natomiast kąt nachylenia palców, a tym samym intensywność ich działania, zmieniany jest hydraulicznie z kabiny ciągnika. W razie potrzeby całą sekcję można również unieść. Pod względem regulacji TopCut wpisuje się w rozwiązania znane z innych maszyn Amazone – skale są dobrze widoczne, punkty regulacyjne łatwo dostępne, a ustawienie maszyny intuicyjne.

Zgrzebło ma w tej konstrukcji ułatwione zadanie, ponieważ pracuje na powierzchni wcześniej przygotowanej przez wały nożowe. Gleba jest już poprzecznie nacięta i lekko wzruszona, a resztki częściowo rozdrobnione. Dzięki temu zgrzebło skutecznie rozprowadza materiał i pomaga wytworzyć cienką, równomierną warstwę luźnej gleby i resztek.


W naszej ocenie właśnie połączenie mocno dociążonych wałów nożowych z pracującym za nimi trzyrzędowym zgrzebłem robi zasadniczą różnicę. W testowanych warunkach taki układ lepiej tworzył luźną warstwę na powierzchni ścierniska niż klasyczne brony mulczowe, w których wał nożowy jest jedynie dodatkowym elementem przed właściwą sekcją zgrzebła.
Amazone TopCut 6000-2 w Gospodarstwie Rolnym Gołębie
Mateusz Stopa, pracownik Gospodarstwa Rolnego Gołębie, po pokazach TopCuta zwracał uwagę przede wszystkim na efekt pierwszej, bardzo płytkiej uprawy. Maszyna pracowała na wcześniej nieruszanych ścierniskach po pszenicy, owsie i rzepaku i, jak oceniał, uzyskane rezultaty były bardzo dobre.

W tym gospodarstwie dobre zagospodarowanie resztek ma szczególne znaczenie. Oprócz zbóż i rzepaku uprawiane są m.in. ziemniaki, cebula, marchew, buraczki i kalafior, a po pszenicy na części pól pojawiają się warzywa. Dlatego już podczas zbioru zboża są koszone nisko, kombajn korzysta z sieczkarni i rozrzutnika plew, a późniejsza uprawa ma dodatkowo rozdrobnić i równomiernie rozłożyć materiał, aby przyspieszyć jego rozkład i mineralizację.
Stopa widziałby TopCuta przede wszystkim jako maszynę wjeżdżającą bezpośrednio za kombajnem. Szczególnie ciekawie wygląda jego koncepcja pracy na rzepaczysku: pierwszy przejazd miałby pobudzić osypane nasiona do kiełkowania, a kolejne dwa lub trzy zabiegi, wykonywane mniej więcej co dwa tygodnie, stopniowo niszczyć następne wschody.
Do tego dochodzi niskie zapotrzebowanie na paliwo. Podczas naszych przejazdów zużycie wynosiło około 3 l/ha, co przy szerokości roboczej 6 m i wysokiej prędkości pokazuje potencjał TopCuta jako wydajnego narzędzia do pierwszej uprawy pożniwnej. Dla porównania Amazone deklaruje, zależnie od zastosowania, około 2 l/ha i prędkość roboczą 14–20 km/h.
Ilość słomy robi różnicę
Na ściernisku po pszenicy TopCut 6000-2 pracował w nieco trudniejszych warunkach. Zboże było skoszone nisko, jednak na czarnoziemie plonowało na poziomie około 8 t/ha, a wraz z wysokim plonem na polu pozostała duża ilość słomy. Maszyna wykonała swoją podstawową pracę – wały pocięły ściernisko i wzruszyły wierzchnią warstwę gleby, a trzyrzędowe zgrzebło dodatkowo rozprowadziło resztki. Znaczna część słomy pozostała jednak na powierzchni.

I trudno oczekiwać tutaj czegoś innego. Przy pracy na głębokości zaledwie kilku centymetrów TopCut nie jest w stanie wymieszać dużej masy słomy z glebą tak, jak zrobi to kultywator czy brona talerzowa. Jeżeli po wysokoplonującej pszenicy celem jest również intensywniejsze wprowadzenie resztek w profil gleby, kolejnym elementem technologii powinien być więc zabieg wykonany głębiej – naszym zdaniem najlepiej kultywatorem lub broną talerzową. TopCut pozostaje wówczas pierwszym, bardzo płytkim etapem zagospodarowania ścierniska.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja po owsie. Według Mateusza Stopy plon wynosił tam około 5 t/ha, a ilość słomy była wyraźnie mniejsza. W takich warunkach efekt pracy TopCuta oceniliśmy bardzo wysoko. Resztki zostały dobrze rozdrobnione i rozprowadzone, a na powierzchni powstała równomierna, luźna warstwa gleby i materii organicznej. To dobrze pokazuje, że po zbożach efekt pracy tej maszyny w dużej mierze zależy od ilości biomasy pozostawionej po zbiorze. Przy mniejszej masie resztek jeden bardzo płytki zabieg może dać niemal kompletny efekt, natomiast po wysokich plonach powinien być raczej pierwszym etapem dalszej uprawy pożniwnej.
Na 3 cm Amazone TopCut wyrwał samosiewy rzepaku
W drugim gospodarstwie TopCut 6000-2 trafił zarówno na wspomniane ściernisko po pszenicy plonującej około 8 t/ha, jak i na pole po rzepaku, wcześniej uprawione broną talerzową Amazone Catros. W tym drugim przypadku zadaniem maszyny nie było już zagospodarowanie świeżego ścierniska, lecz likwidacja wschodzących samosiewów rzepaku.

TopCut pracował na głębokości około 3 cm. Samosiewy nie były jeszcze duże, dlatego wały nożowe w mniejszym stopniu wykorzystywały funkcję cięcia, a bardziej kruszyły bryły i płytko wzruszały powierzchnię gleby przed pracą zgrzebła. To właśnie trzyrzędowe zgrzebło wykonało tutaj najważniejszą pracę – wyrwało młode rośliny wraz z korzeniami i pozostawiło je na powierzchni gleby.
Jednocześnie w przygotowanej warstwie gleby zaczynały kiełkować kolejne samosiewy i chwasty pobudzone wcześniejszą uprawą. To pokazuje TopCuta w nieco innej roli – jako narzędzie do kolejnego, bardzo płytkiego etapu uprawy pożniwnej i mechanicznego niszczenia kolejnych wschodów. Gospodarz zamierza obserwować efekt i porównać go z częścią pola uprawioną kultywatorem.
Do tego dochodzą obserwacje Mateusza Stopy z Gospodarstwa Rolnego Gołębie. W uprawie po rzepaku widzi on TopCuta właśnie jako narzędzie do mechanicznego niszczenia kolejnych wschodów samosiewów i chwastów. Jego zdaniem powtarzane bardzo płytkie zabiegi mogłyby ograniczyć zużycie herbicydów przy przygotowaniu pola pod kolejną uprawę, a w sprzyjających warunkach nawet pozwolić zrezygnować z zabiegu chemicznego.
Amazone TopCut nie tylko do uprawy pożniwnej
Amazone pozycjonuje tę maszynę jako narzędzie do wykorzystania przez cały rok – od rozdrabniania resztek pożniwnych i międzyplonów, przez mechaniczną walkę z chwastami, aż po przygotowanie gleby do siewu.
Jednym z takich zastosowań może być niszczenie międzyplonów. Wały nożowe mają rozdrobnić dużą ilość biomasy i przyspieszyć jej rozkład, pozostawiając materiał na powierzchni. Amazone przewiduje również pracę TopCuta na ścierniskach po kukurydzy i słoneczniku, gdzie zadaniem maszyny jest przede wszystkim rozwarstwienie i rozdrobnienie grubszych łodyg. Według producenta ma to sprzyjać szybszemu rozkładowi resztek i poprawie higieny pola.
Zakres zastosowań można rozszerzyć również na przygotowanie pola po wcześniejszej, głębszej uprawie. W takim przypadku TopCut nie musi już zagospodarowywać ścierniska, lecz może bardzo płytko wyrównać powierzchnię, rozdrobnić znajdujące się na niej bryły i pozostawić ją przygotowaną do kolejnego zabiegu lub siewu. Także tutaj współpraca wałów nożowych z trzyrzędowym zgrzebłem daje tej konstrukcji szersze możliwości niż tylko praca bezpośrednio za kombajnem. Producent również wymienia przygotowanie podłoża siewnego wśród zastosowań TopCuta.
Ile kosztuje Amazone TopCut 6000-2?
Cena testowanego Amazone TopCut 6000-2 wynosi około 30 500 euro netto. Nie jest to więc tanie narzędzie do wykonania jednego zabiegu w roku. Z drugiej strony konstrukcja maszyny daje możliwość znacznie szerszego wykorzystania – od pierwszej uprawy ścierniska po zbożach i rzepaku, przez rozdrabnianie międzyplonów i resztek po kukurydzy, aż po bardzo płytkie przygotowanie powierzchni gleby.

I właśnie w ten sposób należy naszym zdaniem patrzeć na ekonomiczne uzasadnienie zakupu TopCuta. Jeżeli miałby wyjeżdżać z gospodarstwa wyłącznie na kilka dni po żniwach, jego cena będzie trudniejsza do obrony. Jeżeli jednak gospodarstwo wykorzysta możliwości maszyny w różnych okresach sezonu, TopCut przestaje być kolejnym specjalistycznym narzędziem do uprawy pożniwnej, a staje się maszyną mogącą pracować przez znaczną część roku.







