Letnie fale upałów w Polsce przestały być rzadkością, a praca w rozgrzanej, dusznej kabinie to prosta droga do szybkiego spadku wydajności i problemów ze zdrowiem. Dzisiejsze gospodarstwa potrzebują sprzętu, który chroni ludzi i pozwala utrzymać wysokie tempo robót. John Deere pokazuje, że nowoczesna technologia i rolnictwo precyzyjne muszą iść w parze z wygodą. Odpowiednio wyciszone i klimatyzowane kabiny John Deere chronią przed hałasem, kurzem i słońcem, dzięki czemu nawet najdłuższa dniówka w polu przebiega sprawnie, bezpiecznie i bez niepotrzebnego stresu.

- Wpływ upałów na wydajność: Praca w temperaturze 35°C (przy 50% wilgotności) obniża wydajność pracy rolnika średnio o 35%. Powyżej 30°C każdy kolejny stopień ciepła generuje stratę produktywności rzędu około 4,9 zł na godzinę.
- Większa przestrzeń i widoczność: Nowoczesne kabiny John Deere (wersja CommandView™ 4 Plus w modelu 8RX) oferują o 15% większą powierzchnię podłogi oraz o 20% lepszą widoczność na prawą stronę, co ułatwia obserwację narzędzi.
- Ochrona zdrowia operatora: Ergonomiczny fotel ActiveSeat™ II amortyzuje do 90% ruchów pionowych (dzięki układowi elektrohydraulicznemu i pneumatycznemu), a funkcja obrotu o 24 stopnie zapobiega bólom i nadwerężeniom szyi.
- Intuicyjne sterowanie: Joystick CommandPRO™ integruje obsługę jazdy, hydrauliki i systemów prowadzenia w jednej dźwigni, co upraszcza kontrolę nad maszyną w modelach serii 6M, 6R, 7R, 8R oraz sieczkarniach F8 i F9.
- Oszczędności dzięki automatyzacji: Odbiornik StarFire 7500, wyświetlacz G5 oraz systemy AutoTrac™ i AutoPath™ umożliwiają rolnictwo precyzyjne z dokładnością do centymetra. Eliminuje to omijaki i nakładki, zmniejszając zużycie paliwa, nasion i nawozów.
- Inteligentny zbiór: System Predictive Ground Speed Automation w kombajnach S7 i X9 automatycznie reguluje prędkość jazdy na bazie danych satelitarnych i kamer, co pozwala maksymalnie wykorzystać moc maszyny bez jej przeciążania.
Odpowiedzialna, ciężka i twórcza – taka jest praca rolnika zdaniem polskich gospodarzy biorących udział w badaniu „Rolnik i praca na roli” (2021). Dzisiaj jest jeszcze trudniej sięgnąć po sukces w tym sektorze. W czasach, gdy łańcuchy produkcji rolnej mierzą się z coraz większymi wyzwaniami ekonomicznymi, klimatycznymi i kadrowymi, rolnicy muszą myśleć nie tylko o jakości płodów rolnych, ale też o zapewnieniu najlepszych warunków pracy, żeby zdobywać przewagę konkurencyjną.
– Właściwie jedno bez drugiego nie ma racji bytu. Sukces gospodarstwa zależy przecież w dużej mierze od efektywności i zaangażowania operatorów. A te potrzebują konkretnego, technologicznego wsparcia. John Deere stawia na zaawansowaną automatyzację i wyśrubowane standardy kabin, żeby operator ograniczał liczbę powtarzalnych działań, w pełnym komforcie skupiał się na precyzyjnym wykonaniu prac, niezależnie od warunków na polu oraz odczuwał satysfakcję i przyjemność z pracy – podkreśla Bartosz Białas, kierownik marketingu John Deere Polska.

Dobra kabina to podstawa
Ostatnie upalne dni szybko sprowokowały w Polsce dyskusje o warunkach pracy, zwłaszcza fizycznej. Gdy słupki na termometrach szybują w górę, spadek wydajności wydaje się oczywisty, ale badania pokazują, z jak potężną skalą mamy do czynienia.
Naukowcy z Loughborough University precyzyjnie określili, jak wysokie temperatury połączone z wilgotnością powietrza wpływają na ludzką efektywność:
| Temperatura powietrza | Wilgotność względna | Średni spadek wydajności pracy |
|---|---|---|
| 35°C | 50% | o 35% w ciągu dnia |
| 40°C | 70% | aż o 76% w ciągu dnia |
– Z innego raportu wiemy z kolei, że powyżej 30°C straty produktywności gwałtownie rosną z każdym dodatkowym stopniem. Na godzinę wydajność spada nawet o około 4,9 złoty na każdy stopień w zakresie od 30 do 35°C. Presja na dobre wyniki jest dzisiaj ogromna, ale nie da się zadbać o rentowność i rozwój gospodarstwa bez refleksji nad tym, jak dbamy o komfort operatora, zwłaszcza w trudnych warunkach. John Deere traktuje komfort pracy w polu jako integralny element projektowania każdej maszyny. W ciągnikach, kombajnach, sieczkarniach, opryskiwaczach kluczowe rozwiązania wspierają nie tylko wygodę, ale także redukują stres, zmęczenie i ułatwiają podejmowanie trafnych decyzji – wymienia Bartosz Białas, kierownik marketingu John Deere Polska.
Do flagowych udogodnień należą: kabina CommandView™ 4, fotel ActiveSeat™ II i Joystick CommandPRO™.

Innowacje w kabinie CommandView™ 4
– W modelu 8RX kabina CommandView™ 4 Plus zapewnia o 20% lepszą widoczność na prawo dzięki panoramicznemu bocznemu oknu oraz o 15% większą powierzchnię podłogi. To, póki co, największa kabina dostępna na rynku. Wyposażona jest w fotel nowej generacji z elektryczną regulacją CommandARM™ i wentylacją z nawiewem skierowanym na kark oraz nowy wyświetlacz funkcji z pamięcią profilu fotela. Wyróżnia się też skuteczną izolacją akustyczną – mówi Kamil Walkiewicz, product specialist w John Deere Polska.
Do tego operator może skorzystać z pojemnej, 8,5-literowej lodówki, tak wbudowanej w pulpit, żeby była łatwo dostępna z poziomu fotela. Ma też do dyspozycji bezprzewodowe ładowanie telefonu i radio z systemami Apple CarPlay® i Android Auto.
– Docierają do nas głosy, że podczas długich dni pracy w polu kabina pozwala poczuć się operatorowi jak w nowoczesnym samochodzie – dodaje z uśmiechem Kamil Walkiewicz, product specialist w John Deere Polska.
Ulga dla kręgosłupa: fotel ActiveSeat™ II
Ból pleców i napięcia w obręczy barkowej to na tyle częste dolegliwości operatorów, że na stałe wpisały się w specyfikę ich pracy. John Deere postanowił jednak zerwać z tą normą i zaprojektował ergonomiczny fotel ActiveSeat™ II z funkcją masażu. Można go spotkać m.in. w ciągnikach serii 7R i 8R.
– Konstrukcja fotela łączy technologię elektrohydrauliczną z pneumatyczną amortyzacją, dzięki czemu izoluje do 90% ruchów pionowych. Z kolei obrót fotela o 24˚ zmniejsza ryzyko nadwyrężenia szyi, gdy trzeba spojrzeć w bok kabiny, aby sprawdzić końce hedera lub przyczepę wyładowczą. Wreszcie, operator po całym dniu w maszynie nie wychodzi z niej obolały i wykończony – zauważa Kamil Walkiewicz.

Intuicyjne sterowanie z Joystick CommandPRO™
Komfort codziennej pracy oznacza też przyjemność kierowania maszyną.
– Joystick CommandPRO™ to zaawansowana, wielofunkcyjna dźwignia sterująca, zintegrowana z podłokietnikiem CommandArm. Pozwala na intuicyjne i precyzyjne kierowanie układem jezdnym, hydrauliką oraz systemami prowadzenia. Operator może płynnie przyspieszać i zwalniać – od prędkości maksymalnej do zera – za pomocą jednego pchnięcia lub pociągnięcia joysticka. Dostępny jest w szeregu modeli: serii ciągników 6R, 6M, 7R oraz 8R/RT/RX oraz sieczkarniach polowych F8 i F9 – opowiada Kamil Walkiewicz.
Komfort na poziomie 6R w 6M
Wyświetlacz CommandCenter™ G5 umożliwia sterowanie ciągnikiem 6M za pomocą podręcznych przycisków – od AutoTrac™ po zawory eSCV i tylny podnośnik – dostępnych z jednego, ergonomicznego położenia. Szybkie procesory i wyraźny obraz w jakości HD zapewniają natychmiastowy dostęp do ustawień maszyny oraz profesjonalnych narzędzi do rolnictwa precyzyjnego, dzięki czemu ciągnik 6M oferuje komfort i precyzję na poziomie modelu 6R.
Operator rozwija skrzydła dzięki automatyzacji
Wygody operatora nie możemy oczywiście redukować do udogodnień w kabinie. Szalenie ważną rolę odgrywa też automatyzacja w rolnictwie. W sektorze, jakim jest rolnictwo precyzyjne, jej fundamentem są systemy inteligentnego prowadzenia maszyn, dzięki którym ekspert za kółkiem nie musi walczyć o odpowiednie utrzymanie linii pojazdu.
Prowadzenie ciągnika z dokładnością co do centymetra pozwala wyeliminować błędy w postaci nakładek i omijaków, a to oznacza mniej zmarnowanego paliwa, nasion, drogich środków ochrony roślin i… mniej stresu. Zwłaszcza, gdy warunki pogodowe są fatalne, koncentracja spada i praca na oko byłaby niemożliwa.
– Sercem naszego zautomatyzowanego ekosystemu są najnowszy odbiornik StarFire 7500 i intuicyjny wyświetlacz G5. To one, we współpracy z m.in. AutoTrac™, AutoPath™ czy AutoTrac™ Turn Automation, pozwalają operatorowi pracować pełną parą, ale bez marnowania zasobów na żmudne (i niedoskonałe) manewrowanie maszyną – mówi Kamil Walkiewicza.
Dzięki funkcji Predictive Ground Speed Automation w kombajnach S7 i X9 możliwy jest pełny załadunek z maksymalną prędkością. Automatycznie dostosowuje on prędkość kombajnu na podstawie satelitarnych danych o biomasie i kamer komputerowych, aby wykorzystać pełną wydajność kombajnu.
System Harvest Settings Automation umożliwia natomiast wybranie pożądanych wartości granicznych w zakresie straty ziarna, obecności ciał obcych i uszkodzeń ziarna.
Szybki i bezpieczny załadunek? Z systemem MachineSync kombajn automatycznie steruje prędkością ciągnika wyładowczego, utrzymując równomierną odległość i ograniczając rozsypywanie. Natomiast wszystkie operacje w zakresie nawrotów na obrzeżach są całkowicie zautomatyzowane dzięki funkcji AutoTrac™ Turn Automation, a oszczędność kilku sekund na każdym obrzeżu przekłada się na wiele godzin w sezonie zbiorów.
Standard, a nie luksus
Automatyzacja procesów odciąża operatora i minimalizuje ryzyko błędów, a nowoczesne maszyny rolnicze wyposażone w klimatyzowane kabiny zapewniają pełną wygodę nawet przy trudnych warunkach pogodowych i wielogodzinnej pracy.
– Od lat widzimy, że wszystko, co sprzyja spokojnej, komfortowej pracy operatora przekłada się na produktywność całego gospodarstwa i buduje jego odporność na kolejne sezony – podsumowuje Bartosz Białas, kierownik marketingu John Deere Polska.







