Wiele na to wskazywało i przypuszczenie się potwierdziły. Legendarny czeski producent, po 80 latach działalności, całkowicie wygasza montaż ciągników w Europie. Nowe traktory z logo Zetora będą teraz powstawać w Azji, a nie w czeskim Brnie.

Od razu uspokajamy, że Zetor planuje zrealizować wszystkie dotychczasowe zamówienia na ciągniki. Przyszłość czeskiej marki jest już jednak jasna – żadnej produkcji w Europie.
Dlaczego Zetor podjął taką decyzję?
– Produkcja małych i średnich traktorów (do 130 KM) w Europie nie ma już sensu ekonomicznego w obecnych warunkach Byliśmy ostatnim producentem traktorów, który próbował utrzymać tę produkcję w Europie, ale ze względu na wysokie ceny energii, koszty pracy, a przede wszystkim koszty materiałów, nie jesteśmy już tak konkurencyjni, jak powinniśmy być i musimy zmienić sposób działania. Nie oznacza to, że porzucamy segment traktorów; po prostu nie będziemy już ich produkować w Europie – wyjaśnia Róbert Harman, dyrektor generalny Zetor Tractors.

Co to oznacza dla właścicieli Zetorów?
- Serwis i części bez zmian: Centrala, dział rozwoju, logistyka oraz dystrybucja części zamiennych pozostają w Brnie. Wsparcie serwisowe dla obecnych klientów będzie działać na dotychczasowych zasadach.
- Sprawdzone komponenty: Choć montaż przenosi się do Azji, ciągniki nadal będą budowane z podzespołów renomowanych marek (silniki Deutz i Cummins, osie/przekładnie Carraro i ZF, hydraulika Mita czy kabiny Fritzmeier).
- Nowości w drodze: Zetor rozwija już nowe serie ciągników w ramach joint venture z VST w Indiach. Pierwsza z nich trafi na rynek europejski w 2027 roku.
Europa za droga dla Zetora
Czy tak drastyczny krok biznesowy pozwoli marce Zetor utrzymać się na rynku? Celem na najbliższe 5 lat są już znane – ma to być eksport 5000 ciągników rocznie zarówno z Indii, jak i z Chin
Przypominamy, że Zetor wyprodukował ponad 1,3 mln ciągników. Zaczął działalność w roku 1946, czyli równe 80 lat temu.







