Egzemplarz, którego pracę recenzowaliśmy, współpracował z kombajnem w pełnej kompatybilności. Funkcja poziomowania reagowała szybko, dopasowując się do kształtu terenu. Bez zarzutu sprawowała się także funkcja autopilota. To ważne, bo dla maszyn o tak dużych szerokościach roboczych są one niezbędne. Konstrukcja przystawki Emmarol EMH 12 okazała się solidna. Nie robiło na niej wrażenia pokonywania największych nierówności pola, których podczas pracy na nasiąkniętej wodą glebie nie brakowało. Na uwagę zasługuje płynna praca całego układu napędowego przystawki. W trakcie testów nie odnotowaliśmy także problemów z zapychaniem się gardzieli ani nadmiernym gromadzeniem resztek roślinnych przy przekładniach bocznych. Przepływ zbieranego materiału przebiegał bardzo sprawnie.
Maszyna posiada ramę sztywną i dlatego przewożona jest z pola na pole na wózku transportowym. Dzięki temu cena przystawki 12-rzędowej Emmarolu jest zdecydowanie niższa, od wersji konkurencyjnych składanych hydraulicznie do szerokości 3 m. Emmarol stawia na solidne wykonanie, dlatego nie produkuje przystawek z dziobami z tworzywa sztucznego. Postawił na stożkowe rozdzielacze zbudowane z bardziej odpornej na uszkodzenia blachy. Producent podkreśla, że profil rozdzielaczy wraz z gumowymi osłonami, redukują do minimum gubienie kolb podczas zbioru kukurydzy. Rozdzielacze mocowane są za pomocą łatwych w obsłudze mechanizmów zatrzaskowych i podnoszone z udziałem sprężyn gazowych. Ułatwia to prowadzenie konserwacji i czyszczenia sekcji roboczych przystawki. To istotny szczegół, który ma znaczenie zwłaszcza podczas trudnych warunków zbioru. Warto wtedy co jakiś czas usunąć zgromadzone pod rozdzielaczami resztki roślinne, która gromadząc się z czasem tworzą zbitą strukturę. Przystawka do kukurydzy pracuje często w dużo trudniejszych warunkach niż heder do zbóż i jej wykonanie musi być pancerne.

Kluczowe podzespoły przystawki, jakimi są przekładnie napędowe, to produkty własne Emmarolu. Wykonywane są z wysoką precyzją i z nowoczesnych materiałów. Wymiana oleju w przekładni zalecana jest po pierwszym sezonie użytkowania, a potem co 200 godzin pracy lub po każdym kolejnym sezonie. Do każdej jednostki ścinającej wchodzi ok. 3 l oleju.
Przystawka do kukurydzy Emmarol EMH 12 posiada napęd dwustronny otrzymywany z kombajnu i przekazywany wałami przegubowo-teleskopowymi PTO, trafia on na przekładnie łańcuchowe. Standardowym wyposażeniem jest układ centralnego smarowania łańcuchów, co pozwala wydłużyć trwałość tego podzespołu napędowego. Recenzowany przez nas model miał prototypowy układ napędu łańcuchowego zamkniętego w szczelnej obudowie. System ten jest bezobsługowy.
– Noże na wałkach wciągających są napawane twardym spiekiem, co zapewnia ich długą trwałość. W tylnej części wałków na nożach zamontowano kątowniki, które powodują, że do gardzieli kombajnu nie są podawane końcówki łodyg i nie zapychają się poszczególne sekcje, nawet w trudnych warunkach zbioru. Każda jednostka ścinająca posiada własne sprzęgło zabezpieczające przekładnie przed uszkodzeniem – wyjaśnia Arkadiusz Wiśniowiecki, konstruktor w firmie Emmarol. Płyty obrywające kolby posiadają funkcję hydraulicznej regulacji rozstawu z kabiny kombajnu. Pozwala to precyzyjnie dostosować ich pracę do grubości łodyg i w efekcie uzyskać wysoką jakość zbioru.

Emmarol standardowo montuje rozdrabniacz łodyg wyposażony w dwa dwustronnie ostrzone noże, napawanie spiekiem zwiększając ich trwałość. Jakość pracy docinaczy oceniamy wysoko i zgadzamy się z producentem, że taki poziom rozdrobnienia stop kukurydzy jest wystarczający. Opcjonalnie przystawka może pracować z docinaczami 3-nożowymi.
Nie ulega wątpliwości, że przystawka Emmarol EMH 12 z kombajnem Claas Lexion 6800 stworzyły udany duet. Zużycie paliwa przy plonie 11-12 t/ha, wynosiło 14 l/ha, Obciążanie 460-konnego silnik oscylowało najczęściej na poziomie ok. 70%. Wydajność kombajnu dochodziła do 61 t/h i 5 ha/h.
Do końca roku 2025 Emmarol udziela 10% rabatu na zakup przystawek do zbioru kukurydzy na ziarno. Cena netto maszyny 4-rzędowej na ramie sztywnej wynosi 94,5 tys. zł netto, a 8-rzędowej składanej hydraulicznie 180 tys. zł netto. Przystawka 12-rzędowa, zależnie od marki kombajnu z jakim będzie pracować i wyposażenia, kosztuje od 280 do 320 tys. zł netto.

Emmarol to znany polski producent przystawek do kukurydzy, który produkuje je od roku 2009. Firma ta oferuje modele z ramą sztywną (4-, 5-, 6-, 8- i 12-rzędowe) i składaną hydraulicznie (6- i 8-rzędowe). To maszyny uniwersalne, które mogą pracować z wszystkimi typami kombajnów. Poza przygotowaniem technicznym zostaną pomalowane pod kolor maszyny, z którą będą pracować. Emmarol na swoje przystawki standardowo udziela rocznej gwarancji z opcją jej przedłużenia do 36 miesięcy. Warunkiem jest wykonywanie corocznego przeglądu przez autoryzowany serwis.
Autor: Krzysztof Płocki,
redaktor naczelny
TRAKTOR24.pl