Zetor wprowadzając nową serię 6 wskazuje kierunek, w którym będzie podążał. Pierwszą ze zmian jest stopniowe wprowadzanie cyfrowego nazewnictwa serii ciągników. Oznacza to koniec Forterry, a później również i Proximy, Majora, czy Crystala.

Po wielu latach względnej ciszy jeśli chodzi o głośne premiery czeskiego producenta doczekaliśmy się konkretnej nowości. Na targach Agrotech 2025 mogliśmy z bliska przyjrzeć się jak prezentuje się Zetor serii 6. Zmian względem Forterry jest mnóstwo.
Koniec Zetora Forterry
Czeski Zetor wraca do korzeni i wraz z nową linią modelową wprowadza istotne zmiany w nazewnictwie modeli.
– Ten model pokazuje kierunek, w jakim będziemy zmierzać jeśli chodzi o nazewnictwo naszych modeli. Oznacza to stopniowe odchodzenie od nazw literowych – Forterra, Proxima, czy Crystal, na rzecz oznaczeń numerycznych. Naszym zdaniem taka zmiana uprości identyfikację naszych ciągników – tłumaczy Robert Szewczyk, reprezentujący firmę Zetor.
Od 131 do 171 KM– takie warianty mocowe będą dostępne w najnowszej serii 6 od Zetora.
Aktualnie trwają też prace nad kolejnymi seriami numerycznymi. Z tego co się dowiedzieliśmy, za jakiś czas Proxima zostanie zastąpiona nową serią 5.
Nowy ciągnik, stara maska
Trzeba przyznać, że Zetor poszedł własną ścieżką, jeśli chodzi o nowy model. Konkurencja co rusz ogłasza zmiany, modernizacje i liftingi swoich ciągników, podczas gdy często są to drobne zabiegi kosmetyczne.

Z kolei Zetor w nowej serii 6 zmienił praktycznie wszystko, oprócz maski. Nie przeszkodziło mu to jednak w przyciągnięciu tłumu rolników zainteresowanych tą premierą. Podczas niedawno zakończonych targów Agrotech 2025 w Kielcach to właśnie stoisko czeskiego producenta było jednym z najbardziej obleganych.
Zetor serii 6
Już na pierwszy rzut oka zauważymy, że seria 6 jest masywniejsza od dotychczas oferowanej Forterry. Jej DMC wynosi 11,5 t, co w porównaniu do Forterry HD oznacza wzrost aż o 1,5 t.
Nowa będzie także jednostka napędowa – w tym wypadku postawiono na 4-cylindrową konstrukcję marki Deutz o pojemności 4,1 l. W zależności od modelu będzie ona generowała od 131 do 171 KM mocy maksymalnej.

Również w kontekście przeniesienia napędu postawiono na nową skrzynię biegów. Będzie ona oferowała 5 biegów głównych z aż sześcioma przełożeniami zmienianymi pod obciążeniem.
Na pokładzie nie zabraknie też amortyzacji przedniej osi marki Carraro oraz mechanicznej amortyzacji kabiny.
Rolnictwo precyzyjne na pokładzie
Jak na obecne czasy przystało, Zetor serii 6 będzie oferował szeroki wachlarz rolnictwa precyzyjnego.
– Ciągnik standardowo wyposażony jest w złącze ISOBUS oraz jest w pełni przystosowany do założenia nawigacji. My, jako Zetor będziemy rekomendować nawigacje albo polskiego producenta Globtrak, albo zagranicznego Topcon – dodaje Szewczyk.
Koniec z prostymi ciągnikami
Przez długie lata Zetor kojarzył nam się z producentem prostych, mechanicznych ciągników. To właśnie tym zjednały sobie rolników w Polsce. Teraz jednak to się zmieni, bo i czasy się zmianiają.

– Takie zmiany podyktowane są sugestiami naszych klientów. Zauważamy, że wielu rolników stojąc przy zakupie ciągnika mówi, iż chciałoby nabyć ciągnik prosty. Jednak im jest bliżej do finalizacji transakcji, tym częściej okazuje się, że jednak klienci chętnie dobierają liczne opcje wyposażenia dodatkowego. Czasy się zmieniły, rośnie średnia wielkość gospodarstw rolnych, a tym samym potrzeby w zakresie komfortu oraz możliwości finansowe – podsumowuje Robert Szewczyk.
Zetor serii 6 – cena
Traktory Zetor serii 6 powinny być dostępne w sprzedaży na polskim rynku od maja. Jeśli zaś chodzi o cenę, to za model o mocy 170 KM w dobrze wyposażonej wersji przyjdzie nam zapłacić ok. 430 tys. zł netto
Na koniec warto wspomnieć, że przy tych wszystkich zmianach, niezmienne pozostaje miejsce produkcji Zetorów serii 6. Wciąż będzie to Brno.








