Partner serwisu: Trelleborg_Wheels

Anderwald proponuje opryskiwacz ARA oszczędzający 40-95% chemii

Dodano: 18.06.2023
Anderwald_opryskiacz ARA potrafi wykonywać opryskiwanie punktowe
Opryskiwacz ARA potrafi traktować rośliny jednostkowo, co niesie ze sobą szereg oszczędności. Jego dystrybutor, firma Anderwald prowadziła pokazy pracy tej ultranowoczesnej maszyny podczas targów Opolagra 2023 © Traktor24.pl

Ta informacja nie jest już ciekawostką techniki rolniczej rangi światowej, ale ofertą dotyczącą naszego rynku. Zadbała o to m.in. firma Anderwald, która jest jednym z dystrybutorów opryskiwaczy ARA w Polsce. Maszyna ta w zależności od wybranej strategii pracy, pozwala uzyskać oszczędności środków ochrony roślin wynoszące od 40 do 95%.

Delta-T to wskaźnik ratujący opryskiwanie

Zanim rozpoczniemy opryskiwanie roślin powinniśmy zwracać uwagę na aktualną zależność pomiędzy temperaturą a wilgotnością powietrza. Jeżeli zlekceważymy mówiący o niej wskaźnik Delta-T, to oprysk będzie przypominał pracę metodą chybił-trafił. Jak nie dopisze nam szczęście, to cała droga chemia zadziała słabo lub nawet wcale.
Czytaj dalej

– Ultraprecyzyjny opryskiwacz ARA szwajcarskiej firmy Ecorobotix, w czasie rzeczywistym rozpoznaje rośliny na polu i selektywnie opryskuje pojedyncze z nich. Mogą to być rośliny plonu głównego, chwasty lub jedne i drugie. Obecnie mamy w Polsce kilka takich maszyn, które prezentujemy w pokazach. Czekamy na pierwszego klienta – mówi Marek Wieczorek, manager sprzedaży w firmie Anderwald.

Tylko 6 metrów, ale aż 156 rozpylaczy

Pierwszy kontakt z opryskiwaczem ARA może zmylić, bo w pozycji roboczej przypomina „wyrośniętą” kosiarkę rozdrabniającą. W tym położeniu, o tym, że maszyna ta wykonuje oprysk świadczy jedynie zbiornik na ciecz zamontowany na przednim TUZ ciągnika.

4 cm – 

tak blisko siebie zamontowane są rozpylacze w opryskiwaczu ARA

Wątpliwości rozwiewa pozycja transportowa. Wtedy ze złożonymi modułami bocznymi prezentuje się rząd rozpylaczy zamontowanych jeden obok drugiego w odległości co 4 cm. W sumie opryskiwacz ARA o szerokości roboczej 6 m ma 156 dysz (na skrajach modułów po jednej dodatkowej). Obecnie dostępna jest tylko taka wersja maszyny.

Opryskiwanie ze sztuczną inteligencją

Opryskiwacz ARA ma wszystkie elementy robocze osłonięte, co eliminuje wpływ światła słonecznego i wiatru na jego pracę. Nie ma więc np. problemu ze znoszeniem środka ochrony roślin.

Przed belką z rozpylaczami zamontowanych jest 6 jednostek sterujących, czyli jedna na metr szerokości roboczej. Wyposażone są one w lampy stroboskopowe i kamery 3D RGB, które wykonują zdjęcia roślin co 25 milisekund.

Anderwald_opryskiacz ARA wnętrze modułu roboczego z jednostkami sterujacymi i rozpylaczami
Opryskiwacz ARA ma wszystkie elementy robocze osłonięte, co eliminuje wpływ światła słonecznego i wiatru na jego pracę © Traktor24.pl
96 ha – 

taką wydajność dobową może osiągnąć opryskiwacz ARA

Obrazy analizowane są w czasie rzeczywistym przez superszybkie komputery pokładowe. Na podstawie bazy danych i zadanej strategii pracy rozpoznają rośliny i decydują, którą opryskać.

Algorytmy działają w oparciu o wgrane do systemu ok. 10 tys. zdjęć danej rośliny w różnych fazach jej wzrostu i rozwoju. Ich skuteczność sięga 90%. Pozostałe 10% podlega ciągłemu udoskonalaniu przez sztuczną inteligencję w ramach tzw. głębokiego uczenia maszynowego. Zdjęcia z pracy maszyny trafiają nieustannie do chmury, gdzie podlegają analizie. Po wprowadzeniu zmian w postaci aktualizacji trafiają z powrotem do systemu opryskiwacza ARA.

– Kamery wykonują zdjęcia roślin. Na tej podstawie procesory, w ułamku sekundy, analizują zebrane dane i odróżniają rośliny uprawne od chwastów. W zależności od wybranego trybu pracy, otwierają się kolejne rozpylacze, które punktowo opryskują rośliny – wyjaśnia Marek Wieczorek.

Różne strategie opryskiwania

Anderwald_opryskiacz ARA strategie pracy
Pracując maszyną ARA można wybrać różne strategie opryskiwania © Traktor24.pl

Pracują maszyną ARA można wybrać różną strategię opryskiwania. Może ono być skierowane tylko na rośliny plonu głównego, co pozwala prowadzić zabiegi fungicydowe lub insektycydowe.

Opryskiwane mogą być też tylko chwasty. W tym przypadku dostępne są dwa warianty. Pierwszy pozwala pokrywać cieczą roboczą wszystkie chwasty, niezależnie od ich odległości od rośliny uprawnej.

120 tys. euro netto – 

tyle wynosi cena 6-metrowego opryskiwacza ARA. Zawiera ona przygotowanie pod pracę w 3 wybranych uprawach (do wyboru z listy istniejących) i wsparcie techniczne

Natomiast drugi wariant omija opryskiwanie rośliny plonu głównego. W efekcie tej strategii można stosować herbicydy totalne. Trzeba jednak pamiętać, że chwasty rosnące w bezpośrednim sąsiedztwie roślin uprawnych nie zostaną opryskane.

Opryskiwacz ARA potrafi obecnie pracować na plantacjach takich roślin jak m.in.: buraki, kukurydza, pszenica, rzepak, cebula, cykoria, fasola, szpinak i trawy. Trwają pace nad powiększeniem tej listy.

Praca maszyny ARA ma sens również na plantacjach roślin jeszcze nie wprowadzonych do systemu. Opryskując wszystkie małe rośliny punktowo, a nie całopowierzchniowo, można uzyskać oszczędności w zużyciu chemii sięgające nawet 40%.

Anderwald_opryskiacz ARA na targach Opolagra 2023
Ciecz robocza znajduje się w zbiorniku o pojemności 200 l, który zawieszony jest na przednim TUZ ciągnika. Obok znajduje się zbiornik na wodę czystą o pojemności 500 l © Traktor24.pl
Anderwald_opryskiacz ARA szwajcarskiej dfirmy Ecorobotix może pracować w nocy
Opryskiwacz ARA może pracować w dzień i w nocy z wydajnością ok. 4 ha/h © Ecorobotix

Drukuj artykuł: print

Filmy @traktor24

Wszystkie >
Deutz-Fahr 5 Keyline. Zobacz jak pracuje Siewnik Lemken Solitair DT. Zobacz jak pracuje Test Steyr 4120 Multi. Zobacz jak pracuje Ciągnik autonomiczny AgXeed. Zobacz jak pracuje Zbiór kukurydzy na kiszonkę z czujnikiem HarvestLab 3000 Traktorowy majstersztyk ukryty w ciągniku Fendt 209 F Vario Profi+ Film z testu kombajnu Deutz-Fahr C6305 TS Wyjątkowy Ursus. Imponuje trakcją i mocą Test Steyr Absolut 6280 CVT Test przystawki Emmarol EMH 4. W słoneczniku i kukurydzy