Partner serwisu: Trelleborg_Wheels

O te maszyny Mandamu klienci pytają coraz częściej

Dodano: 30.03.2024
Mandam Flex znajduje się w ofercie gliwickiego producenta od 9 lat fot. Tomasz Kuchta
Mandam Flex znajduje się w ofercie gliwickiego producenta od 9 lat fot. Tomasz Kuchta

Centralne miejsca na stoisku Mandamu podczas targów Agrotech 2024 zajęły dwie ciekawe maszyny – kultywator Flex oraz brona talerzowa Gal-M przystosowana do pracy z wozami asenizacyjnymi. Co trzeba wiedzieć o tych maszynach? Ile one kosztują?

Choć przez wielu firma Mandam kojarzona jest przede wszystkim z kultywatorami do uprawy bezorkowej, to dziś spore grono klientów stawia na inne maszyny tego gliwickiego producenta.

Co potrafi elektryczna minikoparka New Holland E15X?

Elektryfikacja maszyn stale postępuje, a najlepszym tego przykładem jest najnowsza minikoparka New Holland E15X. Jakie są jej atuty oraz jak się nią pracuje? Czym charakteryzuje się ten model? Kto powinien rozważyć zakup tego typu maszyny?
Czytaj dalej

Mandam Flex – stary wyga wciąż ma branie

Choć kultywator do uprawy przedsiewnej Mandam Flex jest maszyną już dobrze znaną klientom, to nie oznacza to, iż na przestrzeni lat oferowany jest on w niezmienionym kształcie.

– Kultywator Flex jest w naszej ofercie już od wielu lat. W międzyczasie doczekał się on kilku modyfikacji, które wynikały z doświadczeń naszych oraz naszych klientów. Wszystko po to, by móc go stale udoskonalać. Aktualna wersja wydaje się być już tą ostateczną – twierdzi Józef Seidel, członek zarządu firmy Mandam.

5-metrowy kultywator Mandam Flex 

zaprezentowany na targach Agrotech w Kielcach został wyceniony na nieco ponad 66 tys. zł netto.

Maszyna oferowana jest w szerokościach roboczych od 3 do 6 m w wersjach zawieszanych lub półzawieszanych.

Flex kopiuje teren

Idąc od przodu maszyny zauważymy, iż składa się ona z kilku sekcji. Pierwszą z nich są zacieracze śladów kół ciągnika oraz wałek płaskownikowy. W dalszej części znajdziemy 3 rzędy zębów, które mogą być wyposażone w redlicę prostą lub gęsiostopę. Za ostateczne wyrównanie stanowiska odpowiadają kolejno: włóka zacierająca, wałek strunowy oraz wałek żeliwny typu crosskill o średnicy 400 mm.

Zawieszenie pól zębowych na rurach ma powodować dobre kopiowanie terenu każdego z pól oddzielnie fot. Tomasz Kuchta
Zawieszenie pól zębowych na rurach ma powodować dobre kopiowanie terenu każdego z pól oddzielnie fot. Tomasz Kuchta

– Co ważne, pola zębowe maszyny są zawieszone na rurach, co sprawia, że kultywator w pewnym zakresie kopiuje teren i dostosowuje się do nierówności – dodaje Seidel.

Na stoisku targowym prezentowany był Flex w szerokości roboczej 5 m. W prezentowanej wersji jego cena startuje od nieco ponad 66 tys. zł netto.

Gal-M do wozów asenizacyjnych

Kolejną maszyną, która cieszy się aktualnie sporym zainteresowaniem rolników jest brona talerzowa Gal-M przystosowana do podpięcia do wozów asenizacyjnych.

Już na pierwszy rzut oka zauważymy, iż charakteryzuje się ona szerszym rozstawem między talerzami. Co ciekawe, nie wszyscy rolnicy wybierają taki rozstaw.

Na pierwszy rzut oka zauważymy większy rozstaw między talerzami, niż w klasycznej talerzówce fot. Tomasz Kuchta
Na pierwszy rzut oka zauważymy większy rozstaw między talerzami, niż w klasycznej talerzówce fot. Tomasz Kuchta

– Rolnicy często kupując bronę talerzową Gal-M postanawiają wykorzystywać tę maszynę nie tylko przy współpracy z wozem asenizacyjnym, ale także w wariancie solo, np. przy uprawie pożniwnej. Wówczas standardowo przewidziany dla tej maszyny, szerszy rozstaw talerzy jest za szeroki, dlatego też umożliwiamy rolnikom dostosowanie rozstawu talerzy do rozstawu przewidzianego dla klasycznych talerzówek – tłumaczy Józef Seidel, członek zarządu firmy Mandam.

Co w standardzie, co w opcji?

W ramach standardowego wyposażenia brona talerzowa Gal-M posiada talerze uzębione o średnicy 560 mm, ekrany boczne, czy bezobsługowe piasty z 5-letnią gwarancją. Cena prezentowanej maszyny o szerokości roboczej 3 m zaczyna się od 32,6 tys. zł netto. Warto nadmienić, iż w tej cenie nie jest ujęty wał zagęszczający.

Brona talerzowa Mandam Gal-M oferowana jest w szerokościach roboczych od 3 do 6 m fot. Tomasz Kuchta
Brona talerzowa Mandam Gal-M oferowana jest w szerokościach roboczych od 3 do 6 m fot. Tomasz Kuchta

– Wał jest bowiem elementem opcjonalnym, bo jak się okazuje, do pracy z wozem asenizaycjnym nie każdy rolnik uważa go za potrzebny. Z moich obserwacji wynika, że w ok. 50 proc. przypadków klienci konfigurują maszynę z wałem, a 50 proc. bez – dodaje Seidel.

Co ciekawe, brona talerzowa jest pierwszą, ale nie ostatnią maszyną w ofercie Mandamu, którą będzie można podczepić do wozów asenizacyjnych. Jak udało nam się dowiedzieć, w niedalekiej przyszłości w ofercie ma się także pojawić kultywator zębowy przystosowany do współpracy z wozami asenizacyjnymi.

Wyróżnikiem Mandamu jest 5-letnia gwarancja na piasty bezobsługowe fot. Tomasz Kuchta
Wyróżnikiem Mandamu jest 5-letnia gwarancja na piasty bezobsługowe fot. Tomasz Kuchta
Wałek crosskill o średnicy 400 mm to najważniejszy element  kultywatora przedsiewnego Flex, mający za zadanie w jak najlepszym stopniu rozbić bryły i wyrównać stanowisko fot. Tomasz Kuchta
Wałek crosskill o średnicy 400 mm to najważniejszy element kultywatora przedsiewnego Flex, mający za zadanie w jak najlepszym stopniu rozbić bryły i wyrównać stanowisko fot. Tomasz Kuchta
Drukuj artykuł: print

Filmy @traktor24

Wszystkie >
Ciągnik autonomiczny AgXeed. Zobacz jak pracuje Zbiór kukurydzy na kiszonkę z czujnikiem HarvestLab 3000 Traktorowy majstersztyk ukryty w ciągniku Fendt 209 F Vario Profi+ Film z testu kombajnu Deutz-Fahr C6305 TS Wyjątkowy Ursus. Imponuje trakcją i mocą Test Steyr Absolut 6280 CVT Test przystawki Emmarol EMH 4. W słoneczniku i kukurydzy Kupił nowe opony Trelleborg i napełnił je cieczą McCormick X5.120 w teście redakcyjnym Fendt plus Samson równa się wydajne nawożenie pofermentem